|
Blog > Komentarze do wpisu
W deszczowej Floripie
Co¶cik tu mokro ostatnio, ale s± dobre ¶rodki na to, w barwach narodowych:
Pani Lala (mówi±ca ca³kiem dobrze po polsku, a rozumiej±ca jeszcze lepiej) mówi, ¿e ochronê przed klimatem ¦wiêtej Katarzyny dosta³a od Samego Pana Kandydata i czasami wywo³uje tym dobry humor cz³onków miejscowej Sociedade Polônia. sobota, 21 maja 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
prwimmer
2011/05/21 05:32:34
A jak liczna jest floripska polonia?
Go¶æ: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/05/21 07:17:40
czy noszenie tej ochrony "przed klimatem ¦wiêtej Katarzyny " to wyraz poczucia humoru, czy tylko i wylacznie przed deszczem ochrona ;) 8)
2011/05/21 14:23:45
Funkcja "Kandydat na Prezydenta" jest w naszym egzotycznym kraju dosyæ demokratyczna i elastyczna, a tytu³ - do¿ywotni.
2011/05/21 15:19:18
Pawe³: znasz dowcip o trzech synagogach, któr± zbudowa³o dwóch ¯ydów po dotarciu na bezludn± wyspê? (A w tej trzeciej moja noga nie postanie). Pani Lala mi mówi, ¿e w Kurytybie s± cztery polskie stowarzyszenia, wiêc jest nie mniej ni¿ trzech descendentes de poloneses. Poniewa¿ tu jest tylko jedno stowarzyszenie, to mo¿e polonia sk³ada siê z jednej osoby, czyli ze mnie?
Póki Aleksandra Piasecka - Till (katowiczanka czy gliwiczanka? Nie pamiêtam) by³a we Floripie, robi³a jakie¶ bigosy i kursy jêzykowe pod naszym sztandarem. Ale teraz jest na uniwerku w Kurytybie, a tu zosta³o jakie¶ stowarzyszenie, za które wstyd mi siê kiedy¶ zrobi³o, gdy ich szef w napchanym sympatykami teatrze nie potrafi³ wydukaæ polskich nazwisk wystêpuj±cych tancerzy. No i taka to polonia, od krakowiaka i kujawiaka, a nie od importu i eksportu. Rysiu, pani Lala ma ¶wietne poczucie humoru, my¶lê, ¿e wyci±gnê³a parasolkê, ¿eby sprawiæ przyjemno¶æ za³odze Solanusa. Nawiasem, bardzo, bardzo mili ludzie, ale gdy w opisie przybycia do Floripy narzekaj± na biurokracjê i stwierdzaj± "taka jest Ameryka Po³udniowa", ani trochê nie zgadzam siê z nimi. Przyp³ywaj±c do kraju bez znajomo¶ci lokalnego jêzyka (a innymi te¿ chyba nie za bardzo w³adaj±), bez wiedzy gdzie s± porty, jakie s± wymogi sanitarne, celne, paszportowe, mieli cholernie du¿o szczê¶cia, ¿e wszelkie przepisy (dziêki nieformalnym dzia³aniom owej, jednak istniej±cej, polonii) zosta³y nagiête czy pominiête, a zamiast oni do celników, celnik do nich przyjecha³. Uda³o im siê, ale czysto polska improwizacja rz±dzi³a tam, gdzie trzeba by³o przygotowañ. one.jack: my¶lisz, ¿e to nie jest taki kwiatek, co wiêdnie po czterech latach? 2011/05/21 19:38:40
Nie na temat, ale:
www.sciweavers.org/i2type Klawiaturka dla wielu jêzyków. Dzielê siê, bo sposób wydaje siê wygodniejszy od Twojego :) 2011/05/21 20:19:21
octal: doceniam dobre chêci, ale to co¶ z *.doc , a ja od pocz±tku komputerowego ¿ycia jestem pod linuksem (Linux Counter #52620).
Nawiasem, linka spod Twojego nicka prowadzi do nick±d. 2011/05/21 20:34:31
Ten *.doc to jaka¶ zmy³ka, bo zapisuje w HTML.
2011/05/21 20:52:19
A gdzie Ty, AndSolu, widzisz jaki¶ *.doc? U mnie (MacOS) dzia³a piêknie metod± napisz, kopiuj, wklej.
2011/05/21 21:01:11
@ babilas - jak siê chce zapisaæ na dysk przez naci¶niêcie Download to zapisuje bez sensu z .doc
2011/05/21 21:14:23
Aha, Kwiku. ¯eby pog³êbiæ konfuzjê, to jest taki doc, którego makowe Pages nie otwiera (Invalid file format), choæ normalnie wszystkie otwiera. TextEdit otwiera, Safari nie chce w ogóle wspó³pracowaæ z tym plikiem.
W ka¿dym b±d¼ razie, octal, dziêkujê za ciekaw± wrzutkê. Obawiam siê, ¿e nie nauczê siê tych wszystkich jêzyków. Ale na wszelki wypadek warto mieæ pod rêk±. 2011/05/21 21:25:58
Nie ma konfuzji. Pages nie otwiera, bo jak ju¿ wspomnia³em to jest HTML (którego Pages w ogóle nie ³yka, jaka szkoda). Natomiast po zmianie rozszerzenia na .htm Safari czy dowolna inna przegl±dara oczywi¶cie otworzy.
2011/05/21 21:53:14
@ babilas - z rado¶ci± odszczekujê, Pages jednak ³yka HTML, tylko to siê robi przez Insert- Choose
2011/05/21 23:03:01
Mnie czasem, na niektóre strony, strach siê zapu¶ciæ bez deszyfranta. ;)
2011/05/22 01:25:13
Brazylia z ró¿nych mianuje siê czê¶ci,
Które tu "stany" zowi±. Tych jest si³a. W jednych siê Niemcom od dawnych lat szczê¶ci, W drugie rz±d teraz lud polski dosy³a. pl.wikisource.org/wiki/Pan_Balcer_w_Brazylii 2011/05/22 02:10:42
I tak by³o od dobrych 20 lat, gdy Pan Balcer dociera³ do czytelnika. Gdy w 1889 roku Brazylia przesta³a byæ cesarstwem, a sta³a siê republik±, prowincje sta³y siê stanami.
A nieco pó¼niej by³ okres gdy by³a to nie Republika Brazylii, a Stany Zjednoczone Brazylii. Meksyk te¿ mia³ tak± modê, oczywi¶cie nie by³ Stanami Zjednoczonymi Brazylii ale czego¶ innego. |
|