S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Idzie lepsze czyli ludzki prezydent

Rozczuli³ mnie do ³ez prezydent demokratycznego Afganistanu, Hamid Karzai, wybaczaj±c kobiecie, która zhañbi³a rodzinê i pozwoli³a siê zgwa³ciæ. Ojcowskim gestem w puch obróci³ wyrok 12letniej odsiadki (mia³y byæ 2 lata, ale baba mia³a czelno¶æ odwo³aæ siê od wyroku), pod warunkiem, oczywi¶cie, ¿e niegodna zgodzi siê wyj¶æ za m±¿ za chwackiego gwa³ciciela.

Przy okazji, mam malutkie pytanko, nie o Afganistanie, a o Polsce. Ile my wydajemy rocznie w wydatkach wojskowych i innych na utrzymywanie przy w³adzy w Afganistanie tej bandy popierdoleñców?

pi±tek, 02 grudnia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/02 05:04:09
Inny ¶wiat Andsolu i czy to bêdzie Karzaj, czy inni nie zmienisz tego.
Jeste¶my tam z innych powodów ni¿ europeizacja tego kraju. Interesy, interesy... Szkoda, ¿e nie nasze, ale Polacy ju¿ tak maj±.
-
Go¶æ: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2011/12/02 08:58:17
Odpowied¼: za du¿o.
-
Go¶æ: Janna, cpc7-walt12-2-0-cust4.13-2.cable.virginmedia.com
2011/12/02 12:56:25
W³a¶nie przeczyta³am tego "newsa" na guardianie i wp³yne³o to odrobinê ujemnie na moje smopoczucie. Pomijaj±c ca³y ocean problemów generowanych podej¶ciem do kobiet w, hmm pardon to uogólnienie, Arabskich kulturach, przera¿aj±ce jest stanowisko UE: "The case, which has highlighted the plight of Afghan women jailed for so-called moral crimes, was to be the subject of a documentary film funded by the European Union until diplomats censored it out of fear for the woman's welfare, and for their relations with the Afghan government." Co tam niepojêty absurd sytuacji w której musi ¿yæ ca³a ¿eñska czê¶æ spo³eczeñstwa, æææææ¶¶¶¶¶¶ wsad¼my palce w uszy i za¶piewajmy radosne la-la-la bo przecie¿ tak dobrze nam siê uk³adaj± stosunki dyplomatyczne.
A nawi±zuj±c trochê do wypowiedzi Caddicusa, takei rzeczy s± do zmiany, nie od razu ale jednak. Tylko trzeba zacz±æ od zauwa¿enia problemu i dog³êbnego oburzenia siê. A potem jeszcze tylko nie zapomnieæ co nas oburzy³o szukaæ sposobów na zmiane. Aha! No i nieustannie poszturchiwaæ w tym kierunku tych którzy maj± w³adzê, ¿eby i oni nie zapomnieli.
-
Go¶æ: nightwatch, 78.133.143.5*
2011/12/02 13:54:24
Okupant powinien przejmowaæ siê niesprawiedliwym traktowaniem okupowanych. Tak teraz wypada.
-
2011/12/02 15:30:59
Okupant uprawia bezczeln± propagandê albo - co gorsza - zmusza biednych Afgañczyków do ¿ycia!
www.guardian.co.uk/world/2011/nov/30/afghanistan-life-expectancy-rising-survey
-
2011/12/02 15:52:39
caddicus: czy to bêdzie Karzaj, czy inni... I têdy (obawiam siê) droga do pogrzebania tak naszych zasad moralnych jak i szansy kobiet afgañskich na polepszanie ich doli. Z Karzajem do roli zbawców kraju stawa³o w konkursie wielu bojowników o wolno¶æ. Je¶li dla mo¿nych tego ¶wiata chodzi naprawdê o poprawianie go a nie tylko o wcinanie siê klinem w pobli¿e Rosji, mo¿na by³o negocjowaæ warunki podtrzymywania takiego typa u rz±du. Kropka.
-
2011/12/02 21:21:06
Karzaj na pewno nie jest bohaterem mojej bajki, ale w tym przypadku s±dzê, ¿e tu nie chodzi o jego osobiste pogl±dy. On sam chyba by to nawet chêtnie tak za³atwi³, ¿eby nie mieæ k³opotów z Zachodem, ale nie mo¿e sobie na to pozwoliæ z przyczyn wewnêtrznych. Naruszanie "odwiecznych obyczajów", zw³aszcza jak chodzi o podleg³o¶æ kobiet, jest przez Afgañczyków bardzo ¼le widziane. To jest - z ma³ymi wyj±tkami - straszliwie konserwatywne i "nieprzemakalne" spo³eczeñstwo.
A najstraszniej pomy¶leæ, ¿e przymus po¶lubienia gwa³ciciela to jeszcze nie jest najgorsze, co kobietê mo¿e spotkaæ. W niektórych zak±tkach naszego globu homo sapiens sapiens takie zgwa³cone nierz±dnice oblewa benzyn±, podpala i wtedy ani rodzina nie musi znosiæ hañby, ani jacy¶ zagraniczni obroñcy cz³owieka nie mog± ich z wiêzienia wyci±gaæ, nara¿aj±c miejscowy honor na straty.
-
2011/12/03 02:09:08
W kulturze konserwatywno-islamskiej tak jest, niestety :(
Ten sam schemat myslenia, daleko nie szukajac: czytalam dzis newsa o tym, ze najwyzsza rada ulemow w Arabii Saudyjskiej wydala oswiadczenie, w ktorym uzasadnia podtrzymanie zakazu kierowania pojazdami przez kobiety. Otoz - uwaga - jesli kobiety beda mogly kierowac pojazdami, "znikna w naszym kraju dziewice".

Znajoma muzulmanka, ozeniona z Amerykaninem i mieszkajaca w USA (przeniosla sie tam z Pakistanu, ktory tez rajem dla kobiet bynajmniej nie jest) podsumowala to tak:
"w konserwatywnym spoleczenstwie islamskim liczy sie najpierw ojciec, potem bracia, wujkowie, stryjkowie, mescy kuzyni. Potem ida dzieci plci meskiej. Potem idzie inwentarz domowy: owce, krowy, kozy - co kto ma. Dopiero na szarym koncu sa kobiety, przy czym tylko te, ktore juz spelnily swoj obowiazek tj. urodzily meskiego potomka. Te, ktore obowiazkowi nie sprostaly, poddawane sa ostracyzmowi calej wielkiej rodziny. Te, ktore sa bezplodne, nie zasluguja nawet na to, zeby je karmiono. Najczesciej sa wyganiane na ulice i zmuszane do zebrania."

Ja sie ciesze, ze nie urodzilam sie w tamtej czesci swiata. Na zmiany ichniejszego spoleczenstwa, zwlaszcza zmiany zaindukowane z zewnatrz, przez "niewiernych", juz dawno przestalam liczyc.
-
2011/12/03 05:41:44
Nino, chocia¿ nie mam nadmiernych z³udzeñ, to jednak a¿ tak skrajnym pesymist± nie jestem. ;) Tylko tak mi siê wydaje, ¿e nasze, zachodnioeuropejskie wyobra¿enie o po¿±danym nastêpstwie i tempie zmian kulturowych "nieco" jest od azjatyckiego czy afrykañskiego odleg³e. Wed³ug nas nic siê nie zmienia, bo kobiety nie s± równouprawnione. A tam zmienia siê nieprzytomnie, kiedy kobiety u¶wiadamiaj± sobie, ¿e w ogóle mog³yby pomy¶leæ o czym¶ takim, jak odrobina równouprawnienia (ostatnio zreszt± ten proces w Afryce wiele szybciej ni¿ w Azji przebiega).
Oczywi¶cie, jestem za tym, ¿eby to siê dzia³o jak najszybciej. A równocze¶nie zdajê sobie sprawê, ¿e zlekcewa¿enie uwarunkowañ kulturowych mo¿e sprawê tylko opó¼niæ. ¯e tu jest konieczny nie podbój, tylko praca u podstaw, ¿eby nie by³o wiêcej szkód ni¿ po¿ytku. Bo nikt nie lubi, jak kto¶ przychodzi i o¶wiadcza, ¿e on jest ten m±drzejszy i bêdzie dyktowa³.
Znam pewne ciche, niepozorne inicjatywy, które dziêki pokorze i znajomo¶ci lokalnych warunków osi±gnê³y wiêcej ni¿ wszelkie militarno-polityczne akcje. Zaindukowa³y. I - jak s±dzê - nie wskutek jakiej¶ tam zachodniej "wy¿szo¶ci", tylko dlatego, ¿e proponowa³y co¶, co psychologicznym ludzkim potrzebom odpowiada. Mo¿e w tym wic? Jakimi¶ chytrymi sposobami przekonaæ ludzi, ¿e wszystkim, równie¿ mê¿czyznom, bêdzie lepiej, kiedy kobietom nie bêdzie gorzej? ;)
-
2011/12/03 05:48:21
Bobik:
tak, takie male zmiany sa jak krople dr±¿±ce skale. Ale na to trzeba pokolenia, dwoch. I trzeba dzialac od srodka.
Dlatego sie ciesze, ze sie tam nie urodzilam, bo jedyne, co moglabym wtedy zrobic to wiaæ, a taka ucieczka rownalaby sie zerwaniu jakichkolwiek kontaktow z cala rodzina.