Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Spacer śladem wiersza

1. Wydawany po portugalsku w São Paulo tygodnik Shalom przynosi w październiku 1990 roku przekład wiersza z polskiego, dokonany przez  Bellę Herson, historyczkę z doktoratem z USP.

2. Tłumaczka odwiedzała kilkanaście lat wcześniej córkę studiującą w Jerozolimie i napotkała wiersz w wydawanym w Tel Avivie Kurierze Polskim, w wydaniu z 22 grudnia 1972 roku.

3. Wiersz zachował się dzięki zapisowi z 30 grudnia 1942 roku w pamiętniku dr Emanuela Ringelbluma. Autor pamiętnika odszedł na początku 1944 roku. Jego dzieło przetrwało i zostało wydane w 1988 roku.

4. Wiersz porusza. Udostępnić na blogu? A może już ktoś to zrobił? Szukam. Jest, w siedmiu miejscach. W dwóch tylko krótkie cytaty.

5. Zaskoczenie przy znalezieniu jednego z nich w Jaskini Delikatnych Żydożerców (tam nie krajają na żywo, bo najpierw poddają obróbce). Niestety cytat opatrzony niedbałą uwagą: Wiersz młodej poetki (urodzona w 1910 roku; należała do Związku Literatów Polskich), szmuglerki, Henryki Łazowertówny. No dobrze, młoda, gdy pisała go miała nieco ponad 30 lat, ale po pierwsze: a może by wytężyć słuch i domyślić się, że to była piosenka? A po drugie identyfikacja tematu i autora poszła nieco za daleko. „Mały szmugler” to tytuł wiersza, nie zajęcie poetki.

6. Czy nie ma nic i o wierszu i o autorce? Jest.

Na mojej własnej witrynie.

7. Przed paru laty, zafascynowany internetowym pismem „Spojrzenia” poprosiłem jednego z jego redaktorów, Jurka Krzystka, by pozwolił mi powielić egzemplarze pisma na mojej witrynie. Dorobiłem spis treści i łatwiej otwierające się drzwi – dzięki temu dotarł tam system indeksacji Google'a. A nie wychwytuje oryginalnych zasobów ze stron prof. Krzystka.

8. No i odnajduję u siebie w domu nie tylko tekst wiersza (jak to w owych czasach bywało – bez ogonków) w dłuższym i ciekawym artykule prof. Tadeusza Gierymskiego z kwietnia 1995 roku. Przypomniane jest całe życie Henryki Łazowertównej i parę innych jej pięknych wierszy.

9. A w dodatku w owym numerze są trzy inne cenne artykuły: Bronisław Geremek o Europie, Michał Babilas o Piwnicy pod Baranami, Tomasz Sendyka o karze śmierci. Michał miał wtedy ksywkę pocztową mickey? On naprawdę ma inny wymiar. Ale język taki miał jaki ma. No proszę zobaczyć jak pisał o rządcach kultury: Grzyba zastąpił tow. Starzec, wkrótce zreszą zmieniony przez tow. Zająca (tak się zreszta zabawnie składało, że i nazwiska wszystkich następnych partyjnych nadzorców Piwnicy brzmiały jak postaci z baśni o jakichś stworach leśnych).

10. Nachodzić się po Sieci i dotrzeć z zaciekawieniem i pożytkiem do własnej witryny? Z jednej strony prawie żart. Z drugiej – od lat wiem, że warto zrobić dobry, szczegółowy spis treści Spojrzeń. Lepiej mieć starannie przygotowane zapasy na nadchodzące zimy.

niedziela, 04 września 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/09/04 22:42:31
lisek156 zwraca uwagę na pomyłkę Belli Herson w podanym tytule pisma izraelskiego, chodzi z pewnością nie o Kurier Polski ale o Nowiny-Kurier i podaje linkę do artykułu omawiającego ten dziennik, w urywku książki Aleksandra Klugmana.