S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dwie strony na uspokojenie

Niby zima, a pod przykryciami g³ów zawrza³o. W zasadzie chodzi o to, ¿e niewinny i bialutki polski baranek katolicki nie wytrzyma³ prowokacji  czerwonego demona Grossa i bodzie go jak mo¿e, choæ jak wiadomo to  Gross jest z piek³a i zacz±³ pierwszy.

Pokój nast±pi gdy obroñcy ¶wiêtych spraw zrozumiej±, ¿e bia³y katolicki baranek to Polak i czerwony pó³¿ydowski Jan Gross to Polak i obie strony maj± prawo i obowi±zek powa¿nie analizowaæ nasze dziedzictwo. Nie jest dobrze, ¿e ka¿da ksi±¿ka Grossa otwiera siê (przed czytaniem zreszt±) z takim hukiem, ale gdyby by³ spokój i cisza, gangrena by mog³a ze¿reæ koñczyny baranka i wini³by on wszystkich i wszystko, za wyj±tkiem ekskrementów, z których wyj¶æ nie jest sk³onny. Mo¿e to ze strachu, ¿e w jeszcze wiêksze wpadnie – a niepotrzebnie. Podk³ad nam na dwoje babka (prababka, praprababka) pisa³a i to od nas, tu i dzi¶, zale¿y, jak± Polska bêdzie. A widziana bêdzie tak±, jak± jest. Nie ma takiego anio³ka w¶ród narodów, któremu z³y pijar dokleja rogi. Prawie zawsze one s± chlebaku anio³ka. Nie mówi±c ju¿ o barankach.

My¶lê, ¿e ma³o co przynosi tyle spokoju i dystansu co dwie stroniczki z tej samej ksi±¿ki, któr± cytowa³em wczoraj. Ronald Modras, Ko¶ció³ katolicki i antysemityzm w Polsce w latach 1933-1939, dzisiaj strony 57-58. To teolog, w 3/4 z polskim korzeniami, profesor w Saint Louis, MO, pisze z rozwag±. Nie potêpia etni. Wyja¶nia okoliczno¶ci historyczne.

Oto tekst:

Lata 1936-1939 nale¿± do najbardziej mrocznych we wspó³czesnej historii Polski. Nie wprowadzono wtedy ¿adnych praw rasowych. Nie zamykano ¿ydowskich gazet ani instytucji kulturalnych. ¯aden z tysiêcy ¯ydów piastuj±cych polityczne stanowiska na szczeblu lokalnym czy centralnym nie zosta³ pozbawiony urzêdu. Jednak znacz±ca, je¶li nie przewa¿aj±ca czê¶æ narodu zdawa³a siê akceptowaæ narzucon± przez narodowców w±sk± definicjê Polaka jako s³owiañskiego rzymskiego katolika bêd±cego produktem polskiej kultury. ¯ydów otwarcie wykluczono. Na ironiê zakrawa fakt, ¿e wielu narodowców, którzy zostali uznani za „Polaków” wed³ug tej nowej definicji, pochodzi³o z rodzin, które przyby³y do Polski z innych krajów w czasie, gdy ¯ydzi ¿yli tam ju¿ od wieków.

Chocia¿ w Polsce nigdy nie zastosowano wobec ¯ydów oficjalnej przemocy pañstwowej, jak to mia³o miejsce w Niemczech, rz±d nie podj±³ te¿ ¿adnych kroków, by przeciwdzia³aæ nieoficjalnej, lecz zorganizowanej przemocy narodowców. W³adze uniwersyteckie twierdzi³y, ¿e nie mog± nic zrobiæ, by st³umiæ zorganizowane ataki m³odzie¿y endeckiej na ¿ydowskich studentów. Uzasadniaj±c to trosk± o zachowanie spokoju, uleg³y ¿±daniom endeków, by utworzyæ oddzielne miejsca dla ¯ydów na salach wyk³adowych, czyli tzw. „getto ³awkowe”. Bardziej radykalnym narodowcom nie wystarczy³o jedynie wzywanie do bojkotu kupców ¿ydowskich, wymy¶lali te¿ sposoby, by ten bojkot narzuciæ, zw³aszcza na wsi. Drobne incydenty przekszta³ca³y siê w prawdziwe anty¿ydowskie zamieszki, a policja czêsto odwraca³a oczy. Dla radykalnej prawicy ka¿dy sposób, by zmusiæ ¯ydów do wyjazdu z Polski, by³ dobry.

W tych ostatnich fatalnych latach ¯ydzi nie byli zupe³nie pozbawieni polskich przyjació³ i sojuszników. Lewica g³o¶no wyra¿a³a swój sprzeciw i nawet w ramach rz±du istnia³ konflikt miêdzy frakcjami bardziej autorytarnymi i bardziej liberalnymi. W 1937 roku prezydent Warszawy Stefan Starzyñski wyg³osi³ transmitowane na ca³y kraj przemówienie w obronie praw ¯ydów. Tysi±ce polskich robotników przy³±cza³o siê do strajków solidarno¶ciowych. Niektórzy polscy studenci przy³±czali siê do ¿ydowskich kolegów i, broni±c praw ¯ydów, sami padali ofiar± przemocy. Uczeni i intelektuali¶ci potêpiali przemoc i rz±dow± dyskryminacjê. Niektórzy z najbardziej prominentnych profesorów w Polsce nie zgodzili siê na respektowanie „getta ³awkowego”. Rektor lwowskiego uniwersytetu zrezygnowa³ ze stanowiska w³a¶nie z tego powodu. W przededniu inwazji niemieckiej w 1939 roku antysemicka fala zaczê³a s³abn±æ. Zagraniczni obserwatorzy odnotowali rosn±c± dezaprobatê dla przemocy i propagandy, a w wyborach samorz±dowych w 1938 roku skrajni narodowcy ponie¶li druzgoc±c± pora¿kê. Zwyciêstwo odnios³y takie partie, jak Polska Partia Socjalistyczna, wyra¿aj±ca sprzeciw wobec antysemityzmu.

Reakcja Ko¶cio³a katolickiego na falê antysemityzmu w Polsce w latach trzydziestych XX wieku stanowi g³ówny przedmiot zainteresowania tej ksi±¿ki. Zazwyczaj przyjmuje siê, ¿e najlepiej oddaje j± s³ynna wypowied¼ kardyna³a Hlonda, w której potêpi³ on przemoc, lecz zaaprobowa³ bojkot gospodarczy. Jego stanowisko korespondowa³o ze stanowiskiem rz±du. Zdecydowanie inn± pozycjê zaj±³ jeden z czo³owych ¶wieckich cz³onków Ko¶cio³a katolickiego, hrabia Antoni Sobañski, który krytykowa³ ksiê¿y toleruj±cych rozprowadzanie anty¿ydowskich pamfletów pod drzwiami ko¶cio³ów. Kaznodzieje, pisa³, bardziej obawiaj± siê wp³ywu filmów erotycznych na m³odych ludzi ni¿ wp³ywu antysemickiej propagandy. „Czy¿ bojkot ¿ydowskich towarów nie koñczy siê zawsze atakami na ¿ydowskie sklepy, a wreszcie na samych ¯ydów?”. Troska o wspó³wyznawców stawa³a siê usprawiedliwieniem dla nienawi¶ci.

Hrabia Sobañski nie by³ jedynym Polakiem, który krytykowa³ Ko¶ció³ za jego reakcjê, a raczej brak reakcji, na antysemityzm. Ale postawa przedstawicieli Ko¶cio³a katolickiego wobec ¯ydów obejmowa³a co¶ wiêcej ni¿ tylko troskê o wspó³wyznawców. Zawiera³a co¶ wiêcej ni¿ tylko tolerancjê dla anty¿ydowskiej propagandy.

¯ydzi w Polsce mieli naturalnie odmienne zdanie ni¿ Ko¶ció³ katolicki w fundamentalnej kwestii stosunków miêdzy Ko¶cio³em a pañstwem: czy Polska powinna byæ pañstwem katolickim, czy ¶wieckim? Niezgoda w tej sprawie musia³a oczywi¶cie wp³yn±æ na inne kwestie.

PS. W ostatnich 15 dniach dwie osoby próbuj±ce dopisaæ komentarze do moich wpisów ujrza³y taki komunikat:

Nie mo¿esz dodawaæ komentarzy do tego blogu. Twój login lub adres IP zosta³ zastrze¿ony przez autora blogu / administracjê serwisu.

Zarêczam, ¿e to nie moja robota. Ustawienia mego bloga nie monitoruj± komentarzy. Ju¿ zwróci³em siê na forum Bloksa o naprawienie sytuacji – je¶li i Tobie zdarzy³a siê ta przykro¶æ, powiadom mnie o tym na prive'a.

wtorek, 11 stycznia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/11 08:01:20
Sprawdzam, czy dzia³a dodawania komentarzy :)
Ja przez d³ugi czas w pracy te¿ nie mog³am dodawaæ komentarzy nawet na w³asnych blogach, gdy¿ IP firmowego serwera proxy by³o na tej li¶cie. Wystarczy, ¿e gdzie¶ w pobli¿u nas jest jaki¶ oszo³om, który trafi³ na na czarn± listê i wszyscy maj± szlaban.
-
2011/01/11 09:08:30
Przypuszczam, ¿e akcja DDoSowania kont pocztowych Znaku umrze ¶mierci± naturaln± - na pocz±tku jest harmider, dopisywanie siê do grup wsparcia w Facebooku, a potem towarzystwu zaczyna siê to nudziæ, a zapa³ niknie.
Czasy dzi¶ inne, po mordzie narodowa prawica na szczê¶cie nie leje, co nie znaczy rzecz jasna, ¿e nie nale¿y przynajmniej obserwowaæ rozwoju sytuacji.
-
Go¶æ: ela, atm.orneta.arkusnet.pl
2011/01/11 18:46:39
Dla mnie jest wa¿na prawda sama w sobie, a nie kto j± g³osi. Z opowiadañ wielu znanych mi osobi¶cie ludzi, pamiêtaj±cych tamte czasy i lektury zapisków o tamtych dniach wiem, ¿e Gross mo¿e mówiæ prawdê, choæ muszê przyznaæ, ¿e ciê¿ko mi jest prze³kn±æ tak± prawdê o nas, Polakach. Jak ka¿da nacja jeste¶my ró¿norodni, wiêc i kanalie musia³y byæ po¶ród naszego narodu. Skoro chcemy prawdy o Katyniu, dlaczego bronimy siê przed prawd± o nas samych? Je¶li Gross k³amie, manipuluje udowodnijmy Mu to, dostarczmy kontrargumentów, a nie obra¿ajmy siê butnie odwracaj±c plecami. Je¶li naprawdê chcemy poznaæ prawdê to wykorzystajmy szansê, bo to ju¿ ostatni dzwonek - odchodz± ¶wiadkowie tamtych dni. Mnie nie obra¿a to co mówi Gross, mnie to zastanawia i zmusza do stawiania pytañ. Chcê wiedzieæ.

PS Andsol, od pewnego czasu wczytujê siê w to, co piszesz na swoim bloogu. Odrzuci³am z³e emocje i uprzedzenia wynik³e z wcze¶niejszych utarczek. Muszê przyznaæ, ¿e " ³ebski" z Ciebie go¶æ i warto pos³uchaæ co masz do powiedzenia, nawet w kwestii królowej nauk, która mnie w przeno¶ni i dos³ownie powala na kolana :)
Sorry za to co by³o.
-
2011/01/11 22:12:17
...z wcze¶niejszych utarczek - zabi³a¶ mi klina. A z kim to z Warmii jak siê ju¿ ¶ciera³em? Mo¿e w innej reinkar... to znaczy konfigu... nie, z innym nickiem? Ech, chcia³bym nauczyæ siê odrzucania z³ych emocji, a ostatnio mam ich w nadmiarze... Ale to kwestia ¿ycia ¿yciowego, a nie blogowego.

To odchodzenie ¶wiadków jest powa¿nym problemem. My¶lê sobie, gdybym kiedy¶ wiedzia³ czym nale¿y siê interesowaæ, inne by by³y moje rozjazdy po Kraju i czê¶æ poszukiwania pañ z po¿ytkiem dla moralno¶ci zamieni³bym na poszukiwanie staruszków...

A moj± ³ebsko¶ci± nie przejmuj siê. To mi minie. Wielu w otoczeniu mówi nawet, ¿e to ju¿ nast±pi³o.
-
2011/01/12 14:57:21
To w³a¶ciwie jest test...

Dziêki dla prwimmera za applet LaTeX-owy. Zobaczmy jak tu pracuje:
[;e^{i\pi}+1=0;]

W podgl±dzie - ³adnie. A w wys³anym (je¿eli) komentarzu?
-
2011/01/12 16:38:20
Test, ale do innego wpisu Paw³a :) U mnie (pod linuksem) wszystkie przegl±darki (Blox, Firefox, Opera, Konqueror) pokazuj± kod TeX-owy i nic wiêcej.
-
2011/01/12 17:27:18
A niby jakim cudem ma byæ co¶ innego ni¼ kod TeXowy? Przecie¿ ten kod (w za³o¿eniu) ma siê zamieniæ w obrazek wy¶wietlony w komentarzu. Blox pozwala wy¶wietlaæ obrazki w komentarzach? Nie.
-
2011/01/12 17:33:03
Cudem móg³by byæ jaki¶ add-on maj±cy wiêksze moce ni¿ administrator Bloksa...
-
2011/01/12 17:41:48
Acha, to da siê zrobiæ. Tak dzia³aj± np. dodatki wykropkowuj±ce brzydkie wyrazy.
-
2011/01/12 17:51:42
Aha przez h.
-
2011/01/12 18:40:12
Kwiku, jak dzia³a taki dodatek do wykropkowania, wrzuca plik do kropielnicy?
-
2011/01/12 19:16:21
Pewnie jako¶ podobnie. Najlepiej poguglaj i sam zobacz. A wiesz, ¿e Google Docs potrafi± zoceerowaæ przy imporcie obrazka czy PDF-a? Nie dzia³a to tak dobrze jak FineReader, ale dzia³a.
-
2011/01/12 20:14:28
Nie, nigdy nie u¿ywa³em OCR-ów poza przychodz±cymi ze skanerami i jakim¶ dawnym "recognita", który nie wspó³pracuje z nowszymi windowsami. O tym FineReader te¿ nie wiedzia³em (ostatnio przy wyborach "czego siê uczyæ" niekomputerowe rzeczy wygrywaj±) i widzê tam, ¿e linuksowej wersji chyba nie maj±...
-
Go¶æ: e, atm.orneta.arkusnet.pl
2011/01/12 22:11:25
Te¿ mi zabi³e¶ klina, bo przecie¿ jest nick, ale , ale ... zamurowa³o mnie. Wszêdzie i zawsze wstawiam sta³y nick z wyj±tkiem jednego bloga gdzie od pocz±tku podpisujê siê swoim imieniem. Sorry, ale musia³am mieæ go otwartego i chyba automatycznie przenios³o ten nick-ela. Nie znam siê "a¿ tak" na meandrach technologii informatyki, by to sensownie wyja¶niæ, ale sta³o siê i mo¿e niech ju¿ zostanie, bo z tym drugim-w³a¶ciwym nickiem powinnam siê Ci ¼le kojarzyæ (wpadali¶my na siebie bole¶nie ;) u Telemacha). Reinkarnacja ma swoje plusy :) i choæ poddajê hipotezê jej istnienia w w±tpliwo¶æ, to jednak zupe³nie nie odrzucam, bo jednak trafia³y siê w moim ¿yciu historie, których racjonalnie nie potrafiê wyja¶niæ.

Czas po¶wiêcony na kontakty ze staruszkami, to czas magiczny, s± naprawdê kopalni± wiedzy i maj± potrzebê przekazania tego jak sztafetê w biegu pokoleñ. Trudno powiedzieæ ile jest w tym prawdy, a ile plotki, ale czasami o tym o czym mówi± s³yszy siê te¿ z innych ¼róde³. I tak np. o szabrowaniu zbiorowych mogi³ w O¶wiêcimiu jeszcze d³ugo po wojnie s³ysza³am du¿o wcze¶niej ni¿ napisa³ Gross. Mój Tato jako dziecko by³ ¶wiadkiem jak polska rodzina osiedlona na warmiñskiej wsi w ramach akcji Wis³a, zaprzêga³a do p³uga ciê¿arn± Niemkê, która nie zd±¿y³a wyjechaæ przed zakoñczeniem dzia³añ wojennych, bo czeka³a na powrót mê¿a z frontu. Warmiñscy autochtoni - Ci by mogli wiele powiedzieæ o szpetnym, polskim obliczu. Opowiedzia³a troszkê o tym w swoich ksi±¿kach Halina Auderska, a ostatnio m±drze opowiada o rdzennej ludno¶ci tych ziem prof. Achremczyk. Polaka z podkarpackiej wsi, pomagaj±cego s±siadowi Ukraiñcowi, którego win± by³o pochodzenie zabili w okrutny sposób Polacy. Nie próbujê nikogo os±dzaæ, bo na moje szczê¶cie nie znalaz³am siê na ich miejscu, ale lubiê znaæ fakty. Ujawnianie ciemnych stron historii polskiego narodu dla mnie Polaka nie jest delikatnie mówi±c mi³e, ale chyba teraz jest ku temu dobry moment. Problematyczne historie nie dotycz± bezpo¶rednio nowych pokoleñ wiêc jest szansa na w miare spokojne dociekanie prawdy. A stare pokolenie swoje ju¿ wie, widzia³o i prze¿y³o ju¿ wiele, wiele zrozumia³o, jest zmêczone i nie ma ochoty na wendettê. Z tego co mówi±, wiedz±, ¿e tego siê ju¿ nie cofnie, ale chc± ¿eby¶my pamiêtali i byli m±drzejsi o ich do¶wiadczenie. Pewnie jest nieuniknione uczenie siê na w³asnych b³êdach, ale przynajmniej postarajmy siê nazywaæ rzeczy po imieniu (niestety trudna sztuka).
pozdrawiam
-
2011/01/12 23:15:03
Ale¿ jasne, ¿e nikt normalny nie my¶li o zem¶cie... Zaraz, to trudne zdanie. Mo¿e jest definicj± normalno¶ci. Ale chyba uda mi siê j± wybroniæ. Jakakolwiek pomsta jest wezwaniem do kolejnego etapu brutalno¶ci i ryzykiem dla nastêpnego pokolenia. Wiêc szukanie kar dla ludzi sprzed paru pokoleñ ma w sobie co¶ z tendencji samobójczej. "Wolê abstrakcyjne wyrównanie rachunków ni¿ szukaæ spokoju w ¿yciu."

Wiedza o niegodziwo¶ci moich rodaków nie jest mi ¿adn± perwersyjn± przyjemno¶ci±. Przyjemniej ¿y³o mi siê gdy by³em oblepiony wyniesion± ze szko³y papk± o naszej wielkiej szlachetno¶ci, tolerancji i inteligencji, bo któ¿ nie lubi byæ ze zwyciêskiej i ³adnej dru¿yny. Ale kiedy¶ musia³em zacz±æ zadawaæ sobie proste pytania: czy jako Rusin tak samo entuzjastycznie widzia³bym wojenne wyprawy Boles³awa Chrobrego? A gdybym urodzi³ siê w XVII wieku jako Ukrainiec, jakie bym mia³ przyczyny, by wys³awiaæ Koronê i jej porz±dek? I wiele podobnych, g³upio naiwnych pytañ.

I dzi¶ widzê to nurkowanie w nasz± historiê jako konieczno¶æ, by broniæ siê przed mitologi±, która ju¿ w ostatnich wiekach okaza³a siê dla Polski zgubna: ¿e rzekomo Polak to synonim pewnej grupy etnicznej i pewnej opcji religijnej. Po stokroæ bzdura, a ¿e tak koszmarna bzdura ma tak± dzi¶ ¿ywotno¶æ, je¶li w 65 lat po zakoñczeniu niemieckich i w³oskich rojeñ tak jawnie rozwija siê prowadz±ca do faszyzmu polska katolicko-narodowa mitologia, dowodzi to jak gro¼ne s± konsekwencje przemilczeñ, dok±d prowadzi odwracanie siê od prawdy.

I brnê tu w ró¿ne tematy, w których nie jestem specjalist±, choæ wola³bym spisaæ tych parê ksi±¿ek, których (jak siê wydaje) nikt za mnie nie napisze, gdzie argumentacje s± uchwytniejsze i ³atwiejsze szukanie konsensu - ale jest mi moralnym obowi±zkiem mówienie o tych prostych sprawach, bo mam pewne naturalne przewagi. To tak jak z ³adn± dziewczyn±, która wydaje siê bardziej wiarogodna tylko dziêki g³adko¶ci swojej skóry. Mam ³adn± skórê, na któr± zapracowa³o parê przesz³ych pokoleñ (o szkieletach w szafie wiemy w rodzinie, ale to nie chwila ani potrzeba, by s³uchaæ ich gruchotu) - nikt mi nie zarzuci braku polsko¶ci, mam przodka - styczniowego powstañca, a przyklasztorna szko³a matki, zapamiêtane przez wspó³wiê¼niów z ³agru oddanie ojca Matce Boskiej, a nawet zachowana w³asna legitymacja Rycerza Niepokalanej wystarcz± jako dowody po¿±danej przez prawicê katolicko¶ci rodu (jak trzeba bêdzie, to dorzucê krewnego biskupa, którego w wikipedii pomóg³ mi usytuowaæ nameste - je¶li by³ to kwik, to bardzo przepraszam za zamieszanie) - a w dodatku nie pijê, nie palê i nie mam wyroków s±dowych ani teczek ubeckich.

Gdyby moje teksty by³y podpisywane przez przyjaciela maj±cego ¿ydowskich przodków, odrzucenie jego argumentacji i zalanie go parszywkami by³oby prawie pewne. A ze mn± te sztuczki nie przejd±. Je¶li kto¶ chce zaparszywiæ mi bloga, ma tylko jeden na to sposób - pokazaæ parszyw± mordê.
-
2011/01/12 23:56:35
Rozszerzenie TeX The World for Chromium pozwala renderowaæ formu³y LaTeX-a nawet w komentarzach Bloksa, ale oczywi¶cie jest to metoda "pull", a nie "push" - widzi je u¿ytkownik rozszerzenia, inni nie.
chrome.google.com/extensions/detail/mbfninnbhfepghkkcgdnmfmhhbjmhggn
Tak¿e userscript zainstalowany w Firefoksie pozwala renderowaæ formu³y (trzeba te¿ zainstalowaæ Greasemonkey).
thewe.net/tex/
-
2011/01/13 00:13:55
@Andsol-br - akurat dwie godziny po Twoim komentarzu (tym z 15:03 wedle czasu warszawskiego) napisa³em co¶ czê¶ciowo podobnego w Buzzie (choæ nie tak ³adnie) - koincydencja. Wyrazi³em tam nadziejê, ¿e przy okazji dyskusji o ksi±¿ce/ksi±¿kach Grossa spadnie z nas choæ czê¶ciowo poczucie wyj±tkowo¶ci, ¿e przynajmniej niektórzy Polacy otrze¼wiej± od rymkiewiczowskiego Królestwa Bo¿ego Na Ziemi Pod Przewodnictwem Jaros³awa.
-
2011/01/13 00:55:18
Te¿ tak to widzê, andsolu. Im bardziej jest siê "czystym" Polakiem, tym bardziej przyzwoito¶æ nakazuje daæ g³os, kiedy narodowcy trepuj± kogo¶ za nienaszo¶æ. Bo przecie¿ tak naprawdê w³a¶nie za to obrywa siê Grossowi i oberwa³o siê wielu innym. I te¿ mam takie poczucie, ¿e - chocia¿ nie mogê powiedzieæ, ¿e nie palê i tak ca³kiem nie pijê :oops: - ze wzglêdu na swoich pszeniczno-buraczanych przodków ¶winia by³bym nie pies, gdybym odwraca³ g³owê i mówi³ sobie, ¿e to nie moja sprawa. Jak najbardziej moja, dopóki ostatni antysemita nie wyginie naturaln± ¶mierci± dinozaura, którego mó¿d¿ek ponoæ by³ za malutki, ¿eby poradziæ sobie ze skomplikowaniem otaczaj±cego ¶wiata.
-
2011/01/13 14:16:04
Gross, w jaki¶ niepojêty sposób, nie jest w stanie poj±æ rzeczy najprostrzych.
;)
1. Kto ratowa³ Zydów w czasie niemieckiej okupacji, jak ¿aden inny naród - o czym ¶wiadcz± drzewka w Yad Vashem? My. Polacy.
2. Kto ucierpia³ najbardziej ze wszystkich narodów i poniós³ ofiary? My, Polacy.
3. Kto donosi³ Gestapo na tych s±siadów, którzy przechowywali Zydów i zap³acili za to ¿yciem?
4. Kto zajmowa³ siê szmalcownictwem? Rabunkiem mienia?


Gross udziela na pytania 3 i 4 odpowiedzi bêd±cej logiczn± konsekwencj±, przyjêtych powszechnie za jedynie s³uszne odpowiedzi na pytania 1 i 2. Jest to niewybaczalny b³±d, bo przecie¿ ka¿dy wie, ¿e po zwyciêskim meczu to "my wygrali¶my, bo Polska odnios³a zwyciêstwo" a po przegranym to "te pata³achy nie potrafi± graæ w pi³kê".
-
2011/01/13 19:41:22
Zajrza³em teraz do Bobikowego blogu i zaw³adnê³o mn± polskie uczucie zdrowej zawi¶ci - 365 komentarzy nie doczeka³em siê nigdy, na trzy tysi±ce wpisów z hakiem mo¿e parê razy pojawi³a siê ich setka, zwykle jest kilka-kilkana¶cie. Ale z drugiej strony, gdybym musia³ tyle czytaæ, a na niektóre jeszcze reagowaæ, to nie robi³bym chyba nic innego. Tak wiêc zazdroszczê i nie zazdroszczê :-)
A tytu³owe psi±tko urocze.
-
2011/01/13 21:54:34
Jest parê sympatycznych blogów, gdzie prostok±t na komentarze to miejsce podobne do kuchni, wchodzi siê i siê gawêdzi na stoj±co lub nie - np hokopoko.net - ale jak rzeczesz, ¿ycie za krótkie na odwiedzanie wielu...
-
2011/01/13 22:10:17
Pawle (mogê tak? Bo tutejszy nick trochê niewygodny w u¿ytku...), tote¿ ja w przerwach od pracy, spacerów, ¿ycia stadnego, czytania, pisania gotowania, jedzenia, uprawiania ogródka i u¿ywania ¿ycia nic innego nie robiê, tylko siedzê na blogu. Tak ¿e istotnie nie bardzo jest czego zdrowo zawi¶ciæ. Chocia¿ z drugiej strony... Ja bardzo lubiê to swoje blogowe towarzystwo i ¶wietnie mi siê z nim gawêdzi. Wiêc mo¿e zarazem jest czego zawi¶ciæ. :-))
Jak widzisz, ca³kowicie siê z Tob± zgodzi³em. A za pog³askanie bardzo dziêkujê. :-)
-
2011/01/13 22:16:48
Bobiku, bardzo mi odpowiada przej¶cie na porz±dne psie relacje - wprawdzie jestem bardziej kotem, ale kochaj±cym wszystkie pieski :-)
-
Go¶æ: sarna, atm.orneta.arkusnet.pl
2011/01/13 23:21:50
"Je¶li kto¶ chce zaparszywiæ mi bloga, ma tylko jeden na to sposób - pokazaæ parszyw± mordê" , czyli wniosek, ¿e jak nie chce to nie musi? , ale ok Ty tu ustalasz regu³y.

"Wolê abstrakcyjne wyrównanie rachunków ni¿ szukaæ spokoju w ¿yciu" - oczywi¶cie mo¿na i tak, ale do tego trzeba byæ za pan brat z królow± nauk. Ale mo¿na te¿ nie abstrakcyjnie, a tak jak licz±cy sobie prawie 90 lat profesor o medialnym dzi¶ nazwisku Morozow, który ostatnio mêczy³ mnie z ekonometrii tj. zwyk³ prowadziæ wyk³ady wykazuj±c w czynionych mimochodem wtrêtach, ¿e regu³y matematyczne towarzysz± nam na ka¿dym kroku, choæ sobie na co dzieñ tego nie u¶wiadamiamy. Z ³ezk± w oku opowiada³ o rado¶ci z narodzin syna, ale dopiero narodziny prawnuka uzna³ za cud i dowód na nieskoñczono¶æ. Wiesz, On ma zwyczaj po ca³ym dniu wyk³adów na ró¿nych uczelniach, wieczorkiem, le¿±c w ³ó¿ku po¶wiêcaæ " pó³ godzinki na rozruszanie uma". I jaki¶ czas temu przypomnia³ sobie w trakcie tej celebry jak±¶ macierz sprzed 2 tysiêcy lat. Doszed³ do wniosku, ¿e poszukiwacze Boskiej Cz±stki , którzy zbudowali wielki zderzacz hadronów dobrze kombinowali, ale poszli w z³ym kierunku. Otó¿ On w oparciu o tê w/w macierz zamierza dowie¶æ istnienie Boga. Pozyska³ ju¿ nawet z ministerstwa miliony na badania i zbiera zespó³. Martwi siê tylko staruszek czy starczy mu czasu :) Wspania³y Lev pisze piêkne wiersze dla zmar³ej ¿ony. Dziwak, cudak, piêkny marzyciel czy m±dry wizjoner? Nie wiem, ale jestem w nim zakochana :) i bardzo Go szanujê.

Do wypowiedzi Telemacha chcia³am dorzuciæ, ¿e "my, Polacy" to dedukuj±c w stylu prof. Morozowa czyli patrz±c na ¿ycie przez pryzmat matematyki jeste¶my zbiorem wielu, ró¿norodnych elementów. I bywa³o, ¿e po¶ród tych elementów zdarza³y siê "parszywe" elementy. No, ale po stwierdzeniu Telemacha w drugiej linijce dostrzeg³am niewinny, a wymowny znaczek " ;)", wiêc pozostaje mi siê tylko zgodziæ.
-
Go¶æ: sarna, atm.orneta.arkusnet.pl
2011/01/13 23:32:43
Ale plama, napisa³e¶ :"Wolê abstrakcyjne wyrównanie rachunków ni¿ szukaæ spokoju w ¿yciu", odczyta³am ¿e wolisz rozwi±zywanie abstrakcyjnych rachunków :). Taki zbêdny i przyd³ugi komentarz. Sorry, spadam i nie zabieram ju¿ czasu.
-
2011/01/13 23:40:18
Ha! Widzê, ¿e z Paw³em znale¼li¶my siê jak w korcu...no, mo¿e zgodzimy siê na such± karmê. ;) Bo ja wprawdzie jestem psem, ale posiadam certyfikat oficjalnego Honorowego Kotostwa, przyznany mi przez samego Kota Mordechaja. I ceniê sobie to najwy¿ej ze wszystkich swoich odznaczeñ (nie ¿ebym inne posiada³, ale zawsze...).
Chyba nie muszê dodawaæ, ¿e propsie koty zawsze na moim blogu mog± liczyæ na specjalny przydzia³ pasztetówki? :-)
-
2011/01/13 23:42:36
Dagawarilis' :-)
-
2011/01/14 00:48:11
Sarna-Ela: no w istocie, u telemacha zauwa¿y³a¶ ¶mieszka, a u mnie nie zauwa¿y³a¶ cudzys³owu ... Ale nie przejmuj siê, powinienem wzi±æ po³owê odpowiedzialno¶ci za nieporozumienie na siebie, bo komentarze s± pisane do szybkiego czytania a nie do rozgryzania i powinno byæ ja¶niejsze w nich przes³anie. Ale i ja mam parê takich wpadek, jak raz jedna z wiêkszych by³a w³a¶nie z telemachem na pocz±tku znajomo¶ci. Nie wyczu³em jego tonu...

Trochê nie rozumiem potrzeby owej macierzy, jak kto¶ chce mieæ dowód istnienia Boga, to oznajmia: wierzê w jego istnienie i kropka. Nic lepszego w kwestii dowodu tutaj ludzko¶æ nie wymy¶li³a. I z definicji wszelkich bogów wnoszê, ¿e te¿ nie wymy¶li.
-
Go¶æ: , atm.orneta.arkusnet.pl
2011/01/14 06:25:56
Szybkie ¿ycie i szybkie czytanie. Rzut okiem na tekst i jestem przekonana, ¿e wiem, a potem okazuje siê, ¿e jaki¶ istotny drobiazg zosta³ przeoczony, a rzutowa³ na postrzeganie ca³o¶ci. Bywa choæ nie powinno siê zdarzaæ.

Ja te¿ nie do koñca rozumiem potrzebê dowodzenia istnienia Boga, ale je¶li kto¶ uwa¿a, ¿e mo¿na w naukowy sposób dowie¶æ jak powsta³ Wszech¶wiat i ¿e macza³ w tym palce Bóg, to dlaczego nie?
Mogê tylko podziwiaæ, ¿e ma pomys³ i energiê na jego realizacje i ¿e mu siê chce chcieæ
-
2011/01/14 11:02:24
A ja z ca³kiem innej beczki - pozwolê sobie na uboczny wtrêt.
Zawsze mnie dziwi³o, ¿e dla kilku g³ównych jêzyków europejskich mamy zgrabne okre¶lenia w rodzaju "anglofon", "frankofon", stosuje siê te¿ "hispanofon" czy "italofon", choæ rzadziej. Z portugalskim jest problem, bo terminy "portugalofon" czy "portugalofoñski" s± nieporêczne, zgrzytliwe. "Portugalskojêzyczny" jest z kolei okropnie d³ugi.
Jaki¶ czas temu zauwa¿y³em w ¶rodowisku mi³o¶ników interlingwy (która jest leksykalnym ekstraktem jêzyków romañskich, czyli tak¿e i angielskiego) tendencjê do u¿ywania okre¶lenia "lusophone", jako analogu "anglophone" czy "francophone" - polskie "luzofon", "luzofonia" jest nieokrzep³e, niemal nie istnieje. A a¿ siê prosi, zwa¿ywszy ¿e portugalski to przecie¿ ponad 200 mln ludzi - wiêcej ni¿ w przypadku francuskiego czy w³oskiego.
-
2011/01/14 11:57:34
@ prwimmer - przy francuskim wypada jednak wzi±æ pod uwagê jego popularno¶æ jako drugiego i trzeciego jêzyka. Luzofon jest z oczywistych powodów takie sobie, lusofon by³oby chyba ³adniej. Nawet je¶li w Luzytanii jest zet. Tym bardziej, ¿e wolimy chyba hispanofona od hiszpanofona.
-
2011/01/14 13:03:45
"w±sk± definicjê Polaka jako s³owiañskiego rzymskiego katolika bêd±cego produktem polskiej kultury"

A za³o¿ê siê, ¿e Polacy stanêliby w pierwszym szeregu wy¶miewaj±cych amerykañskiego WASP-a...