|
Blog > Komentarze do wpisu
Punkty bieżące
Oto co się dzieje gdy ludzie traktują moje wpisy poważnie (albo prawie
poważnie). Cytuję i pokazuję (na dwóch płótnach rozpiętych na monitorze)
reakcję Tadka Kurandy na mój niedawny i niedługi
wpis o punktach:
Widz ma wrodzoną skłonność do przyzwyczajania się do swojego punktu widzenia,
jednak rzeczywistość – nawet najmniej skomplikowana – sobie wygląda,
płatając figle.
I dowodzi tego dwoma grafikami,
które należy oglądać na swoje własne ryzyko (autor bloga nie zwraca
kosztów wizyty u okulisty, neurologa czy psychologa).
czwartek, 26 sierpnia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2010/08/26 07:46:45
Pierwszy rysunek mnie nie przekonał. Ale od długiego wpatrywania się w drugi zostałem fanem Pospieszalskiego.
2010/08/26 10:15:13
inna zaś przesuwając specjalne uchwyty powoduje falowy ruch linii.
Coś ze mną nie tak chyba, bo na drugim obrazku nikt niczego nie rusza. 2010/08/26 10:19:51
Bo ta zebra na drugim obrazku akurat śpi. Jak wstanie, to się będzie ruszać. :-)
Gość: Lipochondria, dynamic-62-87-242-219.ssp.dialog.net.pl
2010/08/26 13:32:52
Pewnie ruszała wtedy, kiedy vierablu spał. Na zasadzie: O ptak! - Gdzie? - A już przeleciał.
2010/08/26 22:30:40
|
|
Prawda jest taka, że do poruszania użyłem.... hm, nie będę jednak zdradzał technologii, bo przecież konkurencja czuwa. Gdyby zechcieli pogadać ze mną chłopaki z amerykańskiej armii to za odpowiednią gratyfikację zrobiłbym im niewidzialną armię posługując się tylko spinaczem biurowym i flamastrem. Jednak, widać (albo i nie) że większą siłę przebicia mają lobbyści producentów zwykłej, śmierdzącej farby. Graficy nadal i wciąż zajmują się rysowaniem kółek (!) na tarczach strzelniczych. Na tarczach jednak, z oczywistych względów, kółka narysowane są tak żeby z zamkniętymi oczami trafić w środek. Mnie z woja wyrzucili właśnie za to, że strzelcy usiłujący trafić w środek moich tarcz mieli z tym poważne problemy, a kompania strzelecka najgorsze wyniki w spartakiadzie wojsk zaprzyjaźnionych i w pułkowych rankingach. Zatrudniono mnie do czyszczenia latryn ale i tam odkryłem swoje powołanie. Gdyby zwrócili się do mnie chłopcy z NASA, to za odpowiednią opłatą...