Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Otwarty umysł

Pojmował inne punkty widzenia z taką łatwością, że uciekały w popłochu, z cicha kwicząc.

wtorek, 24 sierpnia 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: TadekKuranda, dynamic-62-87-147-36.ssp.dialog.net.pl
2010/08/24 10:05:52
Owczarz umysłów...
-
2010/08/24 12:36:43
Kwiczały? To pewnie były kwiczoły... ;)
-
2010/08/24 12:46:36
i nawet nie zdążył im się dobrze przyjrzeć. Tego się nie da łatwo, a nawet nie da się przyjemnie ;)
-
2010/08/24 15:52:05
i to tez "nie ma jakiegokolwiek związku z dyskusją u Bobika". Domniemam :)
-
2010/08/24 18:16:55
@rysberlin: no, co najwyżej szeptoszetem...

@all: no właśnie, pomożecie? Jak się dobrze rozwinie formę to i treść się w niej odnajdzie..

aha, kabiria, no gdzie te (dalsze) zdjęcia? Bibliotekę już znam na pamięć :)
-
Gość: Wiesiek, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2010/08/24 20:47:50
Punktem świnia? Pojmujący świniopasem?
Ukłony.
-
2010/08/25 01:01:55
To i tak dobrze, że pojmował w trybie niedokonanym, dzięki czemu tym punktom udawało się uciec. Gdyby je raz a dobrze pojmał w jasyr, już by się tak łatwo nie wywinęły.