|
Blog > Komentarze do wpisu
Dwa światy
Nie ma skali, poczucia wymiarów, gdy jest tylko jeden oświetlony punkt, a w nim stoi Tomasz Terlikowski.
Wiele zjawisk stanie sie widoczniejszymi jeśli zestawię go z
Hansem Roslingiem. Dwóch doktorów. Z jednej strony polski katolicki krytyk
racjonalizmu, doktor z UKSW, redaktor naczelny portalu „Fronda”.
Z drugiej szwedzki medyk i statystyk, doktor z Uniwersytetu w Uppsali, doradca międzynarodowych agencji w kwestiach zdrowotności.
Terlikowski zaszokował apelem sprzed paru dni pouczającym
jak żyć w małżeństwie
błogosławieństwem płodności. Nawiasem, jeśli ludy Europy podejmą
to posłanie, to jego sierpniowy apel przypominający, że
dla nas Polaków istnieją
wartości i rzeczywistości, dla których warto poświęcić życie
ujawni szybko swoją moc, przeludnienie sprawi, że trzeba będzie poświęcić
życie we wszystkich rodzinach, mających dwoje dzieci albo tuzin. Ten film
już grano w najlepszych teatrach wojny w Europie. Rosling w filmie nagranym we wrześniu opowiada o postępach zdrowotności w
Afryce, o tym jak nie umierać w
dzieciństwie.
Mówi tam (polski tekst według nieco poprawionego tłumaczenia Sebastiana
Misiewicza):
Jasno widać relację pomiędzy spadkiem umieralności dzieci a zmniejszeniem
rozmiarów rodziny, nawet wewnątrz Afryki. Jest jasne, co się stanie.
Ważne badanie opublikowano w piątek, z Instytutu Metryki i Oceny Zdrowia w
Seattle ukazujące, że prawie 50% spadku umieralności dzieci może być zasługą
edukowania kobiet. Tak jest, gdy dziewczyny idą do szkół, a wpływ tego mamy
15-20 lat później – to jest długookresowy trend i jest on bardzo silny.
Gdybym był literatem i stworzył w opowiadaniu dwie tak kontrastowe postacie, zarzuconoby mi brak wyobraźni i ubieranie tez o bezmyślności i rozsądku w żywe formy. Ale ja ich nie wymyśliłem. Naprawdę istnieją Tomasz Terlikowski i Hans Rosling – i obaj starają się zmienić świat. niedziela, 26 grudnia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
teresa.stachurska
2010/12/26 12:03:22
Świetny wykład, może by Terlikowskiego oświecił, gdyby ów miał możliwość o nim wiedzieć ;) A skoro Terlikowski to może i M. Środa - nie tylko dla kontrastu - www.wprost.pl/ar/223217/Straszne-swieta/ .
2010/12/26 14:24:45
Najpierw trzęsienie ziemi ("konieczne jest świadectwo, że Bóg jest Bogiem płodności" - nieczęsto przyznają, że P. Bóg jest tak naprawdę zupgrade'owana wersją dawniejszych wierzen, a nie obyawioną Ideą Piękna-i-Dobra), a potem napięcie rośnie - mamy i katolickie wzorce (,,dobrze, że właśnie rozpoczyna się proces beatyfikacyjny małżeństwa, które miało 21 dzieci (przeżyło trzynaścioro)" i chrześcijański ogląd rzeczywistości (,,tu ludzkie wyliczenia nie wystarczą, trzeba głęboko wierzyć Bogu, temu,[...] że wraz z dzieckiem przyjdzie na świat także kolejny bochenek chleba"). I kto dostarczy lepszego i bardziej autentycznego lolkontentu, no kto? #terlikrulez
2010/12/26 20:06:52
Z ostatniej chwili, wiadomosc z Polski. Ile dzieci powinna posiadac katolicka rodzina:
1. Dwa zeby byla reprodukcja prosta 2. Plus jedno zeby byla reprodukcja rozszerzona 3. jedno na obumarcie 4. Jedno na ksieza Autentyczne i powazne 2010/12/26 22:53:36
Terlikowski jest dobry do zestawiania, bo prawie w każdym zestawieniu wypada zabawnie. Do niedawna irytowałem się, dlaczego Tomasz Lis zaprasza go tak często do swojego programu. Teraz już chyba wiem. Ale nie wiem, czy Tomasz Lis wie, jak wiele osób w Polsce poważnie ("z nabożeństwem" to chyba dobre określenie) traktuje to, co mówi Terlikowski. Dlatego ja nie oglądam programu Lisa, jeśli jest w nim Terlikowski. On mnie nie śmieszy, a nie chce go traktować z politowaniem. :)
2010/12/26 23:18:30
Tak, Romanie, "z nabożeństwem" to jest dobre określenie, ale myślę, że potencjał do wysłuchiwania tych ewangelii głupot nie jest tak mały. Gdy bezmyślność napotka niepowowodzenie, poszuka iluminacji w trudniejszym czy w łatwiejszym objaśnieniu świata?
2010/12/26 23:58:43
A imć Terlikowski to ile sam zdazyl splodzic i odchowac potomstwa? Gdyby bral swoje nauki na serio to powinien dysponowac juz gromadka 10-13 dzieciaczkow...
2010/12/27 00:31:31
Nie narzekajmy, Nino. Biorąc pod uwagę skłonność T.T. do wychowywania swych dzieci na patriotów bojowników, może lepiej to, że jest jak jest.
|
|