Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Nieco stare, ale nie znałem

Tak spodobała mi się klasyfikacja symetrii znaleziona tutaj, że przerysowałem to „po swojemu” – niestety bez ogonków, bo softer xfig nie bardzo się lubi z diakrytykami (klocki przy eksportowaniu do formatów graficznych). Myślę, że ułatwi mi to życie przy uczeniu geometrii. Może przyda się i tobie?


PS. Godne uwagi jest autorstwo tej tabelki. To nie matematyk, a chemik, K.L. Wolf, przemyśliwał nad klasyfikacją typów symetrii. Niby to dość naturalne, krystalografia, ale warto pamiętać jak częsty w geometrii jest wkład chemików, artystów, architektów – i po prostu laików.

PS. (9/II/2011) Jeszcze raz ta tabelka, po włączeniu paru uwag PT. komentatorów (choć chyba nie wszystkich, jednej uwagi tichego z komunikacji na uboczu nie zrozumiałem, więc to chyba nie koniec modyfikacji. Nie mówiąc o wersji INK-0.97, którą może przygotuje kwik.

PS3. Już przygotował (vide jego komentarz) i tę wersję wstawiam poniżej, usuwając moją nr 2, która miała literki zalane jak po ćwiartce.

poniedziałek, 07 lutego 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/02/07 06:12:48
Sorry, ale ta prawa kolumna jest zbyt sugestywna i przez cenzure nie przejdzie.

Proponuje albo dorysowac comix i poslac nie do szkol, albo spolszczyc jakos inaczej.
-
2011/02/07 11:18:55
Na przykład kąty na winkle?
-
2011/02/07 11:45:45
Ok, you wish has been granted. Zmieniam pozycję na położenie, sąsiedztwo na otoczenie, ujednolicam do liczb mnogich i - jedyna ważna poprawka - zamieniam niezmienniki na właściwości (no bo dopiero po transformacji widać czy coś nie zmieniło się). Co za comics, seria definicji rysunkowych? Nie, to by była inna bajka. Tu jest pomoc mnemotechniczna.
-
2011/02/07 12:44:54
Ja, laik, rysując z każdej prostej potrafię zrobić krzywą. Czy można to uznać za psi wkład w geometrię? :-)
-
2011/02/07 12:55:52
Lajpsik? Właściwie czemu nie, w Twoim mieście już wymyślono lajkoniki...
-
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/07 13:01:39
niezmienniki, mimo wszystko, bardziej do mnie przemawiały.
-
2011/02/07 13:46:38
No ale to było jednak podobne do nazywania kandydata posłem...
-
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/07 14:26:01
juz wiem w czym problem- na obrazku są własności, które nie przemawiają, a w tekście o zmianach własciwości, które bardziej
-
2011/02/07 18:08:45
Czego tu się nie robi na życzenie... w pierwszej wolnej chwilce poprawię.
-
2011/02/08 02:41:58
"Nieco stare, ale nie znałem":

Przekształcenie ciągłe zachowuje otoczenia? Czyli, ciągły obraz zbioru otwartego jest otwarty? (Nie jest, tzn. - nie musi być)

Zazwyczaj "otoczenie" punktu - synonim zbioru otwartego, do którego ten punkt należy, lub - przynajmniej (lepsza definicja) - zbioru, który zawiera zbiór otwarty, który zawiera dany punkt.

Mącę? Przecież muszę!

Więc, cóż tu - w tym kontekście - "otoczenie", które ma być niezmiennikiem przekształcenia ciągłego, znaczy? Bo jezeli KAŻDEGO ciągłego, to biorąc pod uwagę ściągnięcie do punktu, pozostaje trywiał: U jest "otoczeniem" x, jeżeli x należy do U.

tichy
-
2011/02/08 03:02:50
To nie Ty mącisz, a ja - już się wyjaśniam.

Za konfuzję między odwzorowaniami ciągłymi i otwartymi bije się mocno studentów na kursie topologii i słusznie tu bijesz. Ale waham się jak to poprawić, bo w końcu pomysł nie jest mój i jedna sprawa narysować odmiennie a druga - zmieniać pojęcia.

W oryginale (Huffa, nie Wolfa & Wolffa - ich książki nie znam) nie ma mowy o przekształceniu ciągłym a o "topologii". Niebardzo to w tym miejscu miało dla mnie sens, niby zamiast "przekształcenia ciągłego" powinienem był wstawić homeomorfizm. Oba problemy podniesione przez Ciebie by znikły - no ale słowo dla laika jest jeszcze straszniejsze niż izometria (może spotkał ją w szkole) czy dwustosunek, a ponadto, gdyby uściślać, to trzeba też powiedzieć, że tak afiniczne jak i rzut nie może być tożsamościowo ze stałym odwzorowaniem. I po uściśleniach tabelka robi się bez zarzutu matematycznie, ale traci swój urok ułatwienia w dostrzeganiu hierarchii, tak odwzorowań jak i niezmienników. Zresztą podejrzewam, że (no, ta maleńka różnica między chemikiem a matematykiem) autor pomysłu mógł nie uświadamiać sobie tych matematycznych niuansów. A mimo tego pomysł jest fajny.

Ale jeśli zrobisz z Jurkiem Kocikiem zwarty front i uprzecie się, że powinienem jednak pouściślać, to z uściśniętym sercem poddam się, bo do jakiego stopnia można bronić nieścisłości?
-
2011/02/08 05:08:21
Trzy rzeczy:

1. Jam też jeometra: kratka - póki co na całym kwadracie - powinna być zredukowana do prawego trójkąta. W dół - tworząc lewy trójkąt - mają wieść paski. Mało, odcineczek między nazwą odwzorowania a tym paskiem idącym w stronę SE powinien być usunięty.

Albowiem: ilu czytelników wzrokowo poszło NE zamiast SE?

2. "Tak afiniczne jak i rzut nie może być tożsamościowo ze stałym odwzorowaniem."

To trzeba przyjąć: każde następne JUŻ nie jest poprzednim - ostra inkluzja. Może jakiś emotikon?

3. Zamiast otoczeń - SPÓJNOŚĆ!

Każdy wie co to znaczy, a jak nie wie, to czuje. Dowód: w rozmowie powiedz rozmówcy "Twoje myśli nie są spójne" albo "są spójne". Zareaguje na pierwsze na minus, na drugie - na plus. Znaczy - rozumie.

No i wilk będzie syty, i owca cała (stare, ale dobre cliche).

PS. A, jeszcze jedno, choć kalibru niewartego enumeracji: "dwustosunek" wcale nie brzmi tak strasznie, dla wielu - wprost przeciwnie.

tichy
-
2011/02/08 20:03:47
test
przepraszam za śmiecenie
-
2011/02/08 20:36:48
@ kuzynka.edyta - a będziesz gdzieś pisać?

@ andsol - jak już ustalicie, to mogę wykonać w czynie społecznym w svg, choć oczywiście siermiężność zrobionego przez Ciebie gifa ma swój urok.
-
2011/02/08 21:05:30
kuzynka.edyta: ależ czuj się dobrze na moich śmieciach, ale wiesz, że tu Twoich pięknych grafik (jak u tichego) nie wstawisz? Blox nie ma rozwiniętej kultury graficznej...

kwik: właśnie zbieram się z napisaniem do tichego, by ustalić jednobrzmiącą wersję, a wdaję się w modyfikowanie cudzych pomysłów z nielekkim sercem... A xfig (nie używasz go?) ma wektorowy zapis grafiki, ale za każde ubogacenie szkicu będę wdzięczny. A użytkownik jeszcze bardziej.
-
2011/02/08 21:26:16
Dodam. Sugestia tichego o zamianie otoczeń spójnością może prowadzić bardzo daleko, bo (no cóż, za czasów p. Wolfa jeszcze tego nie pisano) wprawdzie geometria rozjechała się kiedyś po części w stronę algebry, a po części - topologii, to potem, w języku kategorii, różne pojęcia zaczęły wracać do dobierania się parami (zwartość tu i tam, dla przykładu). I wiele pojęć w obu dziedzinach może być widzianych w roli potomków centralnego pojęcia symetrii (jak para: izomorfizmy versus homeomorfizmy). I jeśli człowiek za bardzo się rozpędzi to skończy w okolicach twierdzenia Gelfanda o przemiennych C*-algebrach i zwartych przestrzeniach Hausforffa, a ja naprawdę nie myślę, by ten blog był dobrym miejscem na to :)
-
2011/02/08 21:56:40
O xfigu nigdy wcześniej nie słyszałem. Ja tam rysuję czym popadnie, ale myślałem, że na linuksie jest inkscape i potem długo nic.
-
2011/02/08 22:05:56
Jest. I tkpaint. Ale ja ich nie umiem i dlatego xfig jest lepszy.
-
2011/02/09 13:14:48
@kwik
Dumam nad tym, ale nieśpiesznie. Na razie czuję się jak dziecko wyjęte z niedobrego sierocińca. Pozdr

@andsol
Będę zaglądała bo widzę, że zamieszczasz pikantne notki. Naprawdę nie da się do komentarza wstawić nic oprócz, nomen omen, gołego tekstu? Grafiki nie, a link? a kawałek html-a? Dostrzegam przykłady podstawowego formatowania.
Masz ciekawą blog rolkę. Cztery pozycje z rolki znałam. Pozdr
-
2011/02/09 14:14:16
@kuzynka.edyta: jak najniestetyj, forma bloksowa jest przaśna do ostatecznego zanudu, na szczęście komentatorzy, którzy tu wpadają, wyciągają to na powierzchnię zawartością. Linki tak, w ich dziwnej składni (opisaną na szaro pod pudełkiem komentarza), ale znaki html tylko nazwami, nie numerami, na przykład φ dla φ. Więc apostrofa ' nawet silni, zaprawieni w bojach wojownicy, nie wstawili tutaj.

W zasadzie ratuje mnie wrodzone lenistwo. Gdy czasami myślę, czy z powodu bloksa popełnić samobójstwo myślę, że to można załatwić później.
-
2011/02/09 14:53:03
Przy okazji uroków Bloksa: właśnie chciałem dopisać PS z tabelką zmodyfikowaną pod wpływem sugestii tichego (i potem oddać ją w ręce kwika, by ją przetwarzał graficznie), a tu się okazuje, że nie ma jak edytować ani nic. A że nadal tichego nie wpuszcza z komentarzami (jakaś awersja Bloksa do domen *.edu?), dołożę tylko jego komentarz, dosłany na prive'a - i za parę godzin zobaczę czy Blox ozdrowiał.
-
2011/02/09 14:59:28
Tabelka zaiste mi sie podoba, rzekłbym - cacuszko małe. Oryginalna u Huffa/Wolfa była klasyczna i nudnawa, jak wszystkie Wordy itp. mają zdefaultowane.

No, ciekawe czemu Huff napisał "topologyy" - czyżby był to Wolf przy pełni księżyca?

Zamiana jej na "gapę" dodaje uroku. "Gapa" - symbol, odznaka lotnictwa - chyba wszelkiej maści, czy RAF, czy Luftwaffe, czy AF. Konwergencja. I jeszcze przypomina "awatar" ze skrzydełkami - był taki stary BW filmik z Holoubkiem.

W pewnym sensie przypomina ruskie matrioszki - baba w babie, tak jak tu: klasa przekształceń w klasie następnej. Niestety, w odwrotną stronę to idzie. Byłoby to samo, gdyby czytelnik-odbiorca zaczynał baby rozbierać od środka (mówię o "matrioszkach").

Wg. mnie - w polskiej wersji dobrze by było ujednolicić części mowy. Obecnie rzeczowniki pomieszane są z przymiotnikami - a można wszystko przymiotnikowo, choć "przekształcenie izometryczne" brzmi z lekka egzotycznie, ale myślę - OK.

Osobiście, nie lubię słowa "iloraz", choć ujdzie w algebrze lub arytmetyce (jako wynik operacji), ale nie pasuje do kontekstu geometrycznego, gdzie chodzi o operację czy też raczej relację - optuję za stosunkiem, pal licho skojarzenia.

Co do "zamiana otoczeń spójnością może prowadzić bardzo daleko" - przecież to sztuczka dla początkujących. Ci, co idą dalej - przecież już jej nie będą potrzebować, zwłaszcza jak zależności przestaną być liniowe i zaczną się tasować, zaś właściowści - zakładane i otrzymywane - przeplatać.

Ale nie jest ten diagram li tylko sztuczką dla zapominalskich - jak nią jest tzw. "FOIL method", czy podobne głupoty (które, dodatkowo, niszczą tkankę mózgową) - to przedstawienie idei narastania struktur i wyłaniania się spectrum ich hierarchii.

tichy

-
2011/02/09 16:57:35
FOIL?? Przecież to powinno nazywać się DUMB method (down, up, medium, border). A dla wynalazcy, w piekle dodatkowe 1000 godzin lektury 60tej strony Whiteheada i Russella.

Ciekawe, schemat Hornera był kiedyś w szkołach, a teraz ile razy mam zajęcia z nową grupą tyle razy odkrywam im nowy świat.
-
2011/02/09 17:14:09
@andsol
Skanseny bywają urocze a umartwianie się jest niekiedy przyjemne. Let it be.
Domena .edu? Składacie z tichym sprzeczne zeznania. Proponuję oszukać bloxa, co w komentarzu testowym się udało.

Się udało, a dzisiaj rano miałam spore kłopoty z dodaniem komentarza poczciwym sposobem - przez jakieś pół godziny nie było to możliwe. Może brakło sznurka?
-
2011/02/09 17:29:33
Aaa! Pierwotnie myślałam, że Twoje nie ma jak edytować ani nic, to kontynuacja opisu braków bloxa. A to był efekt tego samego zdarzenia. Na szczęście było to przekształcenie odwracalne.
-
2011/02/09 18:16:35
Tak, wrócili z niebytu, ale czasami zapominam jak często takie zaniki Bloksowi przydają się, nie zachowuję jakiegoś tekstu komentarza, przy wysyłaniu znika on i okazuje się, że znam różne brzydkie słowa, krórych miałem zamiar nie znać.

Składacie z tichym sprzeczne zeznania. Może to mi dane się kićkają. Upał robi z nimi takie rzeczy.
-
2011/02/10 00:26:56
test:

mój provider, którego blox bloxuje (nie czytać z hiszpańska!) provider - i tu zagadka:

brzmi jak dzwon w południe, i ma południową urodę
-
2011/02/10 00:56:37
O, dzięki, dzięki kuzynko.edyto? Blox dał się obejść - jak nie frontem, to od podwórza. W tym obchodzeniu "podgląd" nie pracuje. Ale tu mówię jak złodziej, który narzeka, że mu lampy nie zaświecili.

Andsolu:
Co do tzw. "schematów" - mam tu mieszane odczucia. Z jednej strony, te różne "pisemne" operacje, jak mnożenie, dzielenie, czy wyciąganie pierwiastka kwadratowego, pozyteczne sa (choć czy na pewno?), a z drugiej strony zakuwają mózg w schematy.

Te wymieniony co najwyżej odchodza do lamusa, zaś te typu schematu Hornera, choć urocze, niestety - zakuwają.

Nietrudno zauwazyć, że pracuje to tylko w kooperacji z półgrupą, czyli jeszcze dla eksponencjałów się uda. Ale, najpierw trzeba toto nieszczęśnikom wkuć, i sa opory, a potem - gdy się w końcu uda, wielu bez pamięci się w tym zakochuje, i stosuje przy każdej okazji, wolno czy nie wolno.

Trudno wkuć, jeszcze trudniej odkuć.

tichy
-
2011/02/10 03:04:04
Tu jest. Zrobiłem w kijnocie (to taki applowy powerpoint, tylko fajniejszy), zapisałem jako PDF, pdf2svg przerobiło na SVG, wreszcie otworzyłem w inkscape i zapisałem jako Optimized SVG próbując zrobić jak najmniejszy. Nie wiem czemu w przeglądarce okazuje się większe niż chciałem, ale może trochę poczytam i zrozumiem. Ale przede wszystkim nie wiem, jak teraz takie SVG wsadzić na bloga. Hi hi.
-
2011/02/10 04:45:02
Już wiem, na którymś etapie z pikseli zrobiły się punkty, wyciąłem w dwóch miejscach pt i jest ok. Tu kolejna wersja. Natomiast chyba żaden blog nie weźmie do siebie pliku SVG. Więc trzeba trzymać je gdzieś poza.
-
2011/02/10 12:30:35
Blox, kwiku, ma prezydenckie obyczaje, gospodarz siada, gość stoi. Ściągnąłem, zapisałem inkscapem w pdf, ale po zmniejszeniu w ImageMagick wymiaru zwiększył się obrzydliwie ciężar pliku (?? czemu?), a po zmniejszeniu do 580 pixeli szerokości (na tyle rozszerzyłem sobie w css szpaltę wpisów) i po zachowaniu w gif jest małe i ładne. Dzięki. Nie rozumiem, czemu i to konwertowane do jpg rozjeżdża kolory...

Wątpliwość (gdzie indziej wysłowiona) tichego co do potrzeby tego słowa odwracalne. Niestety potrzebne. Przekształcenie afiniczne czy rzutowe może obrócić wszystko w kropkę i źle będzie. Więc to dla nich ta gwarancja, że dokazywanie tu nie jest dopuszczalne.

A tak w ogóle, widać jak sprawy elementarne są delikatne: pierwsze trzy własności to są w gruncie rzeczy definicje, a nie żadne konstatacje o własnościach (rzecze matematyk) czy właściwościach (powszechniejsze użycie terminu): tożsamość to nietykanie położenia, izometria to uszanowanie odległości dla par punktów, podobieństwo to zachowanie stosunków długości par odcinków (a w konsekwencji, i kątów między nimi).
-
2011/02/10 12:41:35
tichy, tam słowa operacja (binarna, w owym przypadku) używam jak każdy algebraik: funkcja z A×A w A. I tu √ nie wpada w schemat.

Mam cieplejsze nastawienie do schematu Hornera, bo chwileńka zastanowienia się "dlaczego?" pozwala uczniowi zauważyć, że gdy jedna potęga powiększa się o 1, druga obniża się o 1, więc ich suma jest stała.

Co do trudności (a może i niemożliwości) odkuwania, pełna zgoda. To dlatego na ogół staruszkowie są trudni do wytrzymania.
-
2011/02/10 13:16:32
O PRZYJEMNOŚCIACH UMARTWIANIA SIĘ
CZYLI
NAMIĘTNOŚCI DO PRZEKSZTAŁCEŃ

- zrobilem w kijnocie
- zapisałem jako PDF
- pdf2svg przerobiło na SVG
- otworzyłem w inkscape
- zapisałem jako Optimized SVG

- ściagnąłem
- zapisałem inkscapem w pdf
- zmniejszyłem w ImageMagick
- zachowałem w gif

Panowie, jestem pod wrażeniem.
-
2011/02/10 15:11:51
Mali chłopcy zawsze lubili wymachiwać Browningami.
-
2011/02/10 17:40:36
Andsol: "o własnościach [...] czy właściwościach (powszechniejsze użycie terminu)"

Równoległość - to WŁASNOŚĆ par prostych. Mogą one ją mieć (wtedy staje się WŁAŚCIWOŚCIĄ) lub nie mieć (wtedy WŁAŚCIWOŚCIĄ nie jest).

Powszechniejsze użycie - może, szersze znaczenie - nie.

Tak, wczorajsze rozważania skończyły się mętlikiem w głowie. Dzisiaj - jakby kac, jednak udało mi się sformułować twierdzenie: Każda właściwość jest własnością, ale nie na odwrót.

Teraz, ta odwracalność... wprowadzasz ją po to, bu uratować skrajny przypadek w jednym, jakby patologiczny, a przez to oddajesz pod nóż zdrowe tkanki innego, tu: ciągłości.

Jakoś mi się to nie godzi.

Zawsze wiec pytanie, co jest - co ma być - Twoim defaultem? Powszechność, z poświęceniem nielicznych wyjątków, czy też jak najwszyściej (tu potrzebny wydaje się być taki nowotwór słowny).

Nawet Bourbaki się z tym dołali, i nie podołali (exemplum: przestrzenie zwarte vs. quasi-zwarte: ma być Hausdorff w default, czy nie?).

Babrania się w tym nie ma końca.

Na przykład, podobieństwo zachowuje MIARĘ kątów. ALe nie chcesz o żadnej mierze mówić, więc masz nadzieję, modląc się o to, by odbiorca nie myślał o aktualnych, rzeczywistych kątach, obszarach (jak te ze szkoły "idź do kąta"). No jasne, że nie zachowuje. Ale, powiesz, żadna miara niepotrzebna, bo uidentycznimy kąty, które są przekształcane jeden z drugiego przez.... podobieństwo.

tichy

Auć! Diable kółko się zamknęło.

Nie mówisz o mierze? Ależ mówisz - "RÓWNOległość" ma wbudowaną cichaczem miarę. Oczywiście, jest to właściwość pewnych tłumaczy z łaciny na polski, polegająca na przedobrzeniu. W starej dobrej łacinie takiego szmugla nie było.




-
2011/02/10 17:59:57
Tak, z kątami sprawa jest szczególnie delikatna, bo jeśli człowiek nie chce się utaplać mierzeniem (zupełnie od niechcenia wdepnie w pytanie "w którą stronę?", czyli w orientacje, co już zupełnie może zawikłać, bo orientacja to klasa kątów i klops), to musi zgodzić się, że kąty są równe jak jakaś izometria je przełoży jeden na drugi, ale naiwnie myśląc "kąt" to coś niesłychanie prostszego niż "izometria". Wniosek stąd chyba jasny jest: elementarną matematyką najlepiej zajmować się bez myślenia i to dowodzi, że nauczyciele mają po prostu dobrze rozwinięty instynkt samozachowawczy.
-
Gość: kuzynka.edyta, 93-96-188-74.zone4.bethere.co.uk
2011/02/10 22:50:38
@5-grid
nieprzegapiony, ale przez roztargnienie otumanionej głowy dopiero teraz

cieszę się, że podstęp się udał.

Bell z Twojej zagadki, to mógłby być black bell, ale przecież jeśli black, to musi być belt!
-
2011/02/10 22:52:08
:) Masz te puenty andsolu, a nich Cię...