Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Tradycja jak kleik oraz jak przełożyć jedno słówko

Zanim Ronald Modras wydał w Polsce przekład swego dzieła o stosunku KK do Żydów przed wojną (na początku roku pojawił się u mnie pewien cytat wyjęty stamtąd), opublikował w Studia Judaica artykuł, będący zapowiedzią książki. Ciekawe, że  ten jego urywek:

Odrzucenie przez Kościół rzymskokatolicki w Polsce modelu nowoczesnego państwa świeckiego przekształciło się w walkę o Polskę, której prawa i kulturę miały reprezentować katolickie normy i wartości, w skrócie mówiąc, miała to być „Polska katolicka”. Taki ideał wywierał wpływ nie tylko na zasadę rozdziału Kościoła od państwa, ale na sztukę, prawa regulujące małżeństwa i rozwody, na edukację. „Albo Polska będzie katolicka, albo przestanie być Polską” – to hasło często cytowane na łamach narodowej i katolickiej prasy. Polscy konserwatyści katoliccy nazywali państwa demokratyczne, neutralne religijnie „masońskimi demokracjami”. Jeżeli zaś jakiś aspekt współczesności nie współgrał z tym, co uważano za tradycyjną polską kulturę katolicką, rozlegał się okrzyk: „zażydzenie”.

zamieszczony w książce w rozdziale 10 (str.245), oprócz paru nieistotnych odmiennych detali, otrzymuje znacznie odmienną formę ostatniego zdania:

...lecz jeśli jakiś element współczesności kłócił się z tradycyjną polską kulturą katolicką, mówiono o „judaizacji”

Być może mówiono i pisano przed 1939 rokiem o „judaizacji”, ale nie znam takich tekstów (sprawdzę w moim niezawodnym źródle czy to często słyszało się lub spotykało w prasie, o wyniku rozmowy powiadomię w komentarzu), a znam wielką liczbę tekstów, gdzie użyto terminu „zażydzenie”. Niechętnie czepiam się tłumaczeń, bo wiem jak trudna i niewdzięczna to praca, ale tym razem bez najmniejszej wątpliwości wygładzenie zwrotu w książce przez pana Witolda Turopolskiego przy przekładzie książki nie oddaje treści tak jasno i dobitnie jak w artykule czyni to przekład pani Anny Łysiak. A w takich sprawach diabeł mieszka w szczegółach.

poniedziałek, 17 października 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/10/17 06:59:14
ten diabel, lypie diabelsko okiem i jezorem mle co mu niesie:

Z niepokojem patrzymy, że dochodzą pewne głosy, którym niewygodnie jest w demokracji. Niewygodnie jest tym ludziom, którzy chcieliby usunięcia religii z przestrzeni publiczne(...)"

to pan abp Józef Michalik tutaj

wiadomosci.onet.pl/kraj/to-zdumiewajace-oni-chca-zwalczac-krzyz,1,4881726,wiadomosc.html

bywa
-
2011/10/17 10:00:33
Po pierwsze spieprzyłeś drugiego linka, po drugie końcowa insynuacja pewno ogólnie słuszna, ale w kontekście niemądra. Po prostu słaby tłumacz - dzięki za ostrzeżenie.
-
2011/10/17 11:00:20
kwik: w obu sprawach masz rację; linka poprawiona (brak dwukropka Blox naprawił jakimiś dziwadłami), a zbędną końcową złośliwość wymazałem. Dziękuję.
-
2011/10/17 16:27:48
Jakże adekwatny do współczesności jest ten opis sytuacji sprzed 80 lat...
-
2011/10/17 16:53:28
Tyle, że miejsce masona oraz Żyda zajęli zwolennicy aborcji lubo cywilizacji śmierci.
-
2011/10/17 18:08:55
.
-
2011/10/17 22:52:55
Sprawdzone, B.G. rzecze: może ktoś gdzieś nie użył w jakiejś rozmowie terminu judaizacja, ale w publicznym obiegu było zażydzenie - i jako środek naprawy polskich problemów - odżydzenie.

Mr.Turopolski, it isn't an error. it's a blunder.