S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Co do Grunwaldu
to ciekawi mnie ilu rodaków s³ysza³o w jakim¶ momencie


o batalii pod Aljubarrot±?

Bezbarwna grawiura jest wziêta z ksi±¿ki John Ure Prince Henry the Navigator. Kto woli ¶mieræ w kolorach, wiele znajdzie w temacie przez internet, pytaj±c na przyk³ad o Anciennes Chroniques d'Angleterre, Jean de Wavrin.

pi±tek, 15 pa¼dziernika 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/15 10:38:16
W tym kontek¶cie przypomnê swój zachwyt nad okre¶leniem syn naturalny (sugeruj±cym, ¿e po¿ycie ma³¿eñskie, a zw³aszcza jego efekty, z natur± nie s± zgodne).
-
2010/10/15 10:53:01
Przyznam ze wstydem - nic nie skojarzy³em, je¶li kiedy¶ wiedzia³em, to zatar³o siê. Z drugiej strony wszystkie (wa¿niejsze) bitwy wojny stuletniej dalej "siedz±". Ale prawdopodobnie jest takich przypadków jak ten portugalsko-hiszpañski Grunwald wiele, o wiele wiêcej ni¿ s±dzimy. Co wiedzia³bym o bitwie pod Kosowem, gdyby nie ostatnie 20 lat etnicznej ruchawki?

Na marginesie: 14 wersji jêzykowych w Wiki. Ka¿da podaje zupe³nie inn± liczebno¶æ wojsk i wysoko¶æ strat. Istny Grunwald. Dobrze chocia¿, ¿e co s± zgodni co do tego kto wygra³.
-
2010/10/16 05:01:21
Notka zachêci³a mnie do klikniecia w wikipediê en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Aljubarrota

Co do innojêzycznych relacji, sprawdzi³em tylko polsk±. ¯adnej rewelacji wsobnej, li tylko ubo¿sze.

A propos polskich bitew historycznych, chyba nie ma porównania - nie by³o ¿adnej, która by³a typu "wóz lub przewóz", tzn. - zadecydowa³a o niezale¿no¶ci. St±d, Grunwald nie jest dobrym porównaniem, bo nawet przegrany niewiele by zmieni³. Swoj± drog±, móg³ byc "wygrany inaczej", ale to spojrzenie anachroniczne - gdy kto z pó¼niejszego wym±drza siê o wcze¶niejszym.


-
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-62-87-248-211.ssp.dialog.net.pl
2010/10/16 14:34:20
Data 14 sierpnia 1385

Miejsce Aljubarrota, ok. 100 km na pó³noc od Lizbony
Przyczyna pretensje króla Kastylii do tronu portugalskiego

Wynik zwyciêstwo Portugalii
Terytorium Portugalia

Strony konfliktu
Kastylia, Francja = Portugalia, Anglia

Dowódcy
Jan I Kastylijski Jan I Wielki = Nuno Alvares Pereira

Si³y
6500 piechoty = 4000 piechoty
6750 jazdy = 1700 jazdy
5000 kuszników = 800 kuszników, 700 ³uczników
10000 ch³opów = 5000 ch³opów

Straty
10000 = 2000
-
2010/10/16 14:43:43
Do przerwy
zero = zero
-
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-78-8-156-171.ssp.dialog.net.pl
2010/10/16 22:14:34
Andsolu! Jakiej przerwy?
Bitwa trwa³a (za³ó¿my) 6 godzin, w tym czasie wyeliminowano (zabito, zraniono, pojmano - w proporcjach nieznanych) z gry razem 12 000 ludzi, czyli ¿e wypadaj± z gry 33 osoby na minutê. Kupa roboty. Realia ¶redniowieczne by³y raczej takie, aby osoby pos³uguj±ce siê herbami raczej oszczêdziæ, pojmaæ i wzi±æ okup od ³ebka. Oczywi¶cie strza³a, czy be³t wypuszczony z du¿ej odleg³o¶ci móg³ raczej nie oszczêdziæ i nie wybieraæ precyzyjnie najbardziej chwackich zawodników ale to przypadki przy "pracy". Je¶li Kastylijczycy "zatrudnili" 6750 jazdy (czyli czo³gów) to w walce pod górkê byli bezu¿yteczni, je¶li mieli 5000 kuszników to taka si³a do kitu bo ci g³ównie przydatni byli do zwalczania jazdy, a tej u przeciwnika by³o proporcjonalnie niewiele i jeden konny mia³by w siebie wycelowane 3 kusze, ale... taktyka walki "pod górkê", z wielu powodów bardzo utrudnia, starcie pancerza z be³tem, wiêc dla skrótów mo¿na tego tutaj nie rozwa¿aæ a przyj±æ, ¿e ta ilo¶æ kuszników by³a prawie zupe³nie bezrobotna. Za³adowanie kuszy be³tem jest pracoch³onnym i czasoch³onnym zajêciem. W czasie kiedy kusznik za³aduje kuszê jednym be³tem ³ucznik wypu¶ci 10-15 strza³. Wyobra¼my sobie chmurê 700 strza³ powtarzan± co pó³ minuty. Jak tu naci±gaæ kuszê, lepiej siê schowaæ pod tarcz± bo strza³y padaj± gêsto jak deszcz.
W dru¿ynie portugalskiej byli zawodowi angielscy ³ucznicy. Dla porównania, przypomnijmy sobie bitwê pod Azincourt stoczon± w 30 lat pó¼niej (25 pa¼dziernika 1415) we Francji i straszliwe angielskie d³ugie ³uki. Pod Azincourt nie by³o parolu, wszystkich Farancuzów wyr¿niêto, wielka czê¶æ ich jazdy ugrzêz³a w b³ocku i albo sami siê tratowali albo byli spokojniutko rozstrzeliwani jak kaczki przez angielskich ³uczników. Samej walki wrêcz nie by³o wiele, ci co siê poddali i obs³uga taborów zostali bez lito¶ci zar¿niêci przez Anglików jak wieprze. Zgin±³ ca³y kwiat francuskiej szlachty. Trzeba przypomnieæ równie¿ to, ¿e Anglicy, podobnie jak Portugalczycy pod Ajburrota, byli w fatalnej proporcji liczebnej do przeciwnika.

Ciekawy jest los wodza zwyciêskiej armii portugalskiej. W 1423, po ¶mierci swojej ¿ony, Nuno porzuci³ ¿ycie ¶wieckie i wst±pi³ do zakonu karmelitów w ufundowanym przez siebie klasztorze. W klasztorze po¶wiêci³ siê modlitwie i czynom mi³osierdzia. Szczególn± trosk± otacza³ osierocone dzieci. By³ tak¿e wielkim propagatorem kultu maryjnego. Zmar³ w klasztorze w opinii ¶wiêto¶ci.
23 stycznia 1918 beatyfikowany przez papie¿a Benedykta XV jako wzór dla walcz±cych w pierwszej wojnie ¶wiatowej, by nie zapominali o chrze¶cijañskiej mi³o¶ci bli¼niego i d±¿yli do sprawiedliwego pokoju.
Proces kanonizacyjny autoryzowa³ ju¿ w 1940 r. papie¿ Pius XII, zakoñczy³ siê on 3 lipca 2008 r. Zosta³ og³oszony ¶wiêtym na placu ¶w. Piotra, 26 kwietnia 2009 r. o godz. 10 przez papie¿a Benedykta XVI (!).
-
2010/10/16 23:09:40
Ta koñcówka podsuwa mi bardzo warto¶ciowy pomys³. Jasne, ¿e kto wda siê w wojnê nie pozostanie sob±. Albo ubij± go, albo wyjdzie pokiereszowany, albo pójdzie do szpitala wariatów lub do klasztoru. Wiêc czy nie pro¶ciej by by³o wszystkich, wprost z poboru, wysy³aæ do szpitali psychiatrycznych i do klasztorów?

Z tym remisem, zgry¼liwo¶ci mojej kpiny nie zauwa¿y³e¶, to lepiej dla mnie.
Ale, ale, Ty piszesz dla Wikipedii czy z Wikipedii?
-
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-78-8-156-171.ssp.dialog.net.pl
2010/10/17 01:43:59
Andsolu, napisa³em o tym, bo ciekawe s± dla mnie realia pola walki. Ju¿ jako 7-latek rycza³em ze ¶miechu widz±c ogl±daj±c wpierw filmy o ¶redniowiecznych rycerzach a potem te z rodzaju "7 pancernych i pech". Nie ma siê co czepiaæ moich tutaj opowie¶ci, bo nie s± one pisane ku ¶cis³o¶ci ale do wyobra¼ni raczej i inspiracji. I nawet je¶li siê pomylê i z czyj±¶ inn± na ten temat opini± zetrê, to jest w tym choæby taki zysk, ¿e jest o czym gadaæ - i to mnie cieszy. Nie piszê dla Wikipedii, ale przecie¿ równie¿ nie mogê tutaj rozwijaæ w±tku w nieskoñczono¶æ bo nie ma takiej potrzeby. Piszê tylko o czym¶ co mnie zaciekawi³o o jakich¶ drobiazgach, refleksjach.
Takie bitwy, jak ta portugalska to wielkie przedsiêwziêcia logistyczne i co zazwyczaj jest pomijane... finansowe nawet. Emocje wywo³ane zdziwieniem, ¿e przeznacza siê tyle energii na tak± beznadziejn± twórczo¶æ, pojawiaj± siê dopiero kiedy zdajemy sobie sprawê jak spieprzone s± takie obrazy jak "Grunwald" Forda, bzdety które wiêcej szkodz± jeszcze wiêcej ni¿by siê nic nie robi³o w edukacji historycznej. Romantyczne, propagandowe bzdety.
Ten "Grunwald" to taki tylko pretekst do rozwa¿añ. Twój tekst o Grunwaldzie bardzo mi siê podoba³ i napomkn±³em o tym równie¿ bez zgry¼liwo¶ci nawet nie zastanawiaj±c siê czy zamierzasz go sprzedaæ Wikipedii.
-
2010/10/17 02:29:58
...to wielkie przedsiêwziêcia logistyczne i [...] finansowe nawet. Nie pamiêtam czy to Barbara Tuchman czy jaki¶ inny historyk opowiada: król zamierzaj±cy wypowiedzieæ jak±¶ wojnê robi³ festyn z wy³o¿eniem na ¶wie¿ym powietrzu swego bogactwa w z³ocie i srebrze, by przekonaæ kochaj±cych poddanych, ¿e ma warunki moralne do prowadzenia walki.