|
Blog > Komentarze do wpisu
Skąd ten iks
Litery weszły do matematyki, by zastępować wszelakie możliwe liczby, w końcu
XVI wieku w dziele In artem analyticem isagoge. François Viète
wprowadzał je w dwóch odmianach: spółgłoski dla liczb, które były znane przy
postawieniu zadania (data) samogłoski dla tych, które nie były znane,
czyli były poszukiwane (quaesita). Graficznie była to mała odmiana
w notacji, ale ta administracyjna nowość była sporą pojęciową rewolucją. Prowadziła ona ku wyjaśnianiu struktury zadań spotykanych w matematyce owego
okresu – i późniejszemu rozkwitowi metod algebraicznych.
Pół wieku później pojawiła się La géométrie Kartezjusza, intensywnie
używająca tej relatywnej nowinki – w istocie najistotniejszym
elementem dzieła było rozwinięcie tego pomysłu, wychodząc poza przypisanie literom
roli liczbowych dżokerów. Rzecz była w zleceniu zestawom takich
liter (czyli ich „mnożeniu” oraz „dodawaniu”)
przedstawianie kształtów graficznych na płaszczyźnie. Dzięki temu znane
od dawna takie krzywe jak parabola czy elipsa mogły pojawić się w
zupełnie nowym, urzekająco wygodnym przebraniu arytmetycznym.
Wyjaśnienie jak iks wysforował się wśród konkurentów do oznaczania zmiennej jest podobno zawarte w książce Arta Johnsona Classic Math. Nie mam jej, więc nie wiem na jakim źródle z kolei on się oparł, ale może przy życzliwej pomocy zaglądających tu osób uda się to ustalić. Otóż miało to być wkładem drukarza składającego książkę Kartezjusza, zakłopotanego koniecznością powtarzania się symboli (można do woli tworzyć nowe równania, ale zasoby liter w powszechnie używanych alfabetach nie rosną). Zapytał on autora czy może używać wielokrotnie którejś z liter (x, y lub z) w różnych równaniach. Kartezjusz zapewnił go, że nie miało znaczenia która litera oznaczała niewiadomą (czyli poszukiwaną) liczbę, więc drukarz wybrał tę, która rzadziej pojawiała się we francuskim języku. piątek, 03 czerwca 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Gość: Nowa, 8.red-83-37-95.dynamicip.rima-tde.net
2011/06/03 19:02:43
Władysław Kopaliński podaje inne wytłumaczenie... X jako algebraiczny znak wielkości niewiadomej ma być pochodzenia arabskiego; arabska litera szin jest znakiem spółgłoski sz. Sz użyte w równaniu, jest skrótem arabskiego wyrazu szai` - rzecz; coś. A zródłem rozpowszechnienia się iksa miał być Don Quixote, gdzie wedle dawnej pisowni hiszpańskiej głoskę sz zapisano literą x. Zresztą do tej pory w gwarach regionalnych literę x wymawia się jak sz...
2011/06/03 19:37:33
Twoje bardziej malownicze. I w dodatku przypomina mi genialną anegdotę, którą opowiadała Hania N. z Hong Kongu: moja Ciocia kiedyś będąc na wsi na wakacjach podsluchała jak baby w kościele śpiewały "iksum, iksum dwie pałecki" a potem "o Maryjo" itede... Chodziło o psalm XXII.
Gość: Nowa, 8.red-83-37-95.dynamicip.rima-tde.net
2011/06/03 21:09:33
Podręcznikiem algebry na uniwersytetach Europy (aż do wieku XVI) miał być traktat Mohammeda ben Musa Al Chwarizmi - tłumaczony na łacinski przez Gerarda de Cremona...
Gość: xyz, bmh25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/01 03:40:53
W tym akurat przypadku Cajori nie fantazjuje, bo ma argumenty: Kartezjusz używał iksa dekadę wcześniej, zanim zecer miał do czynienia z jego ksiażkami.
Nie ma to znaczenia dla historyjki, bo Kartezjusz używał różncyh liter w różny sposób na przestrzeni lat dość różnie i nie zawsze spójnie, aż w końcu sie zdecydował, być może na polecenie zecera. Lub może ma znaczenie fundamentalne, zalezy, czy morałem ma być przypadkowość cywilizacyjnych konwencji, czy kompulsja ich późniejszej racjonalizacji (pojęcie z psychiatrii).
Gość: , bmh25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/01 03:48:46
Ano, przygotowałem linka i zapomniałem. www.archive.org/stream/historyofmathema031756mbp#page/n399/mode/2up
2011/07/01 05:42:01
xyz: o, dobrze wiedzieć, że Cajori jest w Sieci - i to z tą samą numeracją stron co w moim papierowym wydaniu (z Dover), czasami może to ułatwić cytowanie.
Co do fantazjowania, nauczyłem się wydziobywać stare krytyki G.A.Millera, dla przykładu dwie z nich: On Ball's History of Mathematics AMM vol. 9, (1902), 280-283 oraz A Letter to the Editor National Math.Mag. vol. 9, (1934), 72-73, gdzie wskazuje na błędy u Balla, Smitha, Cajoriego... A racjonalizacji (może w niedochodzących do psychiatrii natężeniu przypadkach) jest aż nadmiar po słownikach. Aż cieszy czytać jak wyjaśniają różne ludki logiczność i sensowność terminu sinus :) 2011/07/26 19:39:29
andsol: "Wyjaśnienie jak iks wysforował się wśród konkurentów do oznaczania zmiennej jest podobno zawarte w książce Arta Johnsona Classic Math. Nie mam jej, więc nie wiem na jakim źródle z kolei on się oparł, ale może przy życzliwej pomocy zaglądających tu osób uda się to ustalić"
Kupilem ksiazke na wyprzedazy garazowej. Za 25 centow. Niestety, autor nie podaje zadnych zrodel. |
|