|
Blog > Komentarze do wpisu
Kalanie
Zazwyczaj by³o tam spokojnie i gimnastyka my¶lowa
przebiega³a w spokoju, mo¿e w towarzyszeniu gorzko-s³odkich u¶miechów. Ale o
miejscu zwiedzia³a siê Armia Zbawienia Polsko¶ci.
I zaczê³o byæ gwarnie, nieco za gor±co oraz wype³niono przestrzeñ bazukami od Pocisków
Kisielowych Oczyszczenia Moralnego. Najczêstszym celem ataku bywa Kalanie.
Przypomnia³em sobie ostatnio, ¿e w zwi±zku z Kalaniem Brazylii wyrazi³em kiedy¶ moje pogl±dy na Kalanie. Mi³a wizyta czytaj±ca te s³owa ma dwa zasadnicze wyj¶cia (w zale¿no¶ci od luzów czasowych): albo przeczytaæ to moje wypracowanie sprzed paru lat, albo zadowoliæ siê jego streszczeniem zawartym w tej uwadze: Kalanie to Forma Troski. Mo¿na je nazwaæ Troskizmem. Ale to nie powód, ¿eby wyci±gaæ siekierê. niedziela, 21 sierpnia 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: kwik, clh179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/21 16:50:44
Ale co¶cie siê tak uwziêli na japoñsk± pornografiê?
2011/08/21 17:02:48
No dobra, ja rozumiem, ¿e w mena¿erii Pana B. jest miejsce i dla troskizmu. Ale czy naprawdê ¶wiêtym obowi±zkiem troskisty jest bycie ¼le wychowanym?
Bo znakiem rozpoznawczym troskistów jest to, ¿e najpierw pluj±, a dopiero potem patrz±, czy aby na pewno mieli przyjemno¶æ ze spluwaczk±. Jak znam ¿ycie, pewnie nawet w operze uda im siê napluæ. 2011/08/21 17:13:47
@kwik: A s± przeciwwskazania?
@Bobik: a kto Ciê wpu¶ci³ do opery?! Koniec ¶wiata... 2011/08/21 17:43:16
@kwik:
"Ale co¶cie siê tak uwziêli na japoñsk± pornografiê?" Sezon ogórczany. przez freujdowsk± asocjacjê mo¿na, a dziêki animezmiêkczeniu nawet trzeba. Bo ni pies, ni wydra. @bobik: "Jak znam ¿ycie, pewnie nawet w operze uda im siê napluæ." Zapewniam psa, ¿e to wcale nie bêdzie takie ³atwe. Zastawiona jest bardzo sprytna pu³apka. 2011/08/21 18:00:32
@ telemach - ale przecie u andsola nie jest teraz ogórczany. Chocia¿ wtedy by³. No tak.
2011/08/21 23:09:37
No tak, ludzie zawsze maj± lepiej. Niechbym ja spróbowa³ podaæ tylko pó³ ³apki...
Andsolu, brak wyra¼nych wskazówek reguluj±cych zasady wpuszczania psa do opery ju¿ zd±¿y³em Telemachowi wytkn±æ. Swoj± drog±, jako autor licznych (niestety, bez wyj±tku pozstaj±cych w sferze niezrealizowanej) librett i arii na muzycznym blogu, móg³bym chyba przynajmniej do krajowej opery byæ wpuszczany z pominiêciem przepisów. Skoro i tak prawie nikt siê u nas procedurami nie przejmuje... |
|