|
Blog > Komentarze do wpisu
Polityka partyjnych cz³onków
1. Ludzie zbie¿nych pogl±dów,
a chc±cy pogl±dy te w rzeczywisto¶æ wprowadziæ, skupiaj± siê w ugrupowaniach
s³usznie „partiami” nazywanymi, bo stanowi± od³amki (pars,
partis) spo³eczno¶ci. I te partie pogl±dy swe w manifestach, programach
i artyku³ach wyja¶niaj± i do w³adzy poprzez ¿yczliw± ocenê wiêkszo¶ci wyborców docieraj±. Wa¿ne s± programy, a nie bêbny przy ich
g³oszeniu czy modulacja g³osu herolda czy b³ysk w oku cz³owieka na kierowanie parti±
wybranego. A im bardziej spo³eczeñstwo wykszta³cone i my¶l±ce, tym bardziej
w programy wnika, a gdy jeden program nie¿yciowym siê okazuje, drugi program
wybrany zostaje.
2. Francuskie spo³eczeñstwo do najlepiej
wykszta³conych i najbardziej my¶l±cych jest zaliczane. Powszechnym jest
przekonanie, ¿e ostatnio rz±dz±ca tzw. prawica swymi pogl±dami satysfakcji
ludowi nie przynios³a i tzw. lewica najprzypuszczalniej do w³adzy
dostaæ siê mo¿e. I w odró¿nieniu od demokracji tak dziwnie dzia³aj±cych, ¿e modyfikatorami opisywaæ je trzeba (m³oda, niedojrza³a, skrzywdzona przez
komunê, katolicko ukierunkowana, itp.) i w których zajêcia dziadka
przewodnicz±cego partii, a nie jej program, dla wyborców s± wa¿ne, we
Francji racjonalne my¶lenie i przedyskutowany program o losach wyborów ma decydowaæ.
3. Ale podobno ostatnio pojawiaj± siê odmienne w tej kwestii prognozy. Fiut wie dlaczego. niedziela, 22 maja 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2011/05/22 15:07:41
Nie, to pok±tne, niezarejestrowane w Izbie Rzemios³ doszywanie epilogu do tych piêknych dawnych teorii o demokracji reprezentatywnej. Bo jeden skok na pracuj±cy (w hotelu) lud wystawi³ j± na kompromitacjê.
Go¶æ: nightwatch, ip-78-30-113-71.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2011/05/22 15:23:32
A mo¿e to z zapisków mistrza Yody?
2011/05/23 16:41:00
i równie¿ fiut wie, czemu ta sama tzw. prawica swymi pogl±dami owej satysfakcji uprzednio skutecznie dostarcza³a. mo¿e to pogl±dy siê zmieni³y, a mo¿e ³aska Suwerena na pstrym le Coq je¼dzi...
2011/05/23 19:54:02
Prawica, lewica, my¶lê, ¿e ci, którzy rozdzielali miejsca w niegdysiejszej konstytuancie nie przewidzieli, ¿e tabloidyzacja rzeczywisto¶ci stworzy trudne do obalenia centrum, które mo¿na znale¼æ to z prawej, to z lewej, a przewa¿nie na ¶rodku lub z ty³u.
2011/05/23 20:02:29
Oj, g³ównie z ty³u. Choæ tak¿e przy sercu, gdzie kto woli nosiæ portfel.
2011/05/24 03:05:43
Wy tak powa¿nie, ¿e tabloidyzacja tworzy centrum? A mnie siê dot±d wydawa³o, ¿e tworzy magmê...
|
|
Moje prze¶wiadczenie umacnia ostatni akapit :-)