|
Blog > Komentarze do wpisu
Kolaboranty
Ostrze¿enie: zacytowany poni¿ej tekst nie jest w³a¶ciwy dla osób
niepe³noletnich lub lubi±cych koty. Je¶li jeste¶ jedn± z nich, zachêcam do
zrezygnowania z dalszej lektury.
Ostatnie ostrze¿enie: czytanie tego wpisu mo¿e przynie¶æ trwa³e
obra¿enie uczuæ kotolubnych. Odradzane dla osób delikatnych lub w wieku
dojrzewania.
Absolutnie koñcowe ostrze¿enie: ostrzega³em, nie? Ale je¶li my¶lisz, ¿e wiesz lepiej...
[...] Mela przywo³a³a mnie nagle do hallu – Pokaza³a, jak przebrzyd³y
czarny kot – siad³ na dolnej grubszej czê¶ci ga³êzi buldene¿u (na
której najcieñszym koñcu wieszamy s³oninê dla sikorek) i przygi±³ j± swoim
ciê¿arem a¿ do pod³ogi balkonu – „Ja tak patrzê i ciekawi± siê, co
on zrobi, jak on do tej s³oniny chce siê dostaæ”. Podesz³am do okna,
patrzê – a tu na balkonie drugi przebrzyd³y czarny kot ju¿ chwyta za
s³oninkê siêgaj±c± pod³ogi –
Otworzy³am lufcik i oba koty uciek³y w panice na mój okrzyk – Ga³±¼
odgiê³a siê z powrotem i d³ugo s³oninka hu¶t³a siê, zanim sikorki odwa¿y³y
siê do niej zlecieæ –
Pierwszy raz widzia³am tak± „spó³dzielniê spo¿ywców” u zwierz±t – Przecie¿ to by³ przemy¶lny zamys³, wymagaj±cy wzajemnego porozumienia siê – Ciekawe czy wistocie mia³y siê nastêpnie t± s³onink± podzieliæ. Ju¿ dwa razy znik³a s³oninka z tej ga³êzi nawskro¶ przebita i przymocowana wysoko do wierzcho³ka tak cieniutkiego, ¿e zastanawia³y¶my siê, jak ptak du¿y mo¿e j± urywaæ. My¶la³am, ¿e mo¿e jaki¶ niecny drapie¿nik w locie j± wyszarpuje – Dzi¶ dopiero przekona³am siê naocznie i w bia³y dzieñ, ¿e to siê odbywa przy wspó³dzia³aniu dwóch czarnych kotów. Wiêc jest ich dwa – i nie bêdzie ptaków ¶piewaj±cych tej wiosny. Nie cierpiê kotów – Cierpi±ca na obsesjê s³oninki autorka tego odra¿aj±cego zeznania by³a dobrym dzieckiem i nawet zdolnym. Ale zaczê³a mieæ w³asne pogl±dy i wyjecha³a z Russowa i nikt wiêcej o niej nie s³ysza³. sobota, 24 wrze¶nia 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
evita_duarte
2011/09/24 08:34:19
Uczucia kotolubne powinny byc chronione przez Kodeks Karny.
2011/09/24 15:51:12
W zasadzie trudno uznaæ mnie za kotolubnego i wpis ten powinien sprawiæ mi niejak± satysfakcjê, ali¶ci... Wrodzona prawdomówno¶æ ka¿e mi przyznaæ, ¿e nawet ja kooperujê z kotem, kiedy w perspektywie mam s³oninê, kawa³ek pieczeni lub temu podobne dobra.
Na szczê¶cie byt nie okre¶la mi ¶wiadomo¶ci na tyle, ¿ebym po zakoñczeniu wspólnej akcji rabunkowej nie potrafi³ na kota warkn±æ. Wszystko jednak ma swoje granice. 2011/09/24 17:20:06
Bobiku, zamiast mówiæ powinienem pytaæ, bo o swym ¿yciu wiesz wiele, a ja niewiele, ale gnêbi mnie wra¿enie, ¿e gdy takie twory jak Ty (przepraszam, ¿e w³±czê tu do Twego grona koty, chomiki i inne papugi) s± wt³amszone do ludzkich rodzin, ich stadne i grupowe do¶wiadczenia i instynkty znikaj±, czyli zwierzêta g³upiej±, jak nie przymierzaj±c dzieci w szkole. I choæ du¿e koty s± s³ynne z zespo³owych dzia³añ przy nape³niami spi¿arki bawo³ami czy antylopami, to kotów brutalnie zdomowionych (i na ogó³ oddzielonych od mamy, taty i rodzeñstwa) w grupowej akcji raczej nie da siê ogl±dn±æ. Czêstsza jest paskudna konkurencja o miejsce na podo³ku czy na ko³drze.
Widaæ z zacytowanego opisu, ¿e D±browska wola³a teoriê ni¿ praktykê. A szlag by trafi³ s³oninkê, przecie¿ to trzeba by³o zobaczyæ czy one siê podziel±!
Go¶æ: Irek, cnu211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/24 20:13:58
Nakarmiony kot zabija z nudów. A granice ustala kot, nie my.
Go¶æ: Irek, cnu211.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/24 20:23:48
Oczywi¶cie granice kolaboracji. My tylko s³oninkê i opis.
2011/09/24 23:34:26
Problemem (jak siê chce mieæ w ogrodzie ptaki) nie s± koty. Problemem s± sroki. Pica, pica. Co przypomina mi, ¿e z jakich¶ niepojêtych wzglêdów oszczêdzi³y swej obecno¶ci Ameryce po±udniowej. Co dziwi, bo w Jemenie s±, czyli wcale nie musi byæ zimno. A mimo to nie przelaz³y z pó³nocy kontynentu.
Go¶æ: , port-92-201-254-144.dynamic.qsc.de
2011/09/26 01:01:04
Andsolu, nie wiem, jak tam domowe koty miêdzy sob±, bo u nas jest tylko jeden, ale ja z tym jednym naprawdê czasem wspó³pracujê w celu osi±gniêcia korzy¶ci ¿ywno¶ciowych. Oczywi¶cie zasiêg tej wspó³pracy jest ograniczony, bo jak dochodzi do podzia³u ³upów, to bywa ró¿nie. A w ogóle to jest ciekawy, ale obszerny temat, wiêc zostawiê go sobie na Skypa, jak akurat szympansy nie bêd± na tapecie. ;)
|
|