Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Czy warto było leczyć?

W dwutomowym dziele „Pasje intelektualne” (tak, w istocie pasjonującym) patrząca na Ciebie autorka nie uzasadnia przydanego jej miana „feministki” walką wręcz. Dostrzegam tylko celne i szybkie sztychy, bez komentarzy, no bo i po co... W poniższym cytacie (rozdział IX, podrozdział „Cud lekarskiej elektryczności) rzecz dzieje się w połowie XVIII wieku.

W Montpellier lekarz Sauvages oświadcza, że elektrycznością przyniósł ulgę ośmiu czy dziesięciu chorym. Po paralitykach wypróbowuje leczenie 24letniego epileptyka i 80letniej hrabiny. Pierwsza osoba przestaje mieć kryzysy, ale druga po zabiegach zapada na dziwną senność. A potem szczyci się wyleczeniem pijanego paralityka, który odzyskuje wystarczająco siły, by stłuc żonę ze stosowną energią. Wszystkie te szczegółowo opisane doświadczenia, opublikowane w „Jornal des Savants”, obiegają akademie.

Elisabeth Badinter, Les passions intellectuelles, 1999.

środa, 16 listopada 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: