Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Szczęście na prostej

Najbardziej daleki od walca taniec, który widziałem w życiu. I widać, że do udanego ślubu kobiety są zupełnie zbędne.

Ostrzeżenie: oglądanie tych 7 minut jest niewskazane dla bobrów.

PS. Choć może jest dla nich nadzieja, vide Michael Chabon w „Związku żydowskich policjantów”, rozdział 15:

“And then when he comes, what? Peace on earth?”

“Peace, prosperity. Plenty to eat. Nobody sick or lonely. Nobody selling anything. I don’t know.”

“And Palestine? When Messiah comes, all the Jews move back there? To the promised land? Fur hats and all?”

“I heard Messiah cut a deal with the beavers,” Berko says. “No more fur.”

środa, 20 lipca 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/20 20:25:17
zbedne? no moze nie do konca, panna mloda jak dekoracja stoi i czeka cierpliwie :)
-
2011/07/20 21:00:58
Tak się rodził heavy metal...
-
2011/07/20 23:08:39
W tym wypadku oglądanie jest niewskazane głównie dla lisów i ewentualnie soboli (futrzane czapy są na sobotę i święto; z bobrów robiono filcowe kapelusze na co dzień, dziś głównie z królików, choć chyba zdarzają się i syntetyczne). Nawiasem, drepczacy na sznurku panny młodej starszy brodacz nie jest narzeczonym lecz rabinem, ojcem lub innym dostojnikiem (choć narzeczony też tańczy); taniec jest na jej cześć.
-
Gość: nightwatch, apn-77-115-142-143.dynamic.gprs.plus.pl
2011/07/20 23:40:54
Panna młoda może i zbędna, ale bez zwijacza taniec by się rabiemu nie udał.