Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Studiować matematykę w XVIIIw.

Czy człowiek uczyłby się z podręcznika Kurs matematyki na użytek służb sztandarowych i Marynarki? (Étienne Bézout, Cours de mathématiques à l'usage des gardes du pavillon et de la Marine). A może używałby innej książki tego autora, o którym mówi Wikipedia, że jego podręczniki miały wysoki stopnień przystępności?

Przystępuję więc ze sporą dozą rozbawienia. Niegłębokiego, przyznam, ale rozbawienie ma swoje prawa.

O Klubach i o Puzdrach klubnych

(Polyſpaſtus).

Poſstać kluby, ieſt wſzędzie dobrze znaioma, przeto opiſować ią tu, byłoby rzeczą zbyteczną. Wſzelkie różne rodzaie klub można zebrać na dwa gatunki; to ieſt jedne ſą nieruchome a drugie ruchome. Kluba nieruchoma ieſt ta, w któréy ſiła i ciężar, albo zawada iaką ma do przełamania, ſą oboie do niéy przyłożone w kieronkach ſtycznych z okręgiém téyże kluby. Kluba ruchoma ieſt ta, w któréy ciężar czyli zawada, ieſt przyłożona do śrzodka, albo w kierónku przechodzącym przez śrzodek lub przez oś kluby.

Jak to miło gdy człowiek nie musi się przejmować nawet gdy czegoś nie rozumie ani w ząb...

niedziela, 04 lipca 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
-
2010/07/04 02:39:34
I co, i już rozumiesz? :)
-
2010/07/04 04:57:41
Pierwsze zdanie, które mnie najbardziej zaciekawiło, już rozumiem. A reszta -- pewnie proste jak budowa kluby.
-
2010/07/04 11:54:34
Kluba, według Słownika Języka Polskiego, to m.in. krążek w dźwigach mający na obwodzie rowek wyżłobiony na linę i sworzeń żelazny przechodzący przez środek. :)
-
2010/07/04 12:21:03
Jak sie spreze to zrozumiem, ale pytanie: PO CO?
Wbrew pozorom, bardzo to wazne...
-
2010/07/04 21:54:17
Nihil novi sub andsole. Znaczy, uczucia andsola dotyczące klub już dawno temu opisał Poeta, piekąc przy okazji własną pieczeń, czyli wkręcając się do grona klasyków. :-)
Klubo, czyś ty nie chora? Bo masz taką postać,
jakbyś się do opisu już pragnęła dostać.
I w nowym udręczeniu, choć się tobą pieszczę,
ruchomaś? nieruchomaś? - nie pojąłem jeszcze...
itd. :-))