Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Odejścia

Braku pewnych ludzi, milczenia pewnych głosów, odpływu talentów – prawie się nie zauważa. Wszystko toczy się dalej – program radiowy zapełniony, telewizja, teatry, kina, książki w witrynach wystaw sklepowych – wszystko niby normalnie. To następne pokolenia stwierdzają jałowość. Współcześni nie orientują się, że zostali zubożeni. Nie wystawiają rachunku. Żyją z dnia na dzień. Rachunek wystawia historia.

Józef Hen, pierwszy tom „Nie boję się bezsennych nocy”.

wtorek, 12 kwietnia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/04/12 06:49:17
-
Gość: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/04/12 06:49:54
-
2011/04/12 13:17:43
Zastanawiam się, czy w ogóle może być inaczej. Współcześni, nawet jeżeli przez chwilę czy chwilami uświadamiają sobie stratę, mają przecież własne, długie - i z wiekiem wciąż się wydłużające - prywatne i publiczne listy nieobecności. Po prostu nie są w stanie zbyt długo i wydajnie poświęcać myśli każdemu z tej listy. Nie mówiąc już o tym, że większość ich czasu i uwagi pochłania szarpanie się z dniem bieżącym, co dość naturalne i raczej trudne do zmiany. ;)
A historia raczej nie tyle zauważa brak pewnych ludzi czy idei, co składa hołd tym już wyselekcjonowanym. Jej łatwiej, bo taka lista po przesianiu jest krótsza, no i mniej osobista.