Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Hucpa

Powie ktoś, że w trudnych czasach, gdy z wielu stron donoszą o zamachach bombowych, szczęśliwy to kraj, w którym jedyne bomby to te odszukiwane łatwo ćwiczeniowo-balonowe oraz bombowe wypowiedzi dla prasy. Może to i prawda, ale niepokoi jakość ostatniej bomby, którą wrzuciła pewna paniusia stwierdzeniem, że przypisywanie Polakom pogromu kieleckiego z 1946 roku to „żydowska hucpa” skierowana przeciwko „niewinnemu miastu” i o tym jak zakończyć „żydowski motyw do szantażowania Polski”.

Znana od dawna linia rozumienia historii: ponieważ komunizm to żydowski wynalazek, wiadomo kto sterował sowietami a skoro to właśnie sowieci zabijali Żydów w Kielcach, mamy jeszcze jeden przykład Żydów samych siebie mordujących. Leczyć tego się nie da, ale jeśli znamy przypadki wnuków zbrodniarzy hitlerowskich, którzy są przyzwoitymi ludźmi, może i tu za dwa pokolenia będzie jakaś poprawa. Czasami trzeba po prostu odczekać. Ciekawy tylko w tej aferze jest fakt, że ta osoba była już przewodniczącą Klubu Inteligencji Katolickiej w Kielcach. Smutne, że słynny KIK mógł zejść nie na psy, a na pchły, ale utrzymanie jakości idei w czasie nigdy nie jest łatwe – jakże pięknie zaczynał się komunizm w XIX wieku, albo Solidarność 36 lat temu.

Zdecydowanie odrzucę tu pojawiające się czasami wyjaśnienie o genetycznym antysemityzmie Polaków; nawet jeśli takich wyskoków jest sporo, ciągle mamy tu poziom kultury, nie biologii. Zachęcam do pomyślenia o Australii, nędznie im się zaczęło, ale dziś to jedno z przyzwoitszych na świecie społeczeństw. Więc i my mamy szanse.

Warto tylko zastanowić się nad powodami tego, że 70 lat po pogromie może nawracać obwinianie zań jednej z czterech grup: jakichś "sowietów", polskiej ubecji, polskiego motłochu, polskiego Kościoła.

Mam za dość przekonujące, że wszystkie cztery są w istocie winne, ale refleksja nad trudnościami wyjścia ze strefy cienia i kłamstwa wymaga trochę więcej linii niż ja chciałbym dziś tu napisać, a wracający z urlopu czytelnik przeczytać. Więc zostawię te geopolityczne rozważania w spokoju do jutra i zajmę się czymś przyjemniejszym, a w tej materii prawie wszystko inne jest przyjemniejsze.

czwartek, 28 lipca 2016, andsol-br

Polecane wpisy

  • Przenosiny

    Wszystkich moich czytelników zapraszam do odwiedzaniaMigotania słów w ich nowym lokalu , naWordpressie.Pierwszy, dzisiejszy (4 sierpnia 2016) wpis już tam stoi

  • Paskudna niespodzianka

    Z ostatniej chwili.Przy próbie komentowania na własnym blogu – a parę chwilpóźniej przy podobnej próbie dodania komentarza na blogu Kota Behemotha–

  • Żyć zgodnie z zasadami

    W domu leksykografa na obiad podają najpierw deser, potem sznycel, a nakoniec zupę.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:






PT KOMENTATORZY, wiedzcie: wyrzucam (prawie) wszystkie komentarze gdy link z ksywki prowadzi do działań komercjalnych. To jest blog psa ogrodnika: sam nie zarobię tu i innym nie pomogę.