|
Blog > Komentarze do wpisu
Czym Sieć bogata
No fajnie, podesłany mi przez przyjaciela przed 12 laty dowcip zaczynający się zdaniem A small town prosecuting attorney called his first witness
to the stand in a trial jest niezły, ale czy rzeczywiście warto zachować go (wedle tego co google mówi) na 166 tysiącach publicznie dostępnych stron? piątek, 15 lipca 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2011/07/15 10:11:17
andsol, powinieneś bardziej świadomie dotykać, żeby nie było wątpliwości.
2011/07/15 10:31:09
Wielkie mi co. Mrs Jones ma niecałe 1400 znaków, więc to wszystko razem nie zajmuje nawet ćwierci gigabajta. Każdy porządny brukowiec ma większy nakład, ten sam bzdet jest powielony na większej liczbie stron, w dodatku papierowych, codziennie.
2011/07/15 10:32:16
@nameste:
"andsol, powinieneś bardziej świadomie dotykać, żeby nie było wątpliwości" Ale czy brak wątpliwości można uznać za coś, do czego opłaci się zmierzać z pisaniem? Ja bym ten postulat lekko ograniczył. Po ograniczeniu wychodzi mi tak: "andsol, powinieneś bardziej świadomie dotykać i starać się nie mnożyć wątpliwości" 2011/07/15 13:10:29
Jeżeli zapytanie z cudzysłowem to około 35,700 wyników (0,07 s).
Jeżeli bez to około 828,000 wyników (0,08 s). Ty piszesz o 166 tysiącach. Co jest prawdą i dlaczego to?
Gość: nightwatch, nat.atms.com.pl
2011/07/15 14:48:39
po prostu gorączkowe klikanie w googla spowodowalo zwiększenie liczby wyników. Google karmi się energią ludzkiego klikania.
2011/07/15 15:06:53
cmss: wstawienie z cudzysłowem (bez - nie ma sensu). U mnie. Po pierwsze google to zwierz przetwarzający dane w pieniądze, nie w prawdy, po drugie zależy od temperatury i domeny. Już z przyjacielem przepracowaliśmy to, w Stanach i w Brazylii w tym samym czasie (minus space-time problems) te same wyszukiwania dawały sporo odmienne ilości i kolejności, a zależało to także od użycia www.google.pl lub www.google.com.br .
nameste: zabójcza sprawność damasceńskiej stali brała się ponoć z wydobywanych w Indiach rud żelaza. Masz jakąś własną odkrywkę rud? 2011/07/15 16:22:27
zyc jak zwykle, wiara utrudnia zycie, a wierzyc w cos poleconego (nawet przez Gospodarza)
to jak czytanie poradnikow dla...... ;) google to zmyslna bestia ma przepastna pamiec i zawsze, doprawdy zawsze kilka mniej lub wiecej "mocnych" odpowiedzi, podpartych iloscia trafien..... :) :D
Gość: Throgh, afaz212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/15 17:29:31
"przepis na życie" - Około 3,850,000 wyników (0,16 s)
2011/07/15 18:12:58
to ja mam wiecej :roll:
www.google.de/search?client=safari&rls=en&q=przepis+na+zycie&ie=UTF-8&oe=UTF-8&redir_esc=&ei=OWYgTtCtDMnu-gax4NibAw Ungefähe 9.870.000 Ergebnisse (0,18 Sekunden) 2011/07/15 20:46:40
caddicus, jeśli chodzi o algorytm, który by odróżnił ziarna od plew, mają go tylko dyktatorzy. Myślący jeszcze nie wynaleźli. Próbują używać logiki, postaram się w jakiejś chwilce opowiedzieć czemu to niedaleko prowadzi. Ale sam będziesz wyważał by sprawdzić czy to będzie bardziej do ziarna czy do plewy podobne.
2011/07/15 21:30:27
To w co wierzyć? Bo w 727 wyników to raczej nie. Zaczynamy klikać i okazuje się, że tylko 17 zostaje, 30% z nich to W co wierzę? ks.Bukowski... Jak żyć? ks. Tichner, na Allegro w cenie od 1zł do 15zł w opcji kup teraz (plus transport). A i jeden Gdula z Krytyki Politycznej co to wierzy w marsze homo.
Znaczy google kantuje na potęgę. 2011/07/15 23:03:39
A, bym zapomniał, zabójcza sprawność damasceńskiej stali z tego co pamiętam, a Alzheimer męczy mnie solidnie, wynika z bardzo dużej zawartości węgla w stali. Taka stal wymaga bardzo specyficznej obróbki.
2011/07/16 07:48:37
Wyniki zależą od paru czynników, m.in. od języków wybranych w przeglądarce i - z tego co pamiętam - od ich kolejności. Od historii wyszukiwania (czyli efekcie bańki) zapewne też. Tu więcej o bańce dontbubble.us/
|
|
Ciekawe spostrzeżenie, ale też przychodzące mi do głowy pytanie A DLACZEGO NIE?
Gdy przyjrzeć się choćby większości tekstów, filmów, sztuk teatralnych, w tym także dowcipom, czy skeczom, to tak naprawdę są każda z nich jest jakimś przetworzonym wydaniem tego, co było wcześniej. Każda z nich ma swoją niepowtarzalna wartość. Może nie dla wszystkich, ale dla tych, którzy o tym mówią, piszą, czy po prostu konsumują. Internet jest powszechniejszy, więc twórczość (tfurczość) się zdemokratyzowała
W tym krótkim tekście, znacznie krótszym niż mój komentarz, dotknąłeś mniej lub bardziej świadomie wątku Wielkiego Brata Internetu, który mógłby zrobić porządek z taką ilością powtórek i wariacji na jeden temat. Jest to chyba niemożliwe, choć może jako matematyk mógłbyś podpowiedzieć jakiś stosowny algorytm, który by odróżnił ziarna od plew?