|
Blog > Komentarze do wpisu
Głupole Brytole
Wczorajsze (3 marca) wydarzenia z Wysp Brytyjskich są najlepszym
dowodem co się dzieje ze społeczeństwem dotkniętym zarazą cynizmu,
materializmu i ateizmu, które nawet zamierza uznać małżeństwa
homoseksualne i zatraciło sens życia.
Otóż lud ten ujrzał
znak na niebie
w postaci gorejącej kuli. Jest zupełnie oczywiste co bogobojny, normalny
naród miał zrobić: krzyże po skwerach stawiać, w świątyniach (najlepiej:
katolickich) gromadzić się na wspólne modły, do spowiedzi przystępować i
marne ziemskie posiadłości Kościołowi przepisywać. Oraz komisję o zbrodni,
przez Macierewicza kierowaną, powoływać. A wiecie wy co owi
ludzie, od Szkocji do Kanału la Manche robili? Nie uwierzycie mi z
pewnością.
Dzwonili na policję martwiąc się, że chyba jakiś samolot ma poważne
problemy!
To z powodu takiego racjonalistycznego bezeceństwa ów kraj traci światowe
znaczenie na rzecz głęboko wierzących (w komunizm) Chińczyków.
Prawdę powiedzmy: nasi liczni na Wyspach rodacy też się nie popisali. Połowa z nich błogo odpoczywała w barach po ciężkiej sobotniej popijawie, a inni ganiali po ulicach obracając uwagę przechodniów ku niebu i krzycząc: „lukkułwa, do góry! Up, up! Co to jest, was ist das?” niedziela, 04 marca 2012, andsol-br
TrackBack
Komentarze
daria_nowak
2012/03/04 14:12:23
wstyd normalnie i obraza boska!
2012/03/04 15:16:21
Koniec świata. Tak kiedyś upadł antyczny Rzym, gdy wiara w starych bogów poszła w zapomnienie:-)
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/04 15:21:47
Polska to taki kraj w ktorym lekarz ma pretensje do pacjenta ze jest chory, a nauczyciel ze jego uczniowie/studenci nic nie umieja.
A dlaczego wlasciwie Polacy nie wierza tym naszym dzielnym naucofcom? 2012/03/04 15:32:24
schody_do_nieba - pierwsze zdanie z Twojego komentarza to improwizacja czy cytat? Bo radbym znać autora. Jako aforyzm, śliczne.
Jeśli wziąć to o nauczycielach od poważnej strony, to pretensje, że nie wiedzą, to jedna strona purchawki. Druga w tym, że nauczyciel SAM sprawdza jakość wyuczenia się tego, czego nauczał. Przecież to jeszcze głupsze niż kucharz oświadczający czy jego dania są smaczne czy też nie. 2012/03/04 16:19:38
Wiadomo, że Polacy na Wyspach, to albo piją, albo biegają po ulicach i wrzeszczą w jakimś sobie tylko znanym narzeczu. Ktoś tu się nie popisał.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/04 16:35:25
Pierwszezdanie to improwizowana obserwacja.
Jezeli osoby zaufania publicznego ( father figures ) wyobrazaja sobie ze sa baronami, markizami czy hrabiami, i potwierdzaja to swoim zachowaniem, to osoby pozostajace na slabszych pozyscjach ( figura corki ) musza wcielic sie w role "chlopow" i przyjac odpowiednie wierzenia. Taki paradygmat.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/04 16:37:06
Przepraszm za literowki.
2012/03/04 20:57:11
@Andsol
Nie, nie chodziło mi o Brytyjczyków. Raczej o tych wszystkich Polaków, którzy nie spędzają sobót w barach i znają angielski. 2012/03/04 21:35:28
Z czym mi to się kojarzy... ach, z Dostojewskim, u którego pewien student satysfakcji postanowił szukać za pomysł, że to rosyjski student zbrodni mógł się dopuścić...
A to prosta kwestia kwantyfikatorów. W razie potrzeby u notariusza podpiszę, że wierzę w istnienie Polaków na Wyspach co nie piją, burd nie wszczynają i po angielsku wysłowić się potrafią. 2012/03/04 22:02:00
A mnie się to kojarzy np. z 'tymi głupimi Polaczkami' albo 'leniwymi czarnymi' itd. Ileż można. Wystarczy po prostu nie uogólniać, szczególnie wtedy, kiedy te uogólnienia nic nie wnoszą. Kłaniam się.
2012/03/04 22:48:38
Aleś się zawzięła. No więc jako Polak, o Polakach, mądrych i głupich, mogę. A czy zasadnie? Wystarczy posłuchać co ze swego języka używanego na Wyspach rodacy udokumentowali nagraniami w Sieci. A ich aspołeczne poczynania były wielokroć rejestrowane przez brytyjską policję. To jest smutny temat dla każdego myślącego Polaka i niewiele on może, więc śmieje się, żeby się nie zapłakać.
A porównanie tego ze stereotypami dotyczącymi innych jest nietrafne. To jest tak jak ze znajomymi Niemcami, którzy na lewo i prawo opowiadają jak bardzo nie znoszą Niemiec i jaki to okropny kraj - i ja mogę się śmiać, ale powtórzenie tego przeze mnie jest nie do pomyślenia. Oni mogą, a ja nie.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/04 23:24:41
A jak siedza w sobote w barach to co? Co wam do tego? A te dziewczyny co w agencjach pracuja tez "wasze" ? Od dzisiaj kujony maja rzadzic swiatem? dobre sobie.
No i czy telefonowanie na policje na widok komety to jest racjonalne zachowanie? ...... Mozna odniesc wrazenie ze marketing szeptany uslug swiadczonych przez polski sektor edukacyjny jest wyjatkowo zalosny. Moze potrzebujecie wiecej edukacji? Chyba nie wiecej pieniedzy, biorac pod uwage tak mierne wyniki dotychczasowych inwestycji.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/04 23:53:21
Biorac pod uwage plec zenska w nicku, przpraszam za "kujony". Prosze jednak, pamietajcie ze wasze przekonania na temat tego co jest dobre/piekne/prawdziwe sa bardzo "culture-specific" i nie powinny byc uniwersalizowane.
2012/03/05 01:51:45
cmss, dyć nie twierdzę, że ktoś złapany na ulicy ma wyceniać czy student jest naumiany czy nienaumiany. Ale jeśli jest 6 grup studenckich z algebry I oraz 6 z algebry II, prosta uczciwość wymaga, by ci, co uczą II sprawdzali zadania studentów z I i to na zasadzie, że pani A sprawdza wszystkie zadania 1,2, pan B wszystkie 3,4 itd. A prace nie są oznakowane imieniem i nazwiskiem. Bywały miejsca na świecie gdzie tak się pracowało i nie odchodziła fuszerka.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/05 22:11:03
A moze to prace nauczycieli nalezy oceniac? Tak mnie uczono w szkole.
2012/03/05 23:12:20
prosta uczciwość wymaga, by ci, co uczą II sprawdzali zadania studentów z I i to na zasadzie, że pani A sprawdza wszystkie zadania 1,2, pan B wszystkie 3,4 itd.
Szkoła W.! Ach, ile żeśmy sobie krwi wzajem upuścili, ile zębów wybili, posiadając silne zdania odrębne. Najprostsza uczciwość to flatline - równo, po równo. W opisanym systemie niezbędny jest klucz i standard. Wszystko - co poza, nieodzownei będzie równo wykaszane. W różnych miejscach, andsolu, i momentach rozdzeiarsz szaty nad inwazją sztampy i mierności w szkole niższej i wyższej, zresztą nie tylko Ty sam, ale wraz z wieloma. Ileż razy pokazujesz idee, mniejsze lub większe, niektóre istne brylanciki - i gorzko pytasz, czemu nie ma dla nich miejsca w szkole? No, nie ma, bo marny byłby los takiego nauczyciela, co by nimi rzucał, a jeszcze marniejszy los ucznia, ktory by czymś takim się zachwycił, i - nie daj Boże - zastosował na sztampowym egzaminie, jak najbardziej sprawiedliwym i uczciwym. Lufa murowana. Czemu nikt nie lubi zadań i ozwiązań nietypowych, zadanek-motylków, rozwiązań-iskrzątek, ani nauczyciele ani uczniowie? Bo jakże toto sprawdzać? No, nie da się. System - A spradza B, B sprawdza A, może uczciwy i sprawiedliwy (pomińmy wbudowaną nieufność - zakłada się z góry przekręt) ma cenę, którą ktoś musi zapłacić. Ceną jest zrutynizowanie, a w porywach nawet skretynizowanie przedmiotu. Been there, done that.
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/06 00:53:03
a ja taki filmik wczoraj ogladalem
www.youtube.com/watch?v=IP9MPV4jY1k
Gość: schody_do_nieba, bas1-montreal29-1242341457.dsl.bell.ca
2012/03/06 16:34:34
Tak sobie wyobrazali szkole przyszlosci ludzie ( jak sie mowi ) "krecil sie" Steve Jobs i inni tacy. A przyszlosc jest dzis.
|
|