S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Jedyny niepokorny

Z wyj±tkiem jednego pos³a na Sejm, który zosta³ ekskomunikowany (Putek), nie by³o ¿adnych innych pos³ów ani senatorów, którzy byliby zdecydowanymi wrogami Ko¶cio³a, ¿adnego, który by obnosi³ siê ze swoim laicyzmem. W czasie wyborów do Sejmu w grudniu 1938 roku socjali¶ci zaprzeczyli jakiejkolwiek swojej opozycji wobec religii i unikali jakichkolwiek antyklerykalnych hase³, nie mówi±c ju¿ o has³ach antyko¶cielnych.

Czy aby teraz Sejm nie jest jeszcze... no, jak to powiedzieæ... grzeczniejszy?

Cytat jest ze str.97, Ko¶ció³ katolicki i antysemityzm w Polsce w latach 1933-1939 ksi±¿ki Ronalda Modrasa wydanej w Krakowie w 2004 r.

Wikipedia tak pisze o Józefie Putku:

Znacz±c± w jego dorobku prac± s± „Mroki ¦redniowiecza” (podtytu³: Obyczaje, przes±dy, fanatyzm, okrucieñstwa i ucisk spo³eczny w dawnej Polsce), ksi±¿ka postrzegana jako antyklerykalna (Putek zosta³ ob³o¿ony kl±tw± ko¶cieln± w 1928).

Fascynuj±cy ¿yciorys. Ale nieweso³y. W jednym ¿yciu zaliczyæ obozy koncentracyjne sanacji i hitlerowców, a potem jeszcze wiêzienia komunistyczne...

poniedzia³ek, 10 stycznia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/10 04:51:24
Nasza Lewica nie jest oficjalnie antyko¶cielna, ale pojedynczy pos³owie i owszem, nawet liczni. A taki Palikot jest wrêcz wojuj±cym antykleryka³em.
-
2011/01/10 10:15:45
Przed pisaniem zastanowi³em siê nad przypadkiem Palikota, ale nieuchronnie nasuwa siê konkluzja, ¿e jego d³ugi spis b³azenad stêpia wszelkie cele i metody, których siê obecnie ima. Wcale nie mówiê, ¿e on sam by³ têpy, ale ¿e takie by³y jego wybory.
-
2011/01/10 11:42:56
Niewiarygodny ¿yciorys. Ja siê cieszê ¿e tacy od czasu do czasu s±. Tylko ¿al, ¿e nie wiedzia³em o tym np. w 1972 roku. Poszed³bym do niego (jako wyrostek) na kolanach, ¿eby u¶cisn±æ rêkê, wyrazi¶ podziw i napiæ siê czego¶ z bezpo¶redniego ¼ród³a. tego co on mia³ w g³owie ju¿ nikt nie wróci. Ale Torañskiej jeszcze nie by³o w dzisiejszym sensie - co za strata, co za szkoda.

No i trzeba by³o mozolnie, latami. Na w³asn± rêkê. Pieszo.
-
2011/01/11 01:33:40
Pokora Sejmu wobec Ko¶cio³a w latach trzydziestych XX wieku mia³a jakby trochê inny wymiar i kontekst ni¿ w pocz±tkach XXI wieku, przynajmniej mój psi nos tak to czuje. ;)

A na temat Józefa Putka mogê tylko powtórzyæ jak echo - "niewiarygodny ¿yciorys". Chocia¿ wcale nie twierdzê, ¿e sam koniecznie chcia³bym taki mieæ, mimo ca³ego podziwu dla jego posiadacza.