|
Blog > Komentarze do wpisu
Matematyka: 3 przypowieści
Brytyjskie prawo
Pierwsze dni pierwszego w życiu pobytu w Wolnym Świecie czyli w UK. Stoję 70
metrów pod ziemią na stacji metro i bez zrozumienia wpatruję się na wielki
napis na ścianie: „Do not bike”. Zakaz jeżdżenia rowerem? Tutaj?
Po co?
Wieczorem pytam przyjaciela co to znaczy. „No, że tam nie wolno jeździć
rowerem.” Ach, trzeba cierpliwości z tymi tubylcami. „Rozumiem,
ale kto by jeździł tam rowerem?” „Nie wiem, ale gdyby nie było
zakazu, każdy by mógł. Co nie jest zabronione, to jest dozwolone.”
A z czasem, i przyjaźń
Opędza się człowiek z niesmakiem i brzydko o niej mówi. Dlatego, że nie zna jej z bliska. A przy uważnym przyjrzeniu się może pojawić się zaciekawienie i szacunek.
Pożyczka stąd, za życzliwym zezwoleniem autorki fotografii, przy milczącej aprobacie obiektu.
Nie sądź po pozorach?
Co to są „pozory”? Szata to pozór czy część charakteru?
Zaraz zobaczymy. Czy mnożenie liczb (naturalnych) jest łatwe? No tak, każde
dziecko potrafi, ale...
czy masz ochotę przemnożyć CCXLVII przez XXIV ?
Ile to osób natrudziło się w przeszłości nad tym, żeby „trudne” stało się „łatwe”... środa, 25 sierpnia 2010, andsol-br
TrackBack
|
|