Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Albo przywracamy moralność albo wszyscy się bogacimy

Tytuł to słynna fraza humorysty brazylijskiego Stanislaw Ponte Preta. Ou restaure-se a moralidade ou locupletemo-nos todos!

Było fajnie, wszyscy (z odpowiednich warstw) bogacili się, a tu przed paru laty ten panujący od zarania dziejów stan rzeczy zepsuto. I to, nie do wiary, z nadgorliwości prawicy.

Prawo, że nie tylko wdowy po gubernatorach, ale ich niezamężne córki, mają bardzo tłuste renty, powinno być atakowane przez Kościół, bo to jest tylko dla córek niezamężnych, i ten fakt znacznie zmniejszył rozmnażalność w rodzinach brazylijskich byłych gubernatorów. Kto by chciał wychodzić za mąż jeśli renta rzędu kilkunastu tysięcy złotych jest zagwarantowana do końca samotnego życia? Ale i bez umierania można było ucieszyć rodzinę przechodząc na emeryturę, bo (jak to ostatnio wyciekło na świat nawet bez pomocy Wikileaks) te drobne 22 tys. reali czyli koło 37 tys. złotych nie wykluczały różnych finansowych pomocy z innych emerytur, prac na uniwerkach itp. itd.

Przed czterema laty Rada Federalna Izby Adwokatów postanowiła przyłożyć znienawidzonej partii Luli, PT, łupiąc mocno i moralnie w byłego gubernatora tej partii ze stanu Mato Grosso do Sul. Tam są miliony głów bydła, bagna Pantanalu i jak widać rząd też nieźle zabagniony. I skończyło się Eldorado pana Zeca do PT, jak go czule współwyznawcy polityczni nazywali.

Ale przy zasadzaniu takiego drzewka dobrze jest sprawdzić w którą stronę ono się nachyli. Nie sprawdzili i teraz chyba plują sobie w brody, bo zwolennicy pełnego, ponadpartyjnego moralizowania odkryli, że z takimi emeryturami jest w Brazylii 60 osób, a o rentach specjalnych to strach mówić. I w tym gronie już nie ma innych przedstawicieli PT czy jakichś partii lewicowych, czyli zrobiło się bardzo śmiesznie.

W moim stanie pan Leonel Pavan, obecnie 56latek, w zeszłym roku był gubernatorem przez 9 miesięcy. Ano, wybrany na wicegubernatora przed 4 laty siedział i pobierał, ale zbliżyły się nowe wybory i pan gubernator chciał zostać senatorem, więc musiał ustąpić ze stanowiska, no co, tu jest demokracja i porządek. Więc w końcu Pavan porządził sobie. I na początku tego roku, gdy nowowybrany gubernator uczynił jego obecność w rządzie stanowym zbędną, poprosił zgodnie z prawem o emeryturę. Rzeczone R$ 22 tys.

Gdy dziennikarze zapytali czy w związku akcją moralizacyjną zrezygnuje z tej sumki rzekł, że jeśli sąd orzecze, że mu się nie należy, to zrezygnuje. I to jest mentalność polityka. Bo ja bym myślał, że jak sąd powie: „nie dostaniesz, bo nie należy ci się”, to trudno zrezygnować z czegoś, do czego nie ma się prawa. Ale jeśli ktoś był prawem, jakoś inaczej to widzi.

W moim stanie te emerytury i renty kosztują rocznie koło 3 milionów reali. A to jest przecież początek, potem są emerytury posłów stanowych, ministrów stanowych, burmistrzów i radnych z 300 miasteczek, a o strukturze federalnej nawet się jeszcze nie zająknąłem. I teraz widać jak potwornie bogata zawsze była Brazylia, jeśli nigdy nie musiała ogłosić niewypłacalności.

czwartek, 27 stycznia 2011, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/27 09:33:01
Przypomina mi to tych saudyjskich "książąt krwi", tę 5-tysięczną bandę nierobów, którzy dostają co roku potężne subwencje z państwowej kasy i rozbijają się po europejskich i amerykańskich kasynach. Saudia jest bogata (gdzieś na poziomie Czech - 24 tys. USD na głowę), jest z czego brać, ale te utracjuszowskie miliardy przydałyby się na co innego.
-
2011/01/27 19:18:37
Zglaszam reklamacje co do tytylu postu. "Albo sie bogacimy, albo przywracamy moralnosc"... Nie ma takiej sprzecznosci, drogi andsolu. Pokazal to miedzy innymi Kosciol Katolicki w Polsce, dowodzac ze bogacenie sie jest i Moralne i Sluszne. Przy pomocy Komisji Majatkowej przejal majatek przy ktorym Bil Gates poczulby sie zawstydzony. Nei tylko przejecie okazalo sie moralne, ale i wyrzucenia na bruk szkoly, urzedu, instytycji dla niepelnosprawnych i paru innych takich, kturzy niemoralnie zawlaszczli majatek i slusznie i moralnie nalezny Kosciolowi.

Tak wiec twoja nadzieja ze Kosicol, jak mniemam Katolicki, w Brazylii zrobi jakis porzadek z bogaceniem i moralnoscia, wymaga starannej weryfikacji.
-
2011/01/27 19:21:17
Nie wiem czemu napisalo mi sie "kturzy". Wle to pewnie dlatego ze potajemnie i w pospiechu pisze z pracy. Z mojego komputera domowego nie moge pisac komentarzy. Moje 6 listow do admina Bloxa zostalo zignorowanych.

Czy jest w Poslce cos co FUNKCJONUJE?
-
2011/01/27 19:48:45
@ mamula66:
Czy jest w Polsce cos co FUNKCJONUJE?

Kiszenie ogórków i kapusty ciągle się u nas udaje znakomicie.
-
2011/01/27 21:28:04
mamula, ponieważ przygotowuję dwa wpisy niebardzo sympatycznie widzące chrześcijaństwo w katolickim wydaniu, chciałbym wykazać się przynajmniej w komentarzu równowagą i pozytywnym nastawieniem. Otóż uświadomiłem sobie, że choć Vanuatu ma prawie 200 tys. osób, a wśród nich 30 tys. katolików, nigdy nie słyszałem, by tam były skargi na pedofilię księży, na zagrabianie majątku uprzednio dotkniętego przez ZSRR, na nalegania, by rząd odpalił pieniądze na Świątynię Ocalenia Polinezji. No, mamy piękny model współżycia Vanuatu i Vaticanum i jak by dobrze tam się Watykan miał z domenu vu... Zaszczepionio mi tę myśl na zaprzyjaźnionym blogu i marzę codziennie o tym.

kwiku, co do kiszenia, to mamy też wielki potencjał do tworzenia teorii konspiracyjnych, niejedna nacja ma opad szczęki widząc nas w akcji.
-
2011/01/27 21:55:18
Do powstan i zrywow bojowych tez mamy
-
2011/01/27 22:03:54
Wprawdzie złośliwi niektóre z tych zrywów nazwaliby narwaniami, a powstańców...
-
2011/01/27 22:51:54
Zas jak idzie o zupelne meritum wyrazone w poscie.... Przeciez nikt nie idzie do wladzy zeby Sluzyc Obywatelom.

Za Komuny mowilo sie: "Klasa Robotnicza spija smietanke ustami swych najlepszych przedstawicieli". Co nie zmienilo sie i dzisiaj. Co prawda, nie ma teraz sklepow za zoltymi firankami, ale iluz przecietnych Zjadaczy Chleba ma okazje zeby poszalec w zagranicznym kurorcie, rozbic po pijaku dwa wozki za 11 tysiecy Euro a potem oglaszac ze sa dyskryminowani?...
-
2011/01/27 23:19:51
Ale póki istnieją państwa, w których mało kto rozpozna w rowerzyście ministra rolnictwa, a prezydent mieszka po odejściu z urzędu w tym samym co przed laty mieszkaniu, jest nadzieja, że czasami gdzieś komuś światełko zaświta...

Kiedyś mądry gubernator SP Mário Covas wyjaśniał dziennikarzowi, że psychika zmienia się jeśli przez cztery lata przed człowiekiem każde drzwi otwierają się same nim on położy rękę na klamce, a gdy sięga po papierosa już trzy osoby mają zapalniczkę w ręce. Boleję widząc, że nawet Lula, który miał niezgorszą strukturę (pomijając urywki alkoholowe) po ośmiu latach zaczął wierzyć w istnienie boskich pomazańców...

Warto prześledzić jak wyglądał model prowadzenia polityki w Stanach przed dojściem do głosu Korporacji - chyba trzeba zatrzymać się przed wojną z Hiszpanią, bo wojny to zawsze wielkie interesy. Działało to niekiedy nieźle. Pewne dawne idee da się odkurzyć.
-
2011/01/27 23:26:07
Nie wiem czy sie da odkurzyc. Ktos powiedzial ze nie da rady wejsc dwa razy do tej samej rzeki...
-
2011/01/28 16:30:51
Ale z bagnami to chyba nie działa. Niektórzy wciąż włażą do tego samego. A jeszcze inni za Chiny nie chcą z niego wyleźć...
-
2011/01/28 20:44:46
ja osobiscie wole bogacic sie ;) inni powinni zyc moralnie 8)

-
2011/01/28 22:46:58
Rysiu, rzadko tak bogaty program polityczny ma tak jasne posłanie dla mas.
-
2011/01/29 20:09:36
kiedy byłam dużo młodsza ,myślałam utopijnie że jedno drugiego nie wyklucza:)
Wystarczyło kilkanaście lat poprzyglądac się baczniej światu .I złudzenia prysły -moralnośc i bogacenie się- zwłaszcza w określonych kręgach (politycznych i w okolicy polityki) to dwie wykluczające się sprawy. Możemy sobie o tym pogadac-a dużo byłoby...ale nic tego nie zmieni:) pewnie od zawsze tak było:)