S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Rozwi±zanie (znowu)

Wrócê do pytania z geometrii, przedstawionego tu niedawno. Chodzi o drugie pytanie:

Poka¿, ¿e dwa odcinki, ciemnoniebieski


i jasnoniebieski


mierz± tyle samo.

Wracam do tematu z przyjemno¶ci±, bo przedstawione rozwi±zanie rachunkowe, choæ poprawne, nie ujawnia³o przyczyny tej równo¶ci. I ucieszy³ mnie mejl od Wie¶ka Kruszewskiego, w którym przedstawi³ on ³adny pomys³ innego rozwi±zania. Przedstawiam je tu z drobnymi modyfikacjami; pozwalaj± one na pokazanie, ¿e dwa odcinki maj± tê sam± d³ugo¶æ bez potrzeby znalezienia jej. A wiêc prawdziwa i czysta geometria.

Ze ¶rodka niebieskiego odcinka prowadzê symetraln± i na niej wybieram punkt równoodleg³y od odcinka i od ¶rodka pierwszego okrêgu. Zakre¶lam (na czerwono) okr±g styczny do odcinka.


Odcinek ³±cz±cy ¶rodek pierwszego okrêgu i  wspólny punkt obu okrêgów stanowi  podstawê rownoramiennego trójk±ta z trzecim wierzcho³kiem w ¶rodku nowego okrêgu. Miara podstawy tego trójk±ta to promieñ pierwszego okrêgu. Dorzucam tu kopiê tego trójk±ta, obrócon± (w owym wierzcho³ku) o pó³pe³ny k±t.


Przystaj±ce (i obrócone o pó³pe³ny k±t) jasnozielone trójk±ty uwidoczniaj±, ¿e kolejne trzy odleg³o¶ci od niebieskiego odcinka daj± te same ró¿nice. Ich ¶rednia arytmetyczna to odleg³o¶æ ¶rodkowego seledynowego punktu od niebieskiego odcinka. Podwojenie tej d³ugo¶ci daje sumê promieni dwóch wyj¶ciowych okrêgów, dlatego trzecia odleg³o¶æ jest promieniem drugiego okrêgu, czyli seledynowy punkt po prawej jest ¶rodkiem drugiego okrêgu. A wiêc nowy, trzeci okr±g ma ¶rodek na odcinku ³±cz±cym dwa pierwsze ¶rodki.


Teraz trójk±t z wierzcho³kiem w ¶rodku trzeciego okrêgu zast±piê trójk±tem prostok±tnym, opartym na ¶rednicy tego okrêgu. Ta ¶rednica jest przek±tn± równoleg³oboku zbudowanego z dwóch promieni pierwszego okrêgu i dwóch kopii niebieskiego odcinka. To wyja¶nia, ¿e nowy trójk±t ma jeden ze swoich boków dok³adnie o d³ugo¶ci niebieskiego odcinka.


Trójk±t z ¿ó³tym obrze¿em  i be¿owy z jasnoniebieskim obrze¿em s± oparte na ¶rednicach tego samego okrêgu (wiêc s± prostok±tne) i maj± pary wzajemnie prostopad³ych boków. S± wiêc przystaj±ce. Nowy trójk±t ma wierzcho³ek na ciemnoniebieskim odcinku w punkcie styczno¶ci z trzecim okrêgiem. Ma bok prostopad³y do linii ¶rodków trzech okrêgów. Jest on oddalony od pierwszego okrêgu (jak widaæ ze szkicu jego jasnozielonej kopii) o promieñ tego okrêgu. I ten bok jest drugim odcinkiem z zadania.


Wiem, ¿e du¿o s³ów. Ale bez symboli na k±ty, okrêgi, trójk±ty, odcinki i punkty. Poor man's proof. I dlatego podoba mi siê.

sobota, 25 wrze¶nia 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2010/09/27 11:42:00
a ja, g³upi, w po³owie drogi pomy¶la³em, ¿e siê zgubi³em- zawróci³em i poszed³em na piwo.
-
2010/09/27 15:27:02
Okrêgi wol± herbatê, a trójk±ty - kawê. Ale jak piwo dobre, to mo¿e dowód przejdzie po¶lizgiem.
-
Go¶æ: Throgh, cjc51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/27 22:24:29
Piwo by³o pyszne, ale dowód by³³by pyszniejszy
-
2010/11/09 00:46:58
KANCELARIA TORUÑ, 81.219.2.5 napisa³(a,o): cze¶æ, pozdrawiam i doda³(a,o) cztery linki do siebie. Pozdrowienia zachowujê i dziêkujê, resztê (zupe³nie tu zbêdn±) usuwam.