|
Blog > Komentarze do wpisu
Prorok dezorientacji
Drogi G., jako aneks do naszego zaskoczenia, ¿e tylu ludzi na uczelniach,
czyli niby maj±cych dobrze nastrojone aparaty do my¶lenia, opowiada siê za
tak nieprawdopodobnym krañcem politycznego spektrum, pojawi³ siê przede mn±
cytat z dzie³a napisanego w 1930 roku. José Ortega y Gasset tak pisa³ w
„Buncie mas”.
Przedtem ludzi dzieli³o siê w sposób prosty, na m±drych i g³upich, na mniej lub bardziej m±drych i mniej lub bardziej g³upich. Ale specjalisty nie mo¿na w³±czyæ do ¿adnej z tych kategorii. Nie jest cz³owiekiem m±drym, bo jest ignorantem, je¶li chodzi o wszystko, co nie dotyczy jego specjalno¶ci; jednak nie jest tak¿e g³upcem, poniewa¿ jest „cz³owiekiem nauki” i zna bardzo dobrze swój malutki wycinek wszech¶wiata. Trzeba wiêc o nim powiedzieæ, ¿e jest m±dro-g³upi. Jest to sprawa nadzwyczaj gro¼na, oznacza bowiem, ¿e cz³owiek ten wobec wszystkich spraw, na których siê nie zna, nie przyjmuje postawy ignoranta, lecz wrêcz przeciwnie, traktuje je z wynios³± pewno¶ci± siebie kogo¶, kto jest uczony w swej specjalnej dziedzinie. I w istocie tak w³a¶nie zachowuje siê specjalista. Wobec polityki, sztuki, obyczajów spo³ecznych i towarzyskich, a tak¿e wobec innych nauk przyjmuje postawê najg³upszego prymitywa; ale robi to z przekonaniem i pewno¶ci± siebie, nie dopuszczaj±c – i to jest rzecz paradoksalna – mo¿liwo¶ci istnienia specjalistów w tamtych dziedzinach. [...] Ka¿dy, kto chce, mo¿e zauwa¿yæ, jak g³upio dzi¶ my¶l± i postêpuj± w takich sprawach jak polityka, sztuka, religia, lub gdy w grê wchodz± ogólne problemy ¿ycia i ¶wiata, „ludzie nauki” i oczywi¶cie, za ich przyk³adem, lekarze, in¿ynierowie, finansi¶ci, nauczyciele, itp. Wykorzysta³em tu t³umaczenie Piotra Niklewicza.
Wiêc nie wiem jak Tobie, ale mnie optymizmu ten cytat nie przynosi, bo wiem,
¿e dzi¶ mamy 2011 a nie 1930, ale wiem te¿, ¿e potem przyszed³ 1933. I inne
niemi³e do wspominania daty.
To nie jest gra dat. To wp³yw lektur przypominaj±cych mi ilu artystów i
uczonych gard³owa³o sto lat temu za potrzeb± wojny. (Zwyciêskiej i szybkiej,
rzecz jasna). A potem za nowym porz±dkiem tworzonym w Kraju Rad. A potem za
jeszcze radykalniejszym porz±dkiem, w innej czê¶ci ¶wiata.
Specjali¶ci lubi± szybkie i jasne rozwi±zania. sobota, 25 czerwca 2011, andsol-br
TrackBack
|
|
Powi±zany "Po co wracamy do filozofii?" a zw³aszcza jego Aneks I czyli "Zmierzch rewolucji". Dobrej zabawy z cytatami ¿yczê, choæ dziwnie daty umie¶ci³e¶, imho.