S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Also sprach 33

Agent „33” czyli Kazimierz Ko¼niewski, ma zas³u¿enie w ksi±¿ce Joanny Siedleckiej „Kryptonim «Liryka»” ca³y swój rozdzia³. Czytanie o szujach i o ich szujostwie (u¿ywaj±c po czê¶ci francuskiej wymowy) nie jest przyjemne, ale pouczaj±ce. Jakie to obrzydliwe typy w XX wieku ¿y³y i jakie mamy szczê¶cie, ¿e teraz w literaturze zwyciê¿a dobro, a nie z³o. Ale ciekawostki pojawiaj± siê tam, no proszê popatrzeæ.

Relacjonowa³ szczegó³owo nawet wynurzenia Andrzejewskiego po alkoholu. [...] 

18 pa¼dziernika 1978 roku Andrzejewski zadzwoni³ po alkoholu, po wyborze Wojty³y na papie¿a, i b³aga³, aby „Polityka” zrobi³a wszystko, zapobiegaj±c fali szowinistycznej rado¶ci. By³ wyra¼nie nieszczê¶liwy, bo je¿eli ju¿ Polak, to Wyszyñski, a nie Wojty³a – cz³owiek do¶æ g³upi i ma³o inteligentny. Z uporem powtarza³, ¿e to nie Polska zosta³a wybrana, tylko Wojty³a, i ba³ siê, aby nie sprowokowa³o to sza³u euforii

Teraz rozumiemy, ¿e Andrzejewski by³ nie tylko gejem ale i z³ym pisarzem oraz z³ym Polakiem.

niedziela, 18 wrze¶nia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: