Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Podrasowane okręgi

Póki okręgi wyborcze są tradycyjnymi obszarami administracyjnymi, takimi jak województwa czy powiaty, tworzenie matematycznych cudów jest nieco utrudnione, acz regionalne niesprawiedliwości widoczne są z daleka. Zabawnie bywa gdy te niesprawiedliwości usuwa się wyznaczaniem nowych obszarów wyborczych, na ogół wtedy mówi się już o „dystryktach”. Choć rzecz jest znana, słynna i opisywana w prozie, poezji i w pracach matematyczych, warto przypomnieć zawikłania mogące tu powstać, szczególnie gdy pojawia się artykuł ilustrujący je szkicami prostymi i łatwymi do prześledzenia także przez laika.

Namiary na artykuł z matematycznego pisemka o poziomie dość elementarnym, ale ambitnie i starannie redagowanego, podaję na końcu wpisu. Szkice z artykułu podbarwiłem trochę, wierzę, że szarość  wymogli wydawcy, a nie niechęć autorów do barw.

W pierwszym przykładzie (z ich rys.10) obszar jest zamieszkały przez 32 wyborców każdej z dwóch partii. Zależnie od podzielenia go na cztery dystrykty, czerwona partia wygrywa w trzech – albo w jednym z nich.


Jeszcze wyraźniejsze cudotwórstwo ma miejsce w sytuacji wyobrażonej na drugim szkicu (ich rys.1) gdy dopuszcza się różne geometryczne wykroje dystryktów – teraz czerwona partia ma liczbową ogólną przewagę w stosunku 20:16, ale zależnie od wykroju dystryktów (a każdy z nich ma 9 wyborców) wygrywa w czterech, albo w trzech, albo w dwóch, albo w jednym z nich.


Artykuł analizuje sytuacje dużo mniej proste, bo realne, uwidocznione na okładce pisma.


Te uwagi poświęcam osobom, które po wyzwoleniu się z wiary w diabły i anioły czują jakiś niedostatek i chcą wierzyć w matematykę jako Byt Sam w Sobie.

Autorami artykułu są Jonathan K. Hodge, Emily Marshall i Geoff Patterson. Nosi on tytuł Gerrymandering and Convexity (str.312-323, resztę danych widać na okładce).

poniedziałek, 04 października 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/04 04:31:42
Wbrew pozorom, to nie az takie głebokie. Pokaż mi jak głosują, to ja ci dobiorę dystrykty.

Niestety, nawet gdy kto ma taką moc sprawczą dobierania granic, to działa to raz i przez chwilę, a potem się kitłasi.

Kilka lat temu w moim wsiowym miasteczku tak przystrzygano dystrykty szkolne, nie dla wyborów, ale dla kwot. No, tych kwot kolorowych (tyle a tyle procent mieszkanców musi być danego koloru, wszędzie po równo). Pomierzono kolory, poprowadzono granice. I pracowało jakie dwa lata. Mieszkancy, jak te mrówki, nijak nie chceli siedzieć, jak im przykazano (bo w imię kwot niejednokrotnie mający szkołę przez ulicę musiał dziecki busowac na drugi koniec miasta), i się zaczęli rozłazić, czyli przeprowadzać. I kwota diabli wzięli, lub mrówki. I tak próbowano tego przystrzygiwania przez kilka lat, aż w końcu dali za wygraną.
-
2010/10/04 04:45:54
Skąd optymistyczny morał: natura jest mądrzejsza od naturalistów.
-
2010/10/04 06:27:02
BTW: dziekuje za linka do zajaczkowski.org

az mi smutno ze nigdy wczesniej nie wpadlam na ten blog, teraz siedze i czytam hurtem ;)
-
2010/10/04 06:42:56
A przecież nie przez przypadek umieściłem go w moim blogrollu... Dodatkową satysfakcję mi przynosi, że to jeszcze jedna osoba z całkiem sporego grona z tych zakładek, która jasno acz nienarzucająco się ujawnia swoje poglądy katolickie, a odmienność naszych postaw filozoficznych nie przeszkadza w rzeczowych rozmowach na wszelkie poza-religijne tematy. I dlatego nie chciałbym być kojarzony z grupą blogów, które "na dzieńdobry" oznajmiają swój ostry ateizm. To chyba nie jest dobre wejście do wspólnego myślenia o problemach świata i problemach na świecie...
-
2010/10/04 06:46:26
@Andsol:
zgadzam sie.
Aczkolwiek zaraz musze dodac, ze czasami takie otwarte i natychmiastowe deklaracje (w rozmowie zwlaszcza) sa wymuszane, niestety.
-
2010/10/04 12:06:27
Jeśli dobrze kojarzę, niedawno podobny numer wycięli Litwini mniejszości polskiej: tak pozmieniano granice, że możliwość wyboru członków polskiej mniejszości do władz (wcześniej duża) spadła niemal do zera.
-
2010/10/04 16:04:36
Kak znajut Litowcy, nauka umeet mnogo gitik.