Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Żywot w cierpieniu





sobota, 17 września 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/09/17 12:28:07
Słusznie prawią. Fakt kierowania się przez Polaków dekalogiem jest przemilczany tak starannie, że postronnym trudno zauważyć choćby skromne przejawy tego się kierowania. A przecież, gdyby nie szatańskie media, widać by było jak na dłoni, że Polak cichy jest, pokorny, sprawiedliwy, prawdomówny, uczciwy do bólu, życzliwy bliźniemu i z natury swej niepożądający. Aha, i nigdy nie wzywa nadaremno.
Tak straszliwe zafałszowanie przez szatana obrazu polskiego charakteru narodowego jest niewątpliwym prześladowaniem i nigdy nie dość podkreślania tego przez zakneblowane siły dobra!
-
2011/09/17 22:34:10
Przecież w Biblii stoi jak byk, że będą prześladowania.
-
2011/09/18 01:36:36
No tak, ale żeby gros przypadało na Polskę...
-
2011/09/18 03:01:03
Moja dyskusja w epoce Poznego Gierka. Loco Polska.

On:No, Kosciol w Polsce jest przesladowany
Ja: Jak przesladowany? Z kazdych 3 nowych kosciolow budowanych w Europie, 2 sa budowane w Polsce
On: JEST przesladowany.
Ja: Mozesz podac przykald?
On: Dlugo sie zastanawia. Nnnooo... tego.. Acha, mam! W stolowkach pracowniczych dni bezmiesne sa we srode a nie w piatek! Czy potrzeba lepszego dowodu?
-
2011/09/18 04:34:43
Cóż, robi się w prasie owsiankę z przemieszanych krajów i okresów... Chęć dotarcia do czegoś sensownego każe ograniczyć się do terenu dzisiejszej Polski, poczynając od 1945 r. Były prześladowania kleru i wiernych? Tak, przez długi czas, i rzecz nie w odebranym majątku, bo każda uczciwa wiara mieści się w głowach wiernych, nie w patrymonium kapłanów. I nie to, że wsadzali czy publicznie wyszydzali poglądy, było najgorsze. Najgorsze dla społeczeństwa było łamanie charakterów. Skundlić proboszcza czyniąc z niego donosiciela, złamać charakter fachowca zmuszając do ukrywania wiary pod groźbą oddalenia od zawodu, który mógł być tak pasją życia jak i jedynym kołem finansowego rachunku. Było i nikt nie ma prawa zaprzeczać.

Do kiedy? Na pewno nie było tego już za Gierka. Ciągle bywał nacisk na fachowców, ale o ileż delikatniejszy: nie afiszuj się, trzymaj twoje chodzenie do kościoła przy tobie, a będziesz mógł mieć stanowiska. Warunki, które nie są tak strasznie nierozsądne.

Więc spazmy i jęki o dzisiejszym osaczeniu wiary i KK to wystawianie rachunku za bóle sprzed 50 lat - oraz żal do świata, że po swojemu idzie, oraz do wiernych, że są niewierni. Ale szatan, sataniści i PO nie maczają tu kopyt, to po prostu konsekwencja hipokryzji i głupoty samego kleru.
-
2011/09/18 08:38:13
mamula: Należy jeszcze wspomnieć o dniach de facto bezmięsnych, co wynikało z perfidnego zamykania sklepów mięsnych przez komunistów w poniedziałki.
-
Gość: , port-92-201-119-144.dynamic.qsc.de
2011/09/18 13:48:19
Sorry, ale te bóle sprzed 50 lat nie do końca mnie przekonują, zwłaszcza jak idzie o ludzi, którzy tych czasów już nie mają prawa pamiętać. Raczej sądzę, że to jest w dużej mierze całkiem nowy syndrom oblężonej twierdzy. Oblężonej (nie tylko w Polsce) przez wpychającą się coraz bardziej w życie świeckość, racjonalność, obojętność wobec religii, a nawet pukanie się w czółko wobec co ekscesywniejszych przejawów dewocji. Paradosalnie, upadek komuny poczucie oblężenia jakby zwiększył, bo brak wyrazistego, realnego wroga wymusił skonstruowanie sobie wroga urojonego, który zwykle bywa znacznie groźniejszy. Wyobraźni, zwłaszcza typu paranoicznego, żaden real nie przebije.
-
2011/09/18 13:51:02
A dlaczego ten cholerny blox mnie powyżej zanonimizował? Ja się tego, co naszczekałem, wcale nie wypieram. ;)
-
2011/09/18 17:25:13
andsol: "Więc spazmy i jęki o dzisiejszym osaczeniu wiary i KK to wystawianie rachunku za bóle sprzed 50 lat "

Chybe nie. Rachunki sa dzisiejsze: "Wygralislmy walke z Komuna, wiec doszlismy do wladzy, i wladze musimy utrzymac i z niej korzystac. Komuna byla zlym ustrojem bo ONI trzymali narod za twarz aby utrzymac NIESLUSZNA ideologie. Nasza ideologia jest SLUSZNA, wiec i nasze trzymanie narodu za twarz jest SLUSZNE. No i poza tym jak jest sie u wladzy to i dobrami materialnymi pogardzic nie mozna."

Juz Wladimir Ilicz Lenin mowil: "Wladzy zdobytej karabinem nie oddaje sie w wyborach"