S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Frukta

Tydzieñ pogodnie powinien byæ zaczêty. Tak wiêc cytat dzisiejszy ni podtekstów, ni nadtekstów nie zawiera, a jedyn± przyczyn±, by pojawi³ siê tutaj jest ta, ¿e on jest. Niech bêdzie on dla ciebie tak ujmuj±cy jak dla mnie. Zwyk³a, poniedzia³kowa rado¶æ s³owa, przyniesionego technologi± i czyim¶ wysi³kiem, by go od zapomnienia ocaliæ.

Karol Czapski, wojewodzic, [...], wziêto¶ci±, kultur± i stosunkami, mog±cy ³atwo dost±piæ wysokiego stanowiska oficjalnego, które by ca³± plejad± gwiazd piersi jego o¶wieci³o, nie szuka³ go, unika³, odrzuci³by nawet, gdyby mu takowe ofiarowano, bo niós³ w sobie ¿ywe poczucie narodowo¶ci swojej, ¶wiête palladium obywatelskiej cnoty, i polskiej szlacheckiej godno¶ci, którym do lat pó¼nych niezmiennie wiernym pozosta³. On by³ krewnym moim przez Platerów. Kiedym go pozna³ w £ohojsku, móg³ mieæ oko³o 75 lat. By³ szczery, rozmowny, dowcipny, wy¶mienity! £agodno¶æ jego pe³na s³odyczy, i powaga niewymuszona, bo z duszy p³yn±ca, by³y g³ównymi cechy jego wy³±cznej, wysokiej natury. S³yn±³ po ca³ej Litwie jako dystrakt nie maj±cy równego. Ile¿ to razy, rozprawiaj±c o czym¶ przy ¶niadaniu, smarowa³ mas³em swoj± szkock± tabakierkê w przekonaniu, ¿e kawa³ chleba w rêku trzyma³! Ile razy siedz±c obok damy u sto³u, poci±ga³ jej szal lub sukniê do swego nosa, my¶l±c ¿e chustkê z kieszeni wydobywa³. Kiedy go traktowano konfiturami, nie obesz³o siê nigdy bez d³ugiej perory, w której dowodzi³, argumentuj±c niezupe³nie trafnie, ¿e konfitura nie jest w³a¶ciwie fruktem, ale tylko mumi± owocu, ergo musi byæ rzecz± szkodliw±, tamuj±c± proces dygestyjny, zabijaj±c± organizm.

– Wiêc hrabia nie zwyk³e¶ jadaæ konfitur? – zapyta³ kto¶ z przytomnych. (Dzia³o siê to u pp. Olêdzkich w Wilnie).

– Nigdy! mój panie – nigdy! odpowiedzia³, zajadaj±c w co najlepsze owe trupy i mumie owoców, z których ani jednego na miseczkach nie zostawi³.

poniedzia³ek, 20 czerwca 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/06/20 18:13:41
Meldujê, ¿e cytat spe³ni³ zadanie. :-)
-
Go¶æ: staruszek, afgc191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/21 21:16:49
No to dodajmy co¶ na dobr± kontynuacjê tygodnia.

Deolinda - Entre Alvalade e as Portas de Benfica
www.youtube.com/watch?v=ALeND9XX0vU&feature=artist
-
2011/06/22 01:39:50
Ufff... jakim dziwnym jêzykiem pos³uguj± siê w tej Portugalii...
-
2011/06/22 09:53:30
O ile wiem, coraz czê¶ciej portugalski-brazylijski jest preferowany w stosunku do portugalskiego-portugalskiego. Trudno siê dziwiæ, skoro to proporcja 20:1.
-
2011/06/22 15:53:52
I w dodatku z braku witamin tam w Portugalii wy¿eraj± po³owê samog³osek i potem bol± ¿uchwy, jak w jakim¶ szwedzkim.