Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Polska ośmiornica

Pani Irena Awłasewicz-Borkowska rzuca swoim lewym okiem na młodych ludzi i wie kto ma lewe zaświadczenia o prawie do głosowania. Ale, zacny człowiek, nie zawiadamia policji o przestępstwie.

Z takim mężem zaufania PiS warszawskie Bemowo ma lepsze ZOO niż Oberhausen.

czwartek, 08 lipca 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/08 21:58:32


usmazenie jej nie grozi :D
-
2010/07/08 22:40:22
I to dlatego macha mackami bez pomyślunku?
-
2010/07/08 22:45:59
Gdybam ja miał zawiadamiać policję o każdym istotnym naruszeniu prawa... po cichu by mi powiedzieli, żebym dał spokój. A oprócz tego wyleciałbym z roboty.
-
2010/07/08 23:20:33
No tak, ale nie byłeś wtedy mężem zaufania PiS-u. A taka funkcja wymaga poświęceń, bohaterstwa oraz niesłychanie kurskiego charakteru... przepraszam, dziarskiego.
-
2010/07/09 08:12:43
Rozumiem, że pani Irena publicznie opowiedziała o tym, że była świadkiem przestępstw? Szkoda, że prokuratura u nas nierychliwa, bo warto byłoby sprawdzić, jaki przypadek tu zachodzi:
a) konfabulacje,
b) współudział (skoro wiedziała, ale nie zgłosiła). :)