Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Powtórka sztuki, ale nie komedia

Już raz w historii lud stanął zdecydowanie po stronie rządu i nie kłopocząc się przesadnie sądami i procesami, wyrżnął wszystkich zdrajców i przeciwników (czyli też zdrajców), łącznie z ich dziećmi i żonami. A resztka Ormian poszła w rozsypkę.

Tym razem nie ma co nawet myśleć o sądach, bo to sędziowie okazali się zdrajcami i przeciwnikami; ciekawe jest tylko czy ich żony i dzieci padną ofiarami słusznego gniewu ludu.

poniedziałek, 18 lipca 2016, andsol-br

Polecane wpisy

  • Przenosiny

    Wszystkich moich czytelników zapraszam do odwiedzaniaMigotania słów w ich nowym lokalu , naWordpressie.Pierwszy, dzisiejszy (4 sierpnia 2016) wpis już tam stoi

  • Paskudna niespodzianka

    Z ostatniej chwili.Przy próbie komentowania na własnym blogu – a parę chwilpóźniej przy podobnej próbie dodania komentarza na blogu Kota Behemotha–

  • Żyć zgodnie z zasadami

    W domu leksykografa na obiad podają najpierw deser, potem sznycel, a nakoniec zupę.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/07/18 20:41:50
To bardzo dobrze świadczy o tureckim rządzie, że przygotował listy osób zamieszanych w zamach jeszcze przed zamachem.
-
2016/07/18 22:21:08
Macierewicz też miał gotową podobną listę, ale Kaczyński kazał mu czekać z zamachem do pożegnania się z papieżem.
-
2016/07/20 00:33:41
Ormian pamięta się.
O Asyryjczykach i pontyjskich Grekach (których razem było tyle samo co Ormian) nikt już nie wspomina.
Milion tu, milion tam. Nieważne, Młodoturcy przecież byli patriotami, żarliwymi patriotami.

www.stbasiltroy.org/pontos/pontoshistory.pdf
-
2016/07/20 01:38:44
Z materiałów podanych w Twojej lince, telemachu, zdołałem dotrzeć tylko do jednej książki (The Blight of Asia) - ale mam też wspomnienia ambasadora Morgenthau ... po portugalsku. Reszta żyje w kurzu bibliotek.

Rozmach z jakim Erdogan zabiera się do wypełnienia Boskiego Planu, jest przerażający - może później okaże się, że ofiar jest jakaś nieprzyzwoicie ogromna liczba...
-
Gość: jrk, *.ad.magnet.fsu.edu
2016/07/20 15:39:26
Telemachu: Pdf, ktory cytujesz jest wysoce jednostronny, a wypedzenie Grekow Pontyjskich ma inne podloze niz wypedzenie i wymordowanie Ormian. To ostatnie bylo jawnym ludobojstwem, choc Turcy do dzis twierdza, ze bylo sprowokowane opowiedzeniem sie "Ormian" po stronie Rosji w I WS (bardzo to podobne do poparcia "Zydow" na Kresach dla ZSRR w 1939).

Wypedzenie Grekow zostalo tak naprawde spowodowane wojna grecko-turecka z lat 1919-1922, a wojna ta zostala wywolana przez Grecje. Przypadek bardzo zlej kalkulacji: Grecy sadzili, ze pokonana w I WS Turcja jest slabsza od nich i sie przeliczyli. Liczyli tez na poparcie mocarstw zachodnich, z tym samym skutkiem. Wojna skonczyla sie kleska Grecji. W idealnym swiecie kleska ta nie mialaby konsekwencji, ale w swiecie mniej idealnym efektem byly masowe czystki etniczne, zreszta obustronne (ok. pol miliona muzulmanow musialo opuscic Grecje, wcale nie dobrowolnie).

Powyzsze -- oparte na wielu lekturach, ktorych w tej chwili nie potrafie od reki przytoczyc -- pisze nie po to, aby bronic Turkow, ale zeby utrzymywac dystans i pewne kryteria. Terminem "holocaust" tez sie okresla wydarzenia tragiczne wprawdzie, ale z Holocaustem prawdziwym nie za wiele majace wspolnego.
-
Gość: jrk, *.ad.magnet.fsu.edu
2016/07/20 16:25:44
Jedna ksiazka mi sie przypomniala: "Dyplomatyczne wagary" Jana Gawronskiego. Owze byl radca poselstwa RP w Ankarze w latach 1929-1932, znal osobiscie Ataturka i objechal na wlasna reke cala Turcje kilka-kilkanascie lat po opisywanych wydarzeniach.
-
2016/07/21 01:58:18
To tak ładnie się mówi "wypędzenie Greków pontyjskich". Problem (dla mnie) polega na tym, że ci Grecy byli tam tak na oko 2500 lat przybywszy 1800 lat przed Turkami. Zrobienie z nich "obcego" i "wroga" jest czymś, co nie może się pomieścić w głowie tym bardziej, że nie brali oni udziału w działaniach wojennych i nie mieli zbyt dużo wspólnego z konfliktem pomiędzy dwoma państwami. Oni byli u siebie, od zawsze.
Greckie źródła (być może przesadzone, nie wiem) wspominają o 650.000 ofiar. Tylu Greków pontyjskich po tych "wypędzeniach" nie można było się doliczyć.
Interesując się niegdyś historią Smyrny i czytając niekończące się opisy bezmyślnego i wszechogarniającego okrucieństwa skierowanego wobec jej wszystkich nietureckich mieszkańców mam poważne wątpliwości co do wiarygodności źródeł tureckich.
-
Gość: jrk, *.ad.magnet.fsu.edu
2016/07/21 16:19:57
Telemachu: Sam wiesz, ze argument kto ile lat gdzie mieszkal nie jest uniwersalny. Gdyby byl, nie odmawiano by Zydom prawa do Izraela, a coraz powszechniej to sie robi.

Zareagowalem, bo jestem uczulony na nacjonalizm. W tym wypadku na te jego wersje, ktora stala za wywolana przez Grecje bez potrzeby wojne lat 1919-1923:

en.wikipedia.org/wiki/Megali_Idea

Wypedzenie (wraz z nieodlacznymi mordami) Grekow z Azji Mniejszej w roku 1923 mozna porownac z wypedzeniami Niemcow z Polski, a zwlaszcza z Sudetow w 1945 r. Mieszkali tam setki lat. Podobnie jak w Turcji, miliony zwyklych ludzi zaplacily za wywolana przez politykow wojne.
-
Gość: IL, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/07/23 09:22:17
r. Mieszkali tam setki lat.
---------------------------------------
...a przez ostatnie denucjujac i przesladujac swych czeskich sasiadow. Co utrwalilo ich prawo do spokojnego kultywowania swych tradycji przez nastepne kilkaset lat
IL.






PT KOMENTATORZY, wiedzcie: wyrzucam (prawie) wszystkie komentarze gdy link z ksywki prowadzi do działań komercjalnych. To jest blog psa ogrodnika: sam nie zarobię tu i innym nie pomogę.