Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Między liniami

Skoro o muzykę idzie, łatwiej wyobrazić sobie pisanie w pięciolinii niż w co dwunastej linii. No dobrze, pięciolinia to pomysł dużo pózniejszy, ale tekst wpisywany po każdych kolejnych jedenastu liniach nie byłby zauważony!

Ale tu właśnie o to chodziło.

Dziwne czasy, gdy rozważania o muzyce były wyzwaniem przeciw porządkowi społecznemu i dobrym obyczajom. Nie tyle nawet szło o dźwięki, co o teorię. Wnosiła ona niemiłe bogom pomysły, groźne dla nich, mogące odebrać im lud, ołtarze i daniny. Była to wina owego niespokojnego ducha, Mistyka co przywlókł z dalekich ziem niedobre myśli. I choć Nauczyciel urodził się o wiek później niż Mistyk, zaraził się konceptem i trzeba było skończyć z jego działalnością. Oczywiście niedobrze by brzmiały zarzuty, że wierzy w relacje między długościami strun i dźwiękami i porządkiem świata, więc wyjaśniono rzecz prosto i zrozumiale: zepsucie młodzieży.

Wśród jego uczniów był przez 9 lat Pisarz, który nie zamierzał umrzeć jak Nauczyciel, ale milczeć też nie zamierzał. Pisał i wymądrzał się jak świat zorganizować, ale bogów ostrożnie nie tykał. I o relacjach liczbowych rządzących Kosmosem nie perorował. Tak przynajmniej myślano, ale po 2400 latach ktoś przyjrzał się zapisanym jego ręką zwojom... Co ten Jay Kennedy miał w głowie, żeby czytać co 12 linię?

środa, 07 lipca 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/07 08:48:03
Czytać co dwunastą linię? Warto przeczytać oryginalny artykuł. Jest zarazem ciekawszy i chyba mniej spektakularny od opisu w npr music, który linkujesz.