S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Wyimki z Mi³osza

Pod nazw± Sztuki chronili dziwactwa swojej nudy
I strach codzienny mijaj±cego czasu.

Z „Wy¿sze argumenty”


Swój w³asny a jeden z wiela
Nie mam w sobie przyjaciela,
Czas mnie na dwoje rozdziela.

Z „Miasto bez imienia”


Czyta³em gdzie¶, nie wiem, mo¿e to u Priestleya,
O dwóch takich biednych, zmêczonych z³odziejach,
Którzy ca³± noc wytrychem otwierali drzwi do nieba.

A kiedy otworzyli, by³a tylko pustka,
Podobna do ram rozbitego lustra,
Nico¶æ bez jednej nawet gwiazdy spadaj±cej.

Z „W malignie 1939”


niedziela, 31 lipca 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: Wiesiek, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/31 16:57:14
Argument nie gorza³a. Nie musi byæ mocny. Mo¿e byæ z wy¿szej pó³ki, ale komu bêdzie siê chcieæ siêgaæ tak wysoko?