|
Blog > Komentarze do wpisu
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga
Wzrok nie sięga kieszeni. Szczególnie w sutannie. Ale nie takie
rzeczy Polak potrafi. Ściślej mówiąc, Polka, dziennikarka Anna Tarczyńska.
Jej „Cena strachu”, podliczająca jak KK dociera do (co najmniej) 6,7
miliarda złotych rocznie, pojawiła się przed paru dniami i dziękuję osobie
(imię i adres znany blogowi) za przysłanie mi kopii opracowania. Obrazek
w formie pizzy, streszczający opowiadanie o cierpieniu za wiarę nieustraszonych
trzydziestu paru tysięcy osób, napastowanych przez lwy i Urbany, wygląda tak:
Na wszelki wypadek przypominam, że zazdrość to czwarty z siedmiu
grzechów głównych.
wtorek, 15 lutego 2011, andsol-br
TrackBack
Komentarze
prwimmer
2011/02/15 07:22:56
200 tys. na jedną świętą głowę rocznie? To całkiem nieźle. Nigdy nie zarobiłem tyle w ciągu roku.
2011/02/15 08:34:23
Czyli wierne owieczki niemal w połowie opodatkowują się bezpośrednio! Te dane to takie więcej wiarygodne?
2011/02/15 11:25:22
prwimmer: a nastawiałeś piersi lwu na arenie przed dwoma tysiącleciami? Pan jest nierychły, ale sprawiedliwy.
sheik.yerbouti: przez domniemanie, jeśli Fakty i Myśli nie są skazywane przez sądy za potwarze (ona tam się publikuje), to przypuszczalnie mają dobry risercz i raczej bym myślał o zaniżonych danych. Opracowanie jest pełne zaskakujących konkretów, np.: Państwowa Straż Pożarna utrzymuje 14 wielebnych oficerów za prawie 550 tys. zł rocznie. Koszt utrzymania jednego to 3899 zł miesięcznie (nie licząc okazjonalnych "wziątek" za kropienie wozów bojowych) [...] Służba Celna ma 5 pełnoetatowych zawodowych kapelanów (Izby Celne: w Przemyślu, Poznaniu, Wrocławiu i Olsztynie oraz dziekan urzędujący w Ministerstwie Finansów). Są zaszeregowani do korpusu oficerskiego - w 2010 r. kosztowali nas w sumie 397 tys. 540 zł, czyli średnio 6625 zł miesięcznie każdy z osobna. Cytuję te dwa kawałki, bo historie z wojskiem, więziennictwem czy szpitalami wywołałyby długie dyskusje, a tu naprawdę nie ma o czym dyskutować. Oczywiste zawłaszczenie pieniędzy służb świeckich. Jest wiele danych chyba nietrudnych do sprawdzenia, coś w stylu: Uchwałą Zarządu Województwa Lubuskiego parafia Ducha Świętego w Zielonej Górze dostała z Funduszu 2,9 min zł na remont kotłowni, a parafia św. Stanisława Kostki w Sulechowie - ponad 500 tys. zł na termomodernizację" plebanii. Jak widzisz, Władza szykanuje Ojca Rydzyka, wszystkim dała, a tu frrr i poleciała. Ale z opracowania widać, że księża nie czekają biernie na pieniądz, bo go też nowocześnie szukają: co najmniej w siedmiuset parafiach wieże kościelne wykorzystywane są jako tzw. stacje bazowe (anteny z infrastrukturą techniczną). Operatorzy płacą za to stawki z przedziału 2200-2600 zł miesięcznie, czyli do kościelnej kasy wpłynęło w 2010 r. ponad 20 min zł. To taka współczesna odmiana pszczelarstwa.
Gość: nightwatch, nat.atms.com.pl
2011/02/15 11:31:02
A co ma robić, oddawać bardziej potrzebującym? Najpierw musi mieć co oddawać a potem się ustali czy są jeszcze bardziej potrzebujący.
2011/02/15 16:58:18
O opłaty za stacje bazowe na kościelnych wieżach to kościelni poróżnili się z kościelnymi
Abp Sławoj Leszek Głódź bierze się za ratowanie budżetu gdańskiej archidiecezji nadszarpniętego aferą Stella Maris. Zażądał, by proboszczowie przekazywali kurii połowę wpływów z racji użyczania kościelnych wież operatorom sieci komórkowych - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Do proboszczów archidiecezji gdańskiej trafił niedawno list w tej sprawie. - Do tej pory płaciliśmy kurii jedną szóstą dochodów z tytułu umów z operatorami. Teraz mamy płacić połowę - relacjonuje jeden z trójmiejskich proboszczów. www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080927/POMORZE/969928575 2011/02/15 17:24:06
rpyzel: to trudny problem teologiczny czy szybciej Panu Bogu przekaże wpłaty proboszcz dzięki wysoko osadzonej stacji bazowej - czy archidiecezja mająca w komputerze numer konta w Watykanie.
Gość: szym, abnz6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/15 18:36:44
Jak wesoło jest, każdy* widzi. Choć patrząc przez pryzmat tej pełnej połowy szklanki, to widzi-mi-się że lepiej jest i tak niż drzewiej. Bo po pierwsze, to terror - jak wynika z pizzy - już ~połowicznie jest "tylko" natury psychicznej, a nie ustawowo-karnej. A przed tym ten i ów może się jakimś szczęśliwym trafem - czy to przez siłę jakąś własną intelektualno-psychiczną, czy też ze zwykłego lenistwa/zobojętnienia - jakoś wybronić.
A po wtóre, to gawiedzi jakoś się najwyraźniej już znudziły wspólne ogniska na rynkach, tak popularne przez wieki (zwane "stosami" niekiedy). Więc nam, jest nadzieja, smalczyków nie przypieką za bezczelną zuchwałość gąb naszych ;) A zawsze w razie recydywy zwyczajów dawnych, mamy jeszcze różne proxy i nicki na sprytne uniki. Czego sobie i Wam rzecz jasna nie życzę :) *kto ma widzące oczy 2011/02/15 19:14:22
Oczywiście, szym, jak się myśli o kłopotach Boy'a z mówieniem rzeczy dziś uchodzących za oczywistość... Ale, z drugiej strony, religioznawcze podejście do studiowania chrześcijaństwa, które było w pełnym rozkwicie w Europie w XIX wieku, do dziś jest nie do pomyślenia w Kraju, w którym UKSW uchodzi za "uniwersytet". Więc przykrość nie w tym, że trzeba czapeczek-niewidek używać, ale że natykanie się codzienne na średniowieczną kołtunerię jest nieuchronne. Choć może w Twojej części Kraju mniej jest tego...
A prawdę mówiąc, 4 miliardy zł wysysane corocznie przez KK ze świeckiego państwa to betka zestawiona z ponad 100 miliardami subwencji na partie polityczne (zajmujące się intensywnie życiem seksualnym obywateli i zbrodniami politycznymi konkurencyjnych partii) czy niewiele niższym kosztem podtrzymywania tych samych działań przez nasze władze ustawodawcze w Sejmie i w Brukseli. Mlekiem i miodem kraj płynący, ale nie na wszystkie strony płyny równo ciekną.
Gość: szym, abnz6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/15 19:22:51
jeśli wikipedia nie skłamała tym razem, to Ci aż 3 rzędy wielkości przeskoczyły na liczniku. A z tego co mi się pamięta, to chyba nie kłamie.
Gość: szym, abnz6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/15 19:34:14
... więc to raczej polit-darmozjadność jest śmieszną betką, zestawiona z zachłanną żarłocznością ośmiornicy...
2011/02/15 19:49:28
Masz świętą rację. Coś nie mam wprawy w obracaniu dużymi liczbami. Zapomnij moje niepoprawne traktowanie zer.
2011/02/15 19:54:51
Pognałem szybko do sprawdzenia jaki jest aktualny polski PKB - no w istocie, sugestia, że partie zżerają jego 7% czy coś podobnego to kompletna bzruda, wobec czego idę odespać się trochę.
2011/02/15 20:24:23
mysle ze z "panstwa" przecieka do KK wiecej niz te "marne" 4 miliardy zl.
dofinanfowywac mozna subtelnie bez wykazywania w ksiazkach rachunkowych :) czy istnieje moze cos takiego jak panstwowe wyliczenie (z Ministerstwa Finansow) ile kosztuje KK z racji wypelnienia zobowiazan Konkordatu? czy ktos wie? 2011/02/15 21:58:19
Rysiu, chyba oszacowania nieruchomości mogą znacznie ruszyć liczbami, ale jakoś KK nie spieszy się z podawaniem aktualnych list aktywów i pasywów.
2011/02/16 01:39:07
A skąpi Brytyjczycy narzekają, że utrzymanie ich rodziny królewskiej kosztuje pięć razy więcej niż hiszpańskiej:
en.wikipedia.org/wiki/Finances_of_the_British_Royal_Family 2011/02/16 02:09:07
Nie rozumiem tam zwrotu Queen's net worth - to królewskie zamki nie wliczają się do jej majątku? Tylko gotówka i ruchomości?
2011/02/16 02:52:42
Link odsyła do tekstu w którym jest ciut więcej:
"Forbes estimates her personal fortune at $450 million, not counting her state-owned properties and treasures." Czyli najwyraźniej niektóre zamki i skarby królewskie są własnością państwa użytkowaną przez królową. Co też daje do myślenia w sprawie osobliwie uprzywilejowanej pozycji KK w Polsce. 2011/02/16 04:02:17
Nie śmiem zaprzeczyć. Ale jednak wydatki i pożytki trzeba brać pod uwagę. A każda narośl osłabia naszą Ojczyznę.
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/16 07:28:53
a może nasza królowa jest zaledwie "królwą" ?
Gość: rysberlin, 194.64.224.3*
2011/02/16 08:22:06
spedzilem czasu duzo z googlem i nie udalo mi sie w miare dokladnych danych wydobyc,
tutaj budzetpolski.pl/ podano ze w 2009 "panstwo" (wy podatnicy) wydalo na nauke 5 mld zl, czy w tym jest zawarte te 562 mln szkolnictwo, oswiata dla kosciola? co mamy z tego? kogo i czego naucza KK? kalendarzyka malzenskiego czy jeszcze cos? pytan bez konca :) :) :) :) 2011/02/16 09:50:45
AndSolu (2011/02/15 19:14:22), w nowej bibliotece uniwersyteckiej Uniw. Warszawskiego wchodzi sie do glownej sali wysokimi schodami, u szczytu ktorych stoi krzeslo/tron na ktorym siedzial JPII.
2011/02/16 11:37:08
lisku, łóżko by było lepsze, bo odciski wyraźniejsze.
Throgh: za takie przejęzyczenia możesz dostać 500 lat piekła bez prawa do wizyt Mikadora. rysberlin: przez Twoją uwagę Luis Fernando Veríssimo przypomniał mi się: gdy myślimy, że mamy już wszystkie odpowiedzi, przychodzi życie i zmienia wszystkie pytania.
Gość: nightwatch, ip-93-154-140-112.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2011/02/16 15:11:59
@kwik - może to i narośl ale to Nasza Narośl, wywalczona i jedynie słuszna. Takiej Narośli chcieliśmy i na żadną inną się nie zgodzimy. Ojczyzna i Narośl to jedno!
2011/02/16 17:51:05
Nie negując, a nawet będąc oszołomiony rozmiarem obciążenia budżetu państwa przez KK, muszę stwierdzić, że zakradła się w tabelkę spora doza przekrętu i demagogii.
Nikt o z drowych zmysłach nie będzie uważał iż - np. - pensje nauczycieli należą do dochodów szkoły. Albo, pensje "nauczycieli, będących członkami partii X" (tu podstaw pod X swoją ulubioną czy nielubianą partię) należą do "dochodów partii X". Ja tam na terminologii ekonomiczno-prawnej i księgowości specjalnie się nie znam, więc siłą rzeczy muszę zajrzeć do wikipedii. Tam, pod hasłem "dochód", kombinując to z klasyfikacją "KK - osoba prawna" - szuku-szuku: "W przypadku osób prawnych nie występuje kategoria źródeł przychodów. Zatem dochodem jest nadwyżka przychodów nad kosztami ich uzyskania osiągnięta z całej prowadzonej przez osobę prawną działalności w roku podatkowym." Stąd, dochód (przychód - pensje DLA katechetów przekazane z góry - minus koszta - pensje wypłacane) wynosi 0. Z innymi pozycjami we fragmencie pizzy p.n. "DOCHÓD" jest podobnie.
Gość: Throgh, dmo148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/16 19:40:07
@5-grid: myślę, że jest to sprawa tego, iż bardzo często myli się te dwa pojęcia-przychód i dochód- i używa ich wymiennie. To oczywiście błąd, ale w tym przypadku chodzi raczej właśnie o przychody, a raczej o koszty jakie społeczeństwo ponosi, bezpośrednio lub pośrednio, na rzecz KK łącznie z jego funkcjonariuszami.
Gość: Mikador, dmo148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/16 19:48:14
@andsolu, już Throgha ugryzłem w język i w palec. A kto mnie będzie przez te 500 lat wyprowadzał ?! Jaki psi pęcherz to wytrzyma?
Gość: staruszek, afga25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/16 21:28:36
Panie i Panowie!
Gdy coś pisuję w blogosferze, to najczęściej namawiam innych komentatorów do napisania czegoś o tym co jutro. Za dwa miesiące z kawałkiem następna fala emigracji zarobkowej przekroczy prawy brzeg Odry i pomoże trochę BDR znosić ciężar dofinansowywania miedzy innymi polskich rolników ugorujacych pola. Unia - świeża wieść - straszy Polskę i żąda programu osczędnościowego. Kraje z nożem na gardle mające gorzej dostaną. Polsce się odejmie. Pytanie? Czy wierni będą rzucać mniej na tacę? Czy za kilka lat KK nie będzie już dóbr w naturze dostawała i posiadane sprzedawała? Czy zostanie zredukowana liczba etatów katechetów (ponoć 1/5 nauczycieli będzie zbędna) ? Czy nikt z blogowiczów zdroworozsądkowych nie dopuszcza odchylenia w przeciwną stronę? Jak realna siła skoncentruje chrześcijaństwo w Polsce mającej otwarte granice na kraje laickie oraz internet?. Czy słyszeliście Panie i Panowie o świeżym projekcie śledzenia nieodpowiedzialnych ataków na ludzkość jakich dopuszczają się internauci tacy jak my? Czy Polacy to przełkną? |
|