|
Blog > Komentarze do wpisu
Joanna
Lista jej przewinieñ nie by³a b³aha. Oskar¿yciele zarzucali jej, ¿e
Na stosie, jak us³yszano, jêknê³a trzy czy cztery razy Jésus, ale
dowodzi to tylko, ¿e na stosach nie palono, a podsma¿ano, bowiem przy
imponuj±cym, filmowym ogniu jest tyle ha³asu, ¿e niczego z ust Jeanne la
Pucelle by nie dos³yszano. Co zreszt± jest oczywiste, kto by organizowa³
mecz pi³karski z wy³±cznie rzutów karnych. Zbyt krótka przyjemno¶æ to
rozczarowanie. A wiêc jej jêk równie dobrze móg³ brzmieæ merde, bo na
ró¿ne sposoby podsma¿any cz³owiek wyra¿a swoje nieukontentowanie.
Opowie¶ci o jej losach, w których narracja skupia uwagê na jej pow³oce
cielesnej, nie oddaj± w³a¶ciwie zas³ug w³adz ko¶cielnych. Podkre¶laj±, ¿e na
stosie usma¿ono 19letni± dziewczynê, jak gdyby w XV wieku ¶rednio rzecz
bior±c du¿o d³u¿ej siê ¿y³o. A mog³a przecie¿ jako 17latka prowadz±ca armiê,
umrzeæ na polu walki, o co zreszt± intensywnie zabiegali wrogowie. I nic by
o niej dzi¶ nie wiedziano. Ale rozwa¿my jej los we w³a¶ciwym, czyli duchowym
aspekcie.
Jej dusza niew±tpliwie posz³a do piek³a. Ale by³a tam krótko, zaledwie 25 lat. A mo¿e i krócej, bo ju¿ 20 lat po usma¿eniu lud do niej siê modli³. Tak czy inaczej, wzi±wszy pod rozwagê ¿ywe i wieloletnie zainteresowanie Procesem, zorganizowano Proces II. I Joanna zosta³a uniewinniona. Czyli jej dusza przesz³a do czy¶æca, gdzie spokojnie czeka³a nie tak d³ugo, bowiem ju¿ w 1909 roku zosta³a B³ogos³awion±, a w 1920 roku – ¦wiêt±. I je¶li przypomnimy sobie, ¿e jedynym celem naszego krótkiego pobytu na Padole £ez jest zebranie zas³ug, by kiedy¶ pój¶æ do nieba, natychmiast przyznamy, ¿e Joannie wy¶mienicie siê powiod³o, bo nie tylko szybko tam dotar³a, ale stoi w zastêpach z najmniejszego oddalenia chwal±cych Pana. W¶ród wielu innych zas³u¿onych, np. wiern± s³u¿b± dla Ko¶cio³a, kto wie czy z u¶miechem nie wspomina szczegó³ów Procesu I ze swoimi by³ymi sêdziami. I z nieba nic jej nie wyeliminuje, nie ma precedensów (ludzkich) na opuszczanie tego miejsca. A ten krótki pobyt w piekle... Drodzy moi, jakie znaczenie ma æwieræ wieku w porównaniu z nieskoñczono¶ci±. sobota, 20 sierpnia 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: nightwatch, apn-77-115-134-42.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/20 16:38:45
Skoro raz trafiwszy do nieba nie mo¿na go opu¶ciæ to w wystarczaj±co d³ugim okresie czasu wszyscy znajd± siê w niebie i nie ma o co zabiegaæ.
2011/08/20 18:43:26
Przedstawiciele tej samej administracji zorganizowali proces, skazali, stracili, uniewinnili, a w koñcu beatyfikowali i skanonizowali. Wpierw j± oskar¿ono o herezjê, a potem tych którzy j± oskar¿yli oskar¿ono o herezjê, aby w koñcu podejrzewaæ o herezjê tych, którzy pow±tpiewali w jej ¶wiêto¶æ.
S³ysza³a g³osy, widywa³a ¶w. Micha³a i potrafi³a skakaæ z wysoko¶ci 21 metrów. Zawsze dziewica. Ale czy ona w ogóle chcia³a ni± nie byæ? 2011/08/20 22:01:14
pobyt w Niebie, Gospodarzu, na zawsze (do tego z aureola) doprawdy nagroda jest, Ty watpisz, a przeciez dziewictwo wlasnie Tam uchronic mozna na wiecznosc.....
2011/08/21 00:45:06
Wiara w to, ¿e ziemski proces ma realne skutki w za¶wiatach wydawa³a mi siê zawsze najwspanialszym paradoksem religii, która jednocze¶nie zakazuje i od¿egnuje siê od magii. Jak to w ¿yciu, panie, s± nasi magicy i s± ci od tamtych...
2011/08/21 17:40:13
...na ró¿ne sposoby podsma¿any cz³owiek wyra¿a swoje nieukontentowanie.
Ciekawe i wrêcz kulinarne odniesienie Andsolu:-) Co do rzeczywistych skutków procesów przywo³anej instytucji nale¿y gwoli ¶cis³o¶ci powiedzieæ, ¿e KK nigdy nie orzeka³ powag± swego urzêdu, ¿e kto¶ zosta³ potêpiony. Tak wiêc w przypadku przywo³anej Joanny nie by³ æwieræwiecza w piekle, je¶li takowe istnieje. Stos, na którym podsma¿ano jej doczesna pow³okê w odczuciu KK i jej urzêdników pe³ni³ funkcjê oczyszczaj±c± i otwieraj±c± drogê do nieba. Pawe³ z Tarsu w 1 Li¶cie do Koryntian pisa³: ...jawne siê stanie dzie³o ka¿dego: ods³oni je dzieñ [Pañski]; oka¿e siê bowiem w OGNIU, który je wypróbuje, jakie jest. Dziwne, ale ko¶cielni urzêdnicy w ten oto sposób dbali o zbawienie zb³±kanych owieczek. Nale¿y przyznaæ, ¿e ca³e widowisko nie ustêpowa³o dramaturgi± wspó³czesnym przedstawieniom medialnym, a realno¶æ uderza³a wrêcz po nozdrzach:-))) 2011/08/21 18:01:52
No zaiste, dziwne. To ju¿ wtedy odkryto, ¿e obserwator wp³ywa na obiekt obserwacji?
2011/08/21 18:25:00
Odkryto, czy nie odkryto... nie mam stuprocentowej pewno¶ci, ale przyznam, ¿e nie chcia³bym graæ g³ównej roli w tym widowisku.
Tymczasem znikam i pêdzê na dwa dni do braci Niemców. Gdzie¶ tam z autostrady pomacham Telemachowi... mo¿e zauwa¿y. 2011/08/21 20:30:14
Nigdy nie rozumia³am o co chodzi z tym dziewictwem. Jest to jakie¶ trochê chyba zapl±tane. Skoro seks jest tylko przykrym obowi±zkiem prokreacyjnym, a najkrótsza droga do ¶wiêto¶ci wiedzie przez mêczeñstwo, to na zdrowy (?) rozum ¶wietymi powinni zostawaæ przede wszystkim rodzice wielodzietni. Co¶ mi najwidoczniej umyka.
|
|