Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Sposoby mówienia prawdy

Pewnego dnia na początku 1942 roku Groucho Marx trudził się przycinaniem krzewów róż na skraju jego posiadłości z Beverly Hills. To zajęcie przypadło mu od internowania jego amerykańskiego ogrodnika japońskiego pochodzenia, w wyniku ataku lotniczego na Pearl Harbor. Przechodząca obok starsza pani zatrzymała się i nie rozpoznając komika zapytała go ile dostawał za dbanie o tak imponującą rezydencję. „Och, ja nie dostaję w dolarach”, odpowiedział Marx. „Właścicielka posiadłości po prostu pozwala, że z nią sypiam.”

W artykule o Chaplinie (John Sbardellati, Tony Shaw) z „The Pacific Historical Review”, vol.72, p.495, 2003.

wtorek, 06 grudnia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: