S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ech, te suweniry...

W komentarzu do mego wczorajszego wpisu mrowkodzik przypomina, ¿e pan prezydent Lech Kaczyñski by³ odznaczony m.in. orderem imienia Gejdara Alijewa. O tym ... no, powiedzmy odznaczeniu nie wiedzia³em we w³a¶ciwym czasie i bardzo siê poniewczasie dziwiê, ¿e nie uciek³ siê do dyplomatycznego rozwolnienia, w czym mia³ pewn± wprawê. Bo polska prezydencja mo¿e nie wszêdzie w ¶wiecie jest szanowana, ale ¿eby tak znienacka zostaæ obrzucona orderem alcapone... Chocia¿ tamten pan z Chicago móg³by byæ za m³odszego asystenta w Baku...

To odznaczenie przypomnia³o mi, ¿e niedawno pisa³em na Buzzie o azerskich sprawach, powtórzê to tu (poprawiaj±c nazwisko autora):

Przypomina mi to genialne zdanie Ilji Ziemcowa z jego studium o Azerbejd¿anie Partia ili mafia – razvorovannaja republika , ¿e gdy Alijew obsadzi³ lud¼mi z KGB miejsca dawnych bonzów partyjnych, ró¿nica miêdzy starymi a nowymi by³a ta, ¿e nowi chcieli tego samego – ale natychmiast.

W owej ksi±¿eczce (w¶ród licznych zajmuj±cych liczb, mówi±cych ile kosztowa³o w owej republice zostanie ministrem tego czy owego albo akademikiem z Akademii Nauk) jest te¿ wiele mówi±ca anegdota o poprzedniku Alijewa na stanowisku pierwszego sekretarza republiki. Otó¿, gdy Wali Jusipowicz Achundow by³ w szkole, nauczyciel zapyta³ go: „kim chcesz zostaæ?” Wali nie mia³ w±tpliwo¶ci: „Rosjaninem!”

poniedzia³ek, 27 czerwca 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/06/27 05:44:51