Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Na niedzielę


Dziękuję, ale raczej nie. Unikam miłości z płatnych ogłoszeń.

niedziela, 14 sierpnia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/14 22:27:56
Nie każdy ma tyle szczęścia, Andsolu:-)))
-
2011/08/15 02:01:18
Amdsolu, nie badz tak negatywny. IDZIE NOWE!

Alicja w Krainie Modłów

W polskim Kościele wciąż trwa spór, czy kobiety powinny służyć do mszy. Tymczasem w Boguszycach pod Opolem służą ministrantki


Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1518180,1,slaskie-ministrantki-przecieraja-szlaki.read#ixzz1V3DoGXNl
-
2011/08/15 02:38:44
"IDZIE NOWE!

Alicja w Krainie Modłów
"

Ja i tak wolę Natanka. Piękne reductio ad absurdum dla tych wszystkich, którzy, niezbadanym zrządzeniem opatrzności, zachowali jakieś złudzenia - a dla pozostałych zdrowa dawka śmiechu. Niech ksiądz Piotr dużo mówi, często nagrywa i nie znika z mediów.

-
2011/08/15 02:47:07
Babilas: "Ja i tak wolę Natanka"

Prawdziwy Polak i Patriota woli jednak Ojca Dyrektora
-
2011/08/15 03:00:16
Michale, podziwiam Twoją wytrzymałość, od tego Natanka ze studiami nad Piłsudskim, którego mi wskazałeś, odpadłem przed połową jego odkryć - i z właściwego oddalenia (np. z Brazylii) nie widać tak wiele różnic między instrukcją Inaestimabile donum a atakami na masona Mościckiego. Obfitość szat, miałkość problemów. Więcej refleksji religijnej jest u byle studenta fizyki myślącego o wędrówkach galaktyk.
-
2011/08/15 06:55:16
mamula: Ojciec Dyrektor jest bardziej straszny niż śmieszny, ten - na szczęście - tylko śmieszny.

AndSol: Przepraszam, nie wiedziałem, że potraktujesz poważnie.
-
2011/08/15 12:58:54
Ciebie, Michale, potraktowałem poważnie i nie obiecuję poprawy :) Niestety odsłuchany obiekt jest też traktowany poważnie przez zgromadzonych tam ludzi, gdzie przez "tam" należy rozumieć sakralny obiekt, utrzymywany w większej części przez Skarb Państwa. Scenografia i kostiumy też.
-
2011/08/15 15:44:56
abdsol: "Więcej refleksji religijnej jest u byle studenta fizyki myślącego o wędrówkach galaktyk."

Alez andsolu, tym panom nie chodzi o "refleksje religijna". A o co chodzi? No, jak nei wiadomo o co chodzi, to na ogol chodzi o kase.

O. Rydzyk zbuduje... aquapark i hotel ze spa

Znane są już szczegóły planów kościoła, okazałego aquaparku i spa, jakie o. Rydzyk zbuduje w Toruniu. Jak donosi Gazeta Wyborcza, inwestycja może ruszyć na początku przyszłego roku. Wygląda to atrakcyjnie mówi Adam Popielewski, dyrektor wydziału architektury i budownictwa toruńskiego magistratu

tvp.info/informacje/polska/o-rydzyk-zbuduje-aquapark-i-hotel-ze-spa/5077193

A refleksje religijna to ja mam. "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego", Ewangelia według św. Mateusza, Mt 19:24
-
2011/08/15 16:43:16
mnie jak zwykle interesuje "kasa", czy Bog dostaje rabat na ogloszenia? jezeli tak, to czy tak ewidentna deklaracja milosci daje rabat na rabat ;)
-
2011/08/15 19:54:06
czy nie wierzysz w Boga? :)
-
2011/08/15 22:06:39
A w którego z nich? Niektórzy są nawet dość sympatyczni i jakby wpadł na pogawędkę, to byłbym otwarty na jego argumenty. Ale bogowie nastroszeni i pyskaci nie mają u mnie szansy.

Tak czy inaczej, nie oskarżysz mnie, że mam zamknięty umysł, bo właśnie pokazałem dobrą wolę w kwestii dialogu.
-
2011/08/15 23:35:46
"Tak czy inaczej, nie oskarżysz mnie, że mam zamknięty umysł"

Masz. Bo gdybyś nie miał, to oczywiste dla Ciebie byłoby, że należy dzień rozpoczynać od: "Nie ma Boga ponad (tu wstawić), a (tu wstawić) jest jego prorokiem". Dynamit podobno ma stanieć.
-
2011/08/16 01:47:02
Dałem ogłoszenie "Bobik cię kocha". Czekałem na kasę. Bez skutku.
Mnie to Bóg chyba jednak nie kocha. :-(
-
2011/08/16 01:57:38
Bo Bobik musi nie tylko kochać, ale jego misjonarze muszą ostro szczekać przeciw sodomii. Coś mi mówi, że to przyciąga pieniądz.

A dzień zaczynam bardzo niebogobojnie, od mamrotania: "znowu wstawać?" To znaczy za wyjątkiem niedziel, w które dosypiam gdy tylko rodzina uda się do pobliskiej świątyni na coś co chyba się nazywa "studiowaniem Biblii". To jest bardzo smutne, bo wracają koło 10 i jeśli wstanę wcześniej to sam sobie muszę robić kawę.