|
Blog > Komentarze do wpisu
No to poobijajmy ich sobie
[...] tak jak Don Kichot zamarzy³, ¿e brzydka ch³opka by³a mi³o¶ci± jego ¿ycia, Europejczycy chcieli, ¿eby Grecy byli helleñscy. Nie mo¿emy mieæ Grekom za z³e wykorzystywania tej zachcianki. W XIX wieku Brytania, Francja i Niemcy zaczê³y wspieraæ finanse greckiego pañstwa. [...] Wykorzystywanie helleñskiego mitu sta³o siê g³ównym konceptem greckiego pañstwa, podczas gdy Europejczycy p³acili, a¿ do teraz, ich rachunki. Okropnie naszych Greków bij±. I ca³kiem bezsensownie. Wszelkie dzisiejsze koncepcje spo³eczne maj± wyimaginowany krêgos³up zapo¿yczony z przesz³o¶ci, najczê¶ciej z Atlantydy. Pó³nocnoamerykañska demokracja. Niemiecki patriotyzm. Francuska finezja. Polski katolicyzm. W³oska rado¶æ ¿ycia. Czasami to nawet dzia³a, tylko dlatego, ¿e ludzie w mit wierz±. Rzecz w tym, ¿e od WWII w Grecji s± cholerne napiêcia ideologiczne,
stan bliski wojny, z czêstymi aktami terrorystycznymi, ze spychaniem
problemów rzeczywistych na problemy zastêpcze (kondominium niemiecko-rosyjskie tam nazywa
siê tureckie zagro¿enie), a w takim stanie moralno¶æ wiêdnie, g³ównie w
godzinie przystosowywania prawa do siebie. Nam tego mówiæ nie trzeba, my a¿
za dobrze wiemy gdzie sprytny cz³owiek ma prawo i podatki.
A to glêdzenie o greckiej Olimpiadzie z 2004... Przecie¿ ¿adnego pañstwa
nie staæ na Olimpiady tak jak s± one dzi¶ robione, bo to jest parudniowe
puszenie sie i defilada wa¿no¶ci na megalomañsk± skalê, czyli pieni±dze do
¶cieku. To nie grecka specyfika, a technika przepompowywania funduszów
publicznych
przez parê sprytnych korporacji, które dossa³y siê do mitu cia³a zdrowego i
piêknego w ruchu, czyli do mitu sportu wyczynowego.
Wiêc jedzie Guy Sorman ca³kiem zrêcznie po przes±dach i bana³ach, a kisiel
jest jego paliwem. I dzia³a to dobrze, póki jedzie w dó³ i batem wymachuje. Ale ¿eby
zasugerowaæ co¶ sensownego, a konstruktywnego, ¿eby wspi±æ siê do
rzeczywistego rozumienia zjawisk, nie wystarczy.
A powinien mieæ czulsze serduszko dla mitów, przecie¿ jego kariera to mit wiedz±cego wszystko o wszystkim intelektualisty. ¶roda, 05 pa¼dziernika 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2011/10/07 04:29:25
Rysiu, zajawka jest chuda, a z dotarciem na tê odleg³o¶æ do pisma bywa trudno. Z ksi±¿kami jako¶ odcierpiê potworny narzut pocztowy przy kupowaniu hurtem, ale ten sam koszt przy jednym zeszycie pisma... Mo¿e mi kiedy¶ opowiesz.
2011/10/08 07:42:43
opowiadanie...., pomysle nad alternatywa :)
|
|
Gospodarzu, zabezpiecz sobie dostawe ostatniego (15/2011)kwartalnika "respublica"
w nim bowiem Lukasz Mikolajewski o Andrzeju Bobkowskim - "Gdzie sa granice autokreacji"-
ciekawie, ciekawie pisze
pamiec bywa zwodna, a i notatki mozna fabularyzowac jak widac po przeczytaniu o powojennych poprawkach w "Szkice piorkiem"
:)