Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Jedna z wielu rzeczy, których zupełnie nie rozumiem

Zostawmy na boku pytanie czemu znienacka amazon.com postanowił podać mi ceny w realach, a nie w dolarach. Książkę można w sieci znaleźć w pdf, kto lubi obracać fizyczne, papierowe strony, zapłaci bez narzekania kilkanaście złotych za jej „prawdziwą” wersję, ale co znaczą te obłąkane ceny, które nie są wcale rzadkością w informacjach antykwariatowych. Nie może mieć autografów Churchilla i Stalina, jak sobie studiowali to w Jałcie, bo wydanie Doverowe jest z 1965 roku. Może to szyfr al-Kaidy?

piątek, 20 stycznia 2012, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Irek, adnu51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/20 21:14:32
A który to rocznik? Na beaujolais mi nie wygląda :rool:
-
2012/01/21 19:32:12
hm.... niech no zgadne. Wprowadzono nowe przepisy dotyczace handlu firm z USA z Brazylia?

W Argentynie na przyklad od jakichs kilku miesiecy ludzie poslugujacy sie tutejszymi kartami kredytowymi (obojetnie przez jaki bank wydanymi) nie moga dokonac zadnej transakcji na ebay. Powod: w zwiazku z "bardzo zla sytuacja gospodarcza Argentyny" wszystkie transakcje powyzej 100 USD sa blokowane.
-
2012/01/21 21:31:06
"co znacza te oblakane ceny"?...

Ktore ceny sa oblakane? Te niskie czy te wysokie? Kupuje sporo ksiazek uzywanych na Amazonie. NA oglo sprzedawcy sa fachowcami i potrafia ocenic ile ziac za ksiazke biorac pod uwahe "historical value", popyt, podaz itede. Od czasu do czasu pojawia sie "nowy gracz" ktory nie ma pojecia o rynku i spzredaje ksziazke za 1% ceny wolanej pzrez innych.

Czasem taka ksziaka nagle znika aby sie pojawic z "wlasciwa" cena, czasem proba kupna konczy sie komunikatem "ksziaka niedostepna" bo facio sie zreflektowal. A czasem udaje sie kupic cos naprawde cennego za mala cene.

Ja polowalem przez wiele lat na "Rough Sets" Zdzislawa Pawlaka, znakomitego polskiego naukowca, niestety, zmarlego niedawno. Poniewaz dyscyplina robi oszalamiajaca kariere na swiecie, cena ksiazki jest cos tak meidzy 400 a 600 dolcow. Mniesie udalo kupic od jakiegos naiwniaka za dolcow 25. Natomiast inna ksiazka, z zupelnie innej dziedziny (dynamika gazow) ktora stoi po dolcow 300 pokazala sie za dolcow 80. Niestety, gdy zlozylem zamowienie dostalem e-majla ze ksiazka jest niedostepna a potem jej cena skoczyla do 200.Co i tak tanio, ale dla mnei za duzo.

Normalnie... Rynek...
-
Gość: Wiesiek, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2012/01/22 01:37:36
Czyżby to:
krainaksiazek.pl/Nauka/matematyka/100-Great-Problems-of-Elementary-Mathematics,9780486613482.html
za jedyne
cena 56.02 zł
(netto: 53.35 VAT: 5%)?

Termin realizacji zamówienia: 10-14 dni roboczych.
-
Gość: nie-sapie, aavt107.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/28 16:28:52
W mamuli66 rozpoznaję chyba znanego trolla A.L., co chyba rozwija się Adam Lewandowski (?) Nieudacznik ten od ca. 15 lat rozpowiada jak to się zajmuje machine learning i zniechęcił już do tej dziedziny całe pokolenia na usenecie.

Ceny oczywiście są obłąkane, bo ustawiane przez komputer automatycznie w "reakcji" na "rynek" (o czym mamula66, jako specjalista od takich algorytmów powinien kojarzyć).

W poniższym przykładzie komputery wyceniły książkę na 23 i pół miliona:
www.michaeleisen.org/blog/?p=358

Oscylacja cen jest podstawą działania samego Amazona, który zawsze stara się mieć najniższe ceny i gdyby nie szachraił codziennie kilka centów w górę i w dół, nie zarabiał by nic. To samo zjawisko można zresztą zaobserwować w każdym większym supermarkecie.
-
2012/01/28 16:55:16
Bardz dziękuję, nie-sapie, za linkę do świetnie udokumentowanego wpisu w blogu Eisena - czyli w gruncie rzeczy to jak z tym pajacem, co oferował książkę Grossa z jakimś niesamowitym przebiciem - wrzask w publicznym miejscu, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Trochę mniej jestem Ci wdzięczny za uwagi o mamuli, bo nie w pełni masz rację, to Andrzej, a ponadto z jego kilkudziesięciu komentarzy na moim blogu (grep mi mówi, że komentował koło 79 wpisów, plus parę pod uprzednią ksywką, której nie pamiętam) kilkanaście a może i więcej miało wartościowe uwagi, nie mówiąc o wskazówkach lektury. To nie jest tak zła proporcja. A jeśli chodzi o wieloletnią przeszłość... tak, parę razy były mi nie w smak jego komentarze u Niny Mazur, ale kto mnie prosi o podsumowywanie osób? Na św. Piotra nie mam zadatków. Więc choć parę razy czułem się przymuszony do proszenia go publicznie o wyciszenie tonu, byłoby sporą niesprawiedliwością wydawanie negatywnych ocen o jego całej działalności, szczególnie tej z innych światów i czasów.