|
Blog > Komentarze do wpisu
Garota
Na zaprzyja¼nionym blogu parê razy
s³uchano muzyki skomponowanej dla dziewczyny z Ipanemy i ciep³o ten utwór
wspominano, wiêc podrzucê tu parê plotek, które nie s± zbyt znane nawet w
Brazylii. Ciekawe jak ¿ywotne i samorodne (czy prawie samorodne) s± mity,
nawet w kwestii popularnych utworów.
Nie ma tu ¿adnej mojej zas³ugi, po prostu t³umaczê parê dociekañ
brazylijskiego blogera Arnaldo Agria Huss, które zosta³y
tutaj
zreprodukowane. Plus to, co ka¿dy mo¿e znale¼æ w Wikipedii.
Mówi±, ¿e obok Yesterday, jest to jeden z
najczê¶ciej nagrywanych i odgrywanych utworów, a sukces przyci±ga i
zaciekawia. I w barze, nazywaj±cym siê dzi¶ „Garota de Ipanema”,
siedz±c przy stoliku w k±cie, blisko ubikacji, poeta Vinícius de
Moraes i muzyk Tom Jobim mieli skomponowaæ ten utwór, dla przechodz±cej
tamtêdy piêknej dziewczyny.
Urocze, ale Tom Jobim nie komponowa³ w barach, a w domu, przy fortepianie, a
muzyka powsta³a, by byæ u¿yta w komedii muzycznej, której jednak Vinícius de
Moraes nigdy nie napisa³. Napisa³ za¶ tekst, prawie ten, który dzi¶ znamy i
mia³ te¿ inn± nazwê (Menina que passa), a pierwsze wykonanie mia³o
miejsce w sierpniu 1962 roku na koncercie w dzielnicy Copacabana, gdy trzej
s³awni panowie, João Gilberto oraz dwaj wy¿ej wymienieni, po serii
wzajemnych duserów od¶piewali tê kompozycjê. I by³o nagranie z ca³ego
koncertu, jaki¶ entuzjasta go dokona³, ale z przyczyn nigdy nie wyja¶nionych
autorzy nie chcieli wykorzystaæ ta¶m i zreszt± równie zagadkowo ich ¶cie¿ki
rozesz³y siê i Vinícius nie stworzy³ nic wiêcej z Tomem.
Dziewczyna z piosenki, Helô Pinheiro, mia³a wtedy 19 lat i zaczê³a
podejrzewaæ, ¿e mo¿e byæ muz± s³ynnej pary gdy dwóch fotografów, wiedz±cych
co¶ od autorów, zaczê³o nalegaæ, by sfotografowaæ j± w jej bikini, stroju
nies³ychanie odwa¿nym w owym okresie. Ale oficjalnie dowiedzia³a siê o tym
dopiero po trzech latach. A wtedy Rio de Janeiro obchodzi³o swe 400-lecie i
chciano uczyniæ z dziewczyny oficjalny symbol miasta. Nie by³o to w smak ani
jej narzeczonemu, ani jej ojcu, genera³owi i to takiemu z
„jastrzêbi”. Proszê zauwa¿yæ ten detal, rok 1965, narzeczony i
(wp³ywowy) tata nie chc±, dziewczyna nie ma wiele do powiedzenia. Tak jak i
dwa lata pó¼niej, gdy krêc± film o tym tytule co i muzyka, ale bez niej.
Mija trochê czasu, a prawdê mówi±c sporo, bo jest rok 1987, teraz ju¿ tata i
narzeczony nic nie maj± do powiedzenia, gdy dawna garota, dziewczyna,
maj±ca ju¿ 44 lata, zrzuca nawet bikini i pokazuje siê ca³emu krajowi w
Playboy'u. A po sze¶ciu latach jeszcze raz, w reporta¿u maj±cym rzekomo
wielkie znaczenie pionierskie, bowiem wraz z córk± ujawniaj±c swoje fizyczne
zalety.
Przez wiele lat pokazywa³a z siebie nieco mniej, jako tzw. modelka (to jest zdaje sie taki statyczny zawód damskiego wieszaka na ubrania), a potem otworzy³a sklep ze strojami. I jednym z nich by³a koszulka z wyt³oczonymi nutami i s³owami wiadomego utworu, za co w³a¶ciciele praw autorskich utworu wytoczyli jej proces, ale prawo stanê³o po jej stronie. Wszystko to bardzo mnie wzrusza i porusza, bo dowodzi, ¿e dobra muzyka ma znaczn± warto¶æ. poniedzia³ek, 01 listopada 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: prezio, bze218.internetdsl.tpnet.pl
2010/11/01 09:44:16
Ech. A jak Dilma. Nie wiem. Piekna piosenka, to doby znak, a piekna kobieta to z³y znak? Albo inaczej.
2010/11/01 14:50:17
Uwielbiam smakowite plotki. Szczególnie kiedy nie muszê ich sam wyszukiwaæ, tylko kto¶ to za mnie robi i podaje mi na srebrnej tacy. :-)
2010/11/01 18:25:12
Na f³agrasy zawszem ³asy. :-))
|
|