S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Klimaty

To niemo¿liwe, by w kulturalnym kraju, w¶ród wykszta³conych ludzi mo¿na by³o wyg³aszaæ przekonania o potrzebie pozbycia siê jakiego¶ ludu. A pomys³, by sprawiæ jego znikniêcie, wdaj±c siê w masowe mordy, przecie¿ nie móg³ byæ wyra¿ony w jêzyku rozwiniêtej zachodniej cywilizacji. I jest poza granic± wyobra¼ni, by takie idee móg³ mieæ chrze¶cijanin, z definicji oddany Dobremu i Wszechkochaj±cemu Bogowi.

Ksi±dz lorda Grey'a, Ojciec Bihler, by³ przekonany, ¿e czarni musieli byæ wytêpieni. „Stwierdzi³, ¿e jedyn± szans± dla przysz³o¶ci rasy by³o wytêpienie ca³ego ludu, tak mê¿czyzn jak kobiet w wieku powy¿ej czternastu lat”, pisa³ Grey do swojej ¿ony 23 stycznia 1897 roku.

On sam nie chcia³ przystaæ na tak pesymistyczny wniosek. Ale idea eksterminacji by³a swojska, wci±¿ przedstawiana w prasie bia³ych ludzi.

Sven Lindqvist, «Exterminate All the Brutes» (jest polski przek³ad: Wytêpiæ ca³e to byd³o), w czê¶ci 54.

czwartek, 17 marca 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/03/17 08:07:58
Czy to jest norma czy dewiacja? Pytanie zadane zosta³o w dyskusji o ksi±¿ce Grossa "Z³ote ¿niwa"

Co jest norm±? Je¶li norm± jest zachowanie powszechne (staje siê ni±) od którego momentu norma siê zaczyna? Czy dewiacja mo¿e staæ siê norm±? Kto wówczas jest dewiantem? Czy konieczne jest tego ustalenie? Co ono ma przynie¶æ? Czy nie bezpieczniej jest uznaæ, ¿e nie ma w¶ród ludzi wolnych od zagro¿enia dewiacj±? S± za¶ tacy, którzy tê sk³onno¶æ potrafi± pokonaæ, odrzuciæ?
I po raz kolejny wraca do mnie zdanie wypowiedziane przez Marka Edelmana - cz³owiek to co¶ wyj±tkowo paskudnego - wystarczy daæ mu szansê.

A ksi±¿ka jest mocna, prawda?
-
Go¶æ: nightwatch, nat.atms.com.pl
2011/03/17 12:31:14
Ale czy je¶li ju¿ powiedziane zostanie ¿e ludzie to w³a¶ciwie gorzej ni¿ byd³o, to czy to w czym¶ pomo¿e czy raczej poczujemy siê usprawiedliwieni bo to siedzi w genach?
-
2011/03/17 14:54:50
beatrix: a¿ za mocna. Szkolne pojêcie o kulturze Szekspira i Chestertona pokry³o siê szybko ple¶ni± informacji o pierwszeñstwie w zastosowaniu obozów koncentracyjnych, ale my¶la³em, ¿e by³ okres - jak w Indiach - gdy wspó³pracowali ze strukturami lokalnymi. Potem odrobi³em lekcje o wojnach opiumowych. Ostatnio wstrz±sem by³a historia o ludobójstwie na Tasmanii. Ale idea, ¿e te elity z Eton i innych public schools tak chêtnie zastêpowa³y polowanie na lisa polowaniem na Murzyna...

W innych kolorach staje mi WWI - czy to nie dla ca³ego pokolenia by³a radosna wyprawa na polowanie? Dopiero gdy ¶mieræ przychodzi³a do swoich, a nie wy³±cznie do "tamtych", pojawia³y siê refleksje.

My¶lê te¿ o wy¶cie³aniu dró¿ki, która prowadzi³a do O¶wiêcimia. ¯ydzi - jak siê wydaje - w wiêkszo¶ci nie byli odmienni od swoich wspó³obywateli. ¯ydzi francuscy byli patriotami francuskimi, niemieccy - niemieckimi, angielscy - brytyjskimi. I nie mieli odmiennego ni¿ wspó³obywatele nastawienia do Murzynów. Ich walki ideologiczne mog³y rozwa¿aæ przewagi socjalizmu czy asymilacji, ale to w kontek¶cie swoich, a nie ogólnoludzkich (a w szczególno¶ci: murzyñskich) problemów.
-
2011/03/17 18:04:40
beatrix17: "A ksi±¿ka jest mocna, prawda?"

Tak na zupelnym marginesie... Ciekawe ze ksaizka Grossa wzbudzila takie emocje, a inna ksiazka, o dokladnie tej samej tematyce i przeslaniu przeszla zupelnie bez echa. Mowa o ksiazce "JEST TAKI PIÊKNY S£ONECZNY DZIEÑ ... Losy ¯ydów szukaj±cych ratunku na wsi polskiej 1942-1945", Barbara Engelking

Fragmnet streszczenia:

"Jest tu mowa o pomaganiu, ale przede wszystkim o odmowie pomocy, wyrzucaniu, wykorzystywaniu, zdradzie i mordach, których motywami by³y strach, chciwo¶æ, nienawi¶æ i zwyk³a ludzka pod³o¶æ. Bohaterstwo Polaków gotowych ryzykowaæ w³asne ¿ycie, by pomagaæ ¯ydom, doczeka³o siê ju¿ bogatej literatury, na temat wspó³uczestnictwa w niemieckim dziele zniszczenia wiemy niewiele, my¶limy o tym niechêtnie i z przykro¶ci± o tym czytamy. Nie mo¿na jednak d³u¿ej zamykaæ oczu na te zjawiska i fakty historyczne.

Latem 1943 w miesi±cu czerwcu czy lipcu w dzieñ ¶wi±teczny [...] prowadzili obywatela narodowo¶ci ¿ydowskiej w kierunku wa³u. [...] Prowadzi³ tego obywatela, trzymaj±c kij w rêku i widzia³em, ¿e obywatel ten mia³ pokrwawion± g³owê. [...] Cz³owiek ten [...] mówi³, ¿eby mu darowaæ ¿ycie, ¿e jest taki piêkny s³oneczny dzieñ, ¿eby go pu¶cili, ¿e on chce ¿yæ. Na te pro¶by uderzy³ go dwa razy kijem i powiedzia³: id¼, id¼, skurwysynie, nie gadaj. Zaprowadzili ¯yda do so³tysa, stamt±d zabrali go Niemcy i nastêpnego dnia rozstrzelali.."

www.holocaustresearch.pl/nowy/sklep/product.php?id_product=136

Niestety, jeszcze nei przeczytalem, bo ciagle plynie przez Ocean....




-
2011/03/17 18:08:39
andsol: " A pomys³, by sprawiæ jego znikniêcie, wdaj±c siê w masowe mordy, przecie¿ nie móg³ byæ wyra¿ony w jêzyku rozwiniêtej zachodniej cywilizacji. I jest poza granic± wyobra¼ni, by takie idee móg³ mieæ chrze¶cijanin, z definicji oddany Dobremu i Wszechkochaj±cemu Bogowi. .."

To ja jednak zaproponuje rzecz niepopularna, mianowicie lekture Pisma Swietego, a konkretnie Starego Testamentu. Okaze sie z lektury ze koncepcja "nadludzi" i "podludzi" oraz eksterminacji jest tam usankcjonowana jak najbardziej. I wdrazana w czyn.

Z czym jako katolik nei moge sobie poradzic inaczej niz ignorujac Stary Testament, a przynajmniej obszerne jego fragmenty...


-
2011/03/17 18:33:53
Dekalaracje mamuli przypominaj± mi pewnego bohatera literackiego (Kundery? Haszka?) który wierzy³ we wszystko, w co wierzyæ powinien, akceptowa³ wszystkie dogmaty, ³±cznie ze ¶wiêt± Trójc± i niepokalanym poczêciem - ale akurat w ¶wiêtego Izydora nijak nie potrafi³ uwierzyæ.
-
2011/03/17 20:37:48
Co tam Stary Testament. Przenie¶my siê lepiej w czasy, w których proklamowano zwyciêstwo rozumu, racjonalno¶ci, wolno¶ci, równo¶ci tudzie¿ braterstwa. Do czasów, z których wiod± siê nasze europejskie konstytucje, nasze instytucje, nasze pojêcie praw cz³owieka i obywatela. Poczytajmy sobie tytanów ludzkiej my¶li. Na przyk³ad sk±din±d znanego filozofa Kanta, który pope³ni³ m. in. dzie³o pt. Von den verschiedenen Racen der Menschen czyli "O ró¿nych rasach ludzi". W dziele tym o¶wiecony filozof o¶wieca innych, ¿e wszelkie rasy niebia³e powsta³y przez wynaturzenie podstawowej i jedynej s³usznej rasy bia³ej i ¿e w zwi±zku z tym tylko bia³a rasa wykazuje doskona³o¶æ, ¿ó³ci mieszkañcy Indii maj± ju¿ zdecydowanie mniej talentów, Negrzy stoj± daleko pod nimi, a najg³êbiej znajduje siê czê¶æ ludów amerykañskich. "Mieszkañcy najcieplejszych stref klimatycznych charakteryzuj± siê powolno¶ci±, lenistwem,g³upot±, boja¼liwo¶ci±, przes±dno¶ci±, zazdro¶ci± i maj± tendencjê do ulegania narkotykom". Wobec fizycznej i umys³owej wy¿szo¶ci bia³ych ludów, jest zrozumia³e i oczywiste, ¿e - znowu cytacik - "ludy te we wszystkich czasach naucza³y i zbrojnie podporz±dkowywa³y sobie innych".
A co pisze o¶wiecony filozof Hegel np. "Wyk³adach z filozofii historii"? A to pisze: "Nale¿y unikaæ wra¿enia, ¿e Afryka mia³aby jakiekolwiek oznaki wspólnoty z ludzk± kultur±". Hegel jako znawca Afryki dobrze wie, ¿e panuje tam najgorsza tyrania, jedzenie miêsa ludzkiego jest na porz±dku dziennym i Negrzy siebie nawzajem uwa¿aj± za zupe³nie bezwarto¶ciowych. I nic dziwnego, bo "Neger reprezentuje, jak ju¿ mówi³em, cz³owieka naturalnego (w sensie: pierwotnego) w ca³ej jego dziko¶ci i nieokrzesaniu: musimy abstrahowaæ od wszelkiej czci i obyczajno¶ci, od tego, co nazywamy uczuciem, je¿eli chcemy go w³a¶ciwie przedstawiæ; nie ma nic przypominaj±cego cz³owieka w jego charakterze".
A co s±dzi pan filozof Hume w swoich "Dialogues concerning natural Religion"? A to s±dzi: "Sk³aniam siê ku podejrzeniu, ¿e Neger z natury jest ni¿szy od bia³ego. Nie by³o chyba ani jednego cywilizowanego spo³eczeñstwa o tym kolorze skóry, ani ¿adnego osobnika, który by siê wyró¿ni³ w uczynkach lub my¶lach. (...) Na Jamajce mówi³o siê faktycznie o jednym Negrze, który mia³by posiadaæ pewne talenty i wiedzê. Jest jednak prawdopodobne, ¿e by³ on podziwiany za mizerne osi±gniêcia, jak papuga, która potrafi wyra¼nie powiedzieæ kilka s³ów." Ale z Hume'a i tak ludzkie panisko by³o, bo przynajmniej niewolnictwo potêpia³. Nie dlatego, ¿eby mu tych niewolników tak znowu ¿al by³o, ale uwa¿a³, ¿e nieograniczona w³adza degraduje moralnie panów, wiêc zakaz niewolnictwa by³by w ich interesie. A wielu innym my¶licielom potraktowanie Negra ogniem i mieczem wydawa³o siê równie s³uszne i konieczne, jak potraktowanie psa kopniakem.
Jak siê o¶wiecony filozof Kant wyra¿a³ o - sk±din±d bia³ych - ¯ydach ju¿ nawet nie bêdê cytowa³, bo te¿ czytaæ hadko.
Czy kto¶ siê mo¿e dziwi, ¿e taka - lansowana przez têgie w koñcu g³owy - formu³a równo¶ci i braterstwa zaowocowa³a ró¿nymi rzeziami i czasami pogardy, a do dzi¶ owocuje "rozumnymi" komentarzami na temat Murzynów czy ¯ydów w necie?
-
2011/03/17 23:29:33
Andsolu,

Mo¿na na to popatrzeæ (a mo¿e i trzeba) tu :

video.google.com/videoplay?docid=4540134202583442015#

"Africa Addio" pozostawia w niepokoju na bardzo d³ugo.

@mamula

ksi±¿ka Engelking (która równie¿ do mnie jest w drodze) nie jest tak medialna, jak esej Grossa. Wiem to od przyjació³ki, która po lekturze zada³a to samo pytanie, które i Ty stawiasz. Jest wy¶mienicie udokumentowana i nie sposób w zasadzie z ni± dyskutowaæ. Wobec tego lepiej j± omin±æ, jak s±dzê, bo trzeba by by³o uzaæ, ¿e Gross nie jest ostatnim szalbierc±.
-
2011/03/17 23:49:45
I do mnie te¿ p³ynie Engelking + Grabowski. A z ostatnich nabytków, które s± tak¿e przybytkami (czyli ju¿ dosz³y), to ten czarny olbrzym chyba zajmie mi parê lat...
-
2011/03/18 02:31:50
beatrix17: "Jest wy¶mienicie udokumentowana i nie sposób w zasadzie z ni± dyskutowaæ. Wobec tego lepiej j± omin±æ, jak s±dzê, bo trzeba by by³o uzaæ, ¿e Gross nie jest ostatnim szalbierc±"

Czy to nie jest przypadkiem zwiazane z paradygmatem: "Moze to i prawda, ale ZYD nam tego wytykac nie bedzie"?

Przynajmniej taki byl odzew niektorych moich Krewnych-i-Znajomych na ksiazki Grossa
-
Go¶æ: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/03/18 07:05:41
O! gospodarzu!!!
wscibskim okiem zmierzylem polke, czy TY jeszcze masz czas na brykanie po terenach zielonych, czy tylko szkielkiem i okiem? :)

-
Go¶æ: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/03/18 07:09:21
podsylam Wam linke (podeslane przez znajomka z Kraju) o kondycji moralnej komentatorow
poswiecic mozna kilka minut i zaraz potem umyc rece

-
2011/03/18 11:57:12
Mamula, ja od pocz±tku twierdzê, ¿e ca³a awantura o Grossa na tym w³a¶nie siê zasadza - "nie bêdzie ¯yd plu³ nam w twarz, bez wzglêdu na to, czy ma racjê, czy nie ma".
Gross sam przyznaje, ¿e w "Z³otych ¿niwach" opiera³ siê na publikowanych ju¿ ¼ród³ach. Ale te ¼ród³a ¿adnej namiêtno¶ci nie wzbudzi³y. Na prof. Grabowskim te¿ w³a¶ciwie nikt, ¿e tak powiem, psów nie wiesza. Praktycznie ca³a nienawi¶æ i piana na ustach skupi³a siê w³a¶nie na Grossie. Chyba nie trzeba zbyt d³ugo szukaæ odpowiedzi dlaczego.
-
2011/03/18 18:06:11
By³am na spotkaniu z prof.prof. Barbar± Engelking i Janem Grabowskim, gdzie prezentowano ww ksi±¿ki. Pani Engelking jest z zawodu psychologiem. Ciekawostka: zebrani, du¿a sala i tylko parê krzese³ wolnych, nie mieli ochoty siê rozej¶æ. Moderator prosi³ by mieæ wzglêd na gips B. Engelking, w którym mimo mrozu na spotkanie przyby³a, a do domu mia³a daleko.
-
2011/03/18 18:36:36
Bobik, mamula, you've got the point! Ja o Jedwabnem czyta³em w 1995 albo 1996 (na piêæ lat przed ukazaniem siê S±siadów) w jakim¶ uniwersyteckim periodyku historycznym, gdzie nikt nie kwestionowa³ faktu samego mordu, gdzie nikt nie mia³ w±tpliwo¶ci co do sprawstwa, gdzie podane by³y ró¿ne inne miejscowo¶ci, w których dochodzi³o do podobnych wydarzeñ. Dopóki sprawa znana by³a w±skiemu gronu historyków i tam¿e omawiana - zero emocji i zainteresowania radiomaryjnych oraz innych genetycznych patriotów. Wystarczy³o, ¿eby temat ruszy³ Gross... i pojawili siê hurtowo specjali¶ci od odk³amywania Grossa.

-
2011/03/18 20:19:42
@andsol: mem o brytyjskiej proweniencji obozów koncentracyjnych jest szeroko rozpowszechniony. Dziwnym trafem brytyjczycy widz± to ca³kiem inaczej:
en.wikipedia.org/wiki/Internment#US_and_Spanish_Camps_and_first_usage_of_the_word_re-c

Na co Hiszpanie (z pomoc± naszego rodaka) z lekko¶ci± odrzucaj± pi³eczkê w stronê konfederacji barskiej i rosyjykich zwyrodnialców.
es.wikipedia.org/wiki/Campo_de_concentraci%C3%B3n#Historia_del_t.C3.A9rmino
O czym Rosjanie - co zdumiewa - zdaj± siê wiedzieæ,
http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%86%D0%B5%D0%BD%D1%82%D1%80%D0%B0%D1%86%D0%B8%D0%BE%D0%BD%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D0%BB%D0%B0%D0%B3%D0%B5%D1%80%D1%8C#.D0.9F.D0.B5.D1.80.D0.B2.D1.8B.D0.B5_.D0.BB.D0.B0.D0.B3.D0.B5.D1.80.D1.8F:_.D0.9F.D0.BE.D0.BB.D1.8C.D1.88.D0.B0.2C_.D0.9A.D1.83.D0.B1.D0.B0.2C_.D0.A1.D0.A8.D0.90.2C_.D0.B1.D1.80.D0.B8.D1.82.D0.B0.D0.BD.D1.81.D0.BA.D0.B0.D1.8F_.D0.AE.D0.B6.D0.BD.D0.B0.D1.8F_.D0.90.D1.84.D1.80.D0.B8.D0.BA.D0.B0.2C_.D0.9D.D0.B0.D0.BC.D0.B8.D0.B1.D0.B8.D1.8F
choæ mo¿e jeszcze nie zauwa¿yli ¿e pi³kê trzeba podaæ dalej.

Im g³êbiej siê grzebie, tym brudniejsze rêce. Pod³o¶æ i okrucieñstwo s± uniwersalne.
-
2011/03/19 03:58:14
To prawda, Telemachu, z t± uniwersalno¶ci±. To znaczy - wed³ug mnie prawda. Tylko zastanawiam siê, co jeszcze z tego wynika.
Tak na mój pieski rozum - o ka¿dej pod³o¶ci wolno mi mówiæ, je¿eli o niej wiem. A nawet ka¿d± wolno mi oceniaæ, wed³ug moich osobistych, pieskich kryteriów. W koñcu nie jestem (ufff) sêdzi±, który te kryteria ma (no dobrze, powinien mieæ) nader ¶ci¶le okre¶lone i odgórnie, systemowo narzucone.
Ale jest pewien specjalny rodzaj pod³o¶ci, wobec którego nie jestem w stanie zachowaæ wy³±cznie trze¼wej, obiektywnej, beznamiêtnej postawy. Wtedy, kiedy poprzez identyfikacjê z jak±¶ grup± odczuwam pope³nion± przez ni± pod³o¶æ jako co¶ osobistego, poruszaj±cego mnie emocjonanie. My - Polacy wobec ¯ydów. My - biali wobec ludów Afryki czy Ameryki. My, wierz±cy w to, wobec was wierz±cych w owo.
Niewa¿ne, ¿e nie bi³em i nie zabija³em ja we w³asnej osobie. Ani moi osobi¶ci rodzice. Ani dziadkowie. Robili¶my to jacy¶ tam my. I albo mówiê "nale¿ê do tej a tej spo³eczno¶ci, pod tytu³em np. Polacy, Europejczycy/ biali/ etc., w zwi±zku z czym przyjmujê odpowiedzialno¶æ za czyny tej spo³eczno¶ci", albo siê wypisujê i o¶wiadczam - "sorry, z Polakami/Europejczykami/ bia³ymi nie mam nic wspólnego".
Pozostaje wtedy oczywi¶cie pytanie, kto wobec tego jest prawdziwym Polakiem/Europejczykiem/etc - ten, kto siê wypisa³, czy ten, który przyjmuje odpowiedzialno¶æ. Ale co¶ mi siê zdaje, ¿e odpowied¼ na to pytanie i tak ju¿ jest ustalona, przynajmniej w pewnych krêgach. Znam w ka¿dym razie takich, którzy maj± co do tego ca³kowit± pewno¶æ.
-
2011/03/19 14:52:35
Rysiu (2011/03/18 07:05:41): brykanie niekiedy, kosztem czytelnictwa. Ale Tereny Zielone wchodz± do mózgu przez osmozê, wiêc nie jest najgorzej

Linka od telemacha skrócona zostanie, dla uczynienia jej dro¿niejsz±. Ciekawe, ¿e tyle nacji bra³o udzia³ w tym konkursie niegodziwo¶ci. Przed wyci±ganiem nadczasowych wniosków powstrzymam siê, lepiej przedtem po¿yæ parê tysi±cleci, ale widaæ, ¿e z definicj± o trzcinie my¶l±cej nie jest najlepiej. Co¶ za ³atwo przeradza siê w bezwiedn± strza³ê.
-
2011/03/22 18:19:11
ja znow spozniony....

Wlasnie obejrzalem w TV Polonia ostatni program Tomasza Lisa. O ksiazce Grassa, polskim antysemityzmie itede. Zgromadzil rozne towarzystwo, miedzy innymi Agnieszka Holland oraz dwoch poslow PiS.

Program jest PORAZAJACY, w szczegolnowci wypowiedzi panow z PiS. "Moze i Polacy wydawali Zydow, ale... Ale Polacy byli bohaterscy i o tym sie zapomina. Poza tym, Francuzi tez wydawali i nikt sie ich nie czepia. Engelking?... Co ona tam wie? Przeciez ma wyksztalcenie z psychologii. A Grabowski? ten tak zwany Profesor nie ma nawet habilitacji"

Program wydaje sie zadawac klam ze Grossa sie nie lubi dlatego ze Zyd. Nie lubi sie jakiejkolwiek sugestii od kogokolwiek ze Polacy sa czyms innym niz Narodem Wybranym i bohaterami w 100 procentach. A nawet 120 procentach. A wedle panow z PiSu - element kryminalny zawsze sie znajdzie.

Przy okazji Lis pokazywal organizacje zwana USOPAL - stowarzyszenie organizacji polonijnych Ameryki Lacinskiej. Pokazywano nagrania z przemow. Cytowane pzrez andsola rozne wypowiedzi z okresu miedzywojennego na temat Zydow to drobny pryszcz. Wedle USOPAL, 70% Rzadu Polski to Zydzi, a swiatowy Rzad Zydowski ma ograniczyc populacje Polski do 15 milionow "pacholkow pracujacych dla zydow".

Przysluchiwalo sie temu 5 senatorow PiS, ktory po powrocie do kraju wydali owej organizacji blestjascza opinie - NIKT i NIGDZIe nie jest rownei patriotyczny jak owa organizacja. I jakos ich sie za to chwali.

Ciekawe jak dlugo utrzymalby sie amerykanski senator bywajacy na parteitagach KKK?...

Andsolu, poniewaz jestez blizej Ameryki Lacinskiej, czy wiesz cos o owej organizacji?...
-
2011/03/23 04:55:46
mamula, bardzo s³usznie napisa³e¶, ¿e jestem bli¿ej Ameryki £aciñskiej, a nie w Ameryce £aciñskiej, tubylcy nie uwa¿aj± Brazylii za jej czê¶æ. Gdy Caetano Veloso ¶piewa³ Eu sou apenas um rapaz latino-americano ("jestem ledwie ch³opakiem latyno-amerykañskim"), by³o to mieszank± zaskoczenia, ¿artu i postulatu.

O USOPALe i jego twórcy, Janu (Januszu) Kobylañskim niestety co nieco wiem. Niejednoznaczno¶ci± pisowni imienia w dokumentach wybrania³ siê przez lata przed przyznaniem siê, ¿e to on wyda³ Gestapo ¯ydów, od których wyci±gn±³ najpierw gotówkê na ocalenie ich. Przez lata by³ w obrzydliwie bliskich stosunkach z jedn± z najwiêkszych kreatur z po³udniowo-amerykañskich dyktatur, paragwajskim Alfredo Stroessnerem - zajmowa³ siê produkcj± pieniêdzy dla niego w formie piêknych du¿ych paragwajskich znaczków. Gdy Stroessner odpad³ od w³adzy (1989 - azyl w Brazylii, która mu by³a winna wspó³pracê przy budowie tamy w Foz do Iguaçu, 25% brazylijskiej elektryczno¶ci), szmalcownik przeniós³ siê do Urugwaju, innej przyk³adowej demokracji. Co polskich pos³ów i senatorów tam naprzyjmowa³, to wstyd mówiæ.

To jemu zawdziêczam wykopanie z Kurytyby dobrego polskiego konsula, bo mu nazwisko cz³owieka po ¿ydowsku brzmia³o, a zbuczyca Fotyga ze swoim zbukiem szefem polecenie Kobylañskiego wykona³a (Pañski cud, ¿e konsul, która zajê³a miejsce poprzednika jest sprawna i uprzejma jak poprzednik). Wp³yw tego typa na polski kler z tego kontynentu jest ³atwo wyobra¿alny. Przysy³ali mi swoje utwory, a¿ nie zorientowali siê kiedy¶, ¿e nie jestem godny.

Odda³em im kiedy¶ jeden wpis.

Kiedy¶ w komentarzu blogowym okre¶li³em go s³owami urugwajski kasjer polskiej czarnej sotni. W czasie wojny Janusz, po wojnie odci±³ siê trzema literami od swej przesz³o¶ci i trzymam siê tego opisu.