Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ks. Przysłów 13:24

No i proszę, to nie żadne nowinki, już dawno temu ten pan mówił, że uczenie się nie powinno polegać na zapamiętywaniu tego, co jest w książce napisane, a na krytycznym czytaniu tekstu. I że rozwiązanie wszelkich problemów społecznych jest bardzo proste: „wszystkie dzieci, do których uśmiechamy się i które przytulamy, nauczą się kochać. I jeśli te cnoty rozniesiemy po całym świecie, nie trzeba będzie nic więcej robić”.

A mówił tak z grubsza 2350 lat temu (więc proste rachunki sugerują, że nie mógł być chrześcijaninem), żył w Chinach i nazywał się Mencius.

A liczby podane w tytule to nie popołudniowa pora zapisu, ale nie każdy katolik miał już Stary Testament w ręce, więc skąd ma to wiedzieć?

niedziela, 24 lipca 2016, andsol-br

Polecane wpisy

  • Przenosiny

    Wszystkich moich czytelników zapraszam do odwiedzaniaMigotania słów w ich nowym lokalu , naWordpressie.Pierwszy, dzisiejszy (4 sierpnia 2016) wpis już tam stoi

  • Paskudna niespodzianka

    Z ostatniej chwili.Przy próbie komentowania na własnym blogu – a parę chwilpóźniej przy podobnej próbie dodania komentarza na blogu Kota Behemotha–

  • Żyć zgodnie z zasadami

    W domu leksykografa na obiad podają najpierw deser, potem sznycel, a nakoniec zupę.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/07/24 11:00:53
Hmmm, według Biblii Gdańskiej Przysłowie 13:24 brzmi: "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go karci".
Nie bardzo widzę tu uśmiech na twarzy ojca - chyba że sadysta.
Z ciekawości odszukałem przysłowie 3:28 gdyż taki czas publikacji wpisu pokazuje mój zegar.
"Nie mów bliźniemu: Idź sobie, przyjdź później,
dam jutro - gdy możesz dać zaraz.
To już brzmi lepiej, ale nie wiem czy chińscy mędrcy też tak myśleli.
-
2016/07/24 14:06:25
W tekście Biblii nie widzisz uśmiechu na twarzy ojca. Wiele osób cytując ten i podobne porady biblijne widzi cenne porady dla naszego społeczeństwa na dzisiaj. I wywodzi z nich wiele teorii, które już unikają mówienia o biciu rózgą (bo z katowaniem dzieci skojarzyć się może) ani linijką, ani pasem, ani ciąganiem za uszy, ani nakazie klęczenia na ziarnkach grochu, ani o zamykaniu w ciemnej komórce, bo te teorie nie wdają się w techniki tortur, poprzestają tylko na przedstawianiu Bóg wie skąd wyciągniętych (czyli z Biblii) zapewnień, że dzieci trzeba "dyscyplinować".

I owe teorie nie starają się nawet dostrzec powiązań z rodzicami zostawianymi na starość samym sobie, na czekanie na śmierć w ubóstwie i prawie pełnym zapomnieniu przez swoje dzieci, a w najlepszym przypadku oddawanych do "domów pogodnego trzeciego wieku".

Pozwolę sobie wzruszyć ramionami na jakiekolwiek próby uzasadniania Świętymi Tekstami żałosnych praktyk zdziczałych społeczności i przypomnę tylko, że
nie tylko Chińczycy potrafili unikać traktowania dzieci jako stworów obarczonych od chwili urodzenia winami i potrzebującymi kar.






PT KOMENTATORZY, wiedzcie: wyrzucam (prawie) wszystkie komentarze gdy link z ksywki prowadzi do działań komercjalnych. To jest blog psa ogrodnika: sam nie zarobię tu i innym nie pomogę.