|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzielny gołąbek (9)
Uprzednie loty gołąbka:
-1- ,
-2- ,
-3- ,
-4- ,
-5- ,
-6- ,
-7- ,
-8-
Boska geometria
„Z góry, w czasie lotu, lepiej rozumie się geometrię drogi do
Boga” oznajmił z zadowoleniem, a nawet ze śladem zarozumiałości,
Gołąbek.
Niezbyt dobrze to zrozumiałem, bo przecież Pan jest wszechobecny i dla Niego
Universum to jak dla nas Punkt, ale Gołąbek mi wyjaśnił:
„W zasadzie masz rację, ale w geometrii niezupełnie, bo Pan nie
zakrzywia przestrzeni i nadal najkrótsza droga między dwoma punktami to
odcinek. A jeśli te punkty to buty i głowa, to w gruncie rzeczy mamy do
czynienia z wektorem... czy ty wiesz, co to jest wektor?”
„Oj, wiem, wiem” poświadczyłem i nawet złapałem się za kołczan,
ale Gołąbek już kontynuował:
„No więc wektor módł musi mieć właściwy zwrot i kierunek. Długość jest
mniej ważna.”
Natychmiast zastanowiłem się nad wektorem zerowym, ale zaniepokojony Gołąbek
wszedł mi w myśl:
„Nie będziesz wdawał się teraz w jakieś herezje?!"
„A skąd te twoje refleksje?” przesterowałem rozmowę na główny
nurt.
„No, na moje barki cię nie wezmę, ale klikaj i patrzaj, a kliknąwszy będziesz wiedział w jakiej religijnej gazecie znalazłem dla ciebie to, co ja sam naocznie miałem przyjemność...”
Jedno mnie trochę zastanowiło.
„O co ci chodzi z tą religijną gazetą? Czy są w Polsce inne?
„Masz rację” zgodził się Gołąbek. „Po tym, jak ta świnia, co zrobi wszystko dla pieniędzy, sprzedała «Nie» kurii lubelskiej, nie ma już innych. A czemu mówisz o tym, czyżby ostatnio coś cię niepokoiło w naszym Kraju?” sobota, 17 lipca 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2010/07/17 02:56:36
Ach, ja sobie podżartowuję z tematów, ale nigdy z czytelników. Po prostu wyobraziłem sobie, że gdy GW coraz więcej materiałów mi serwuje o Watykanie (a Rp od dłuższego czasu nie jestem w stanie czytać), to brakuje mi tylko Urbana przechodzącego na stronę kleru, albo przynajmniej sprzedającego swoje pismo.
2010/07/17 22:06:03
Nic mi się tu nie zgadza. Wiem, że bajka była o siedmiu wektorach śpiących,a tu jest dwudziestu pięciu wektorów. Myśl o ich naturalnym rozmnożeniu się odrzuciłem, bo wektory zakonne nie mają prawa się rozmnażać. W grę wchodziłoby rozmnożenie cudowne, ale ono z kolei może dotyczyć tylko artykułów spożywczych, takich jak wino, chleb, czy ryby, a wektor zakonny śpiący żadną miarą nie zalicza się do artykułów spożywczych.
Czy ten Gołąbek przypadkiem nie wciska dzieciakom jakiegoś kitu zamiast porządnej bajki? Gołąbek, Ty uważaj! Byli już tacy, co z bajkami kombinowali, a potem ze zdumieniem odkrywali, że ogon im coś sczerniał i się skosmacił. 2010/07/17 23:07:28
Ba! Zakup NIE przez Watykan to sensacja co najmniej na kwartał by była. Jedna wielka i jeszcze wiele pomniejszych.
2010/07/17 23:34:49
Wszystko na tym świecie jest możliwe, a Urban, co by o nim nie powiedzieć, to poczucie humoru ma niecodzienne. A Watykan... myślę, że jego związek z Pinochetem bardziej gorszył katolików, przecież Urban nie jest mordercą.
2010/07/18 06:46:30
Andsolu, Twój link # 8 nie pracuje. Pomijam już drobny fakt, że #9 (czyli aktualnego) nie w pełni rozumiem. Ale inni rozumieją, więc to musi być mój własny feler.
2010/07/18 12:55:17
@tichy: dzięki, poprawiłem, literkę w lince coś zjadło.
Sens obecnej kpinki? Jak zwykle w moich antyklerykalnych wystąpieniach (nigdy: antyreligijnych. Mnie religia nie jest do niczego potrzebna, innym jest, więc czemu miałbym komuś przeszkadzać żyć z jego religią?) bawi mnie wewnętrzna sprzeczność (teatr nie jest dla Boga, a dla maluczkich) i ta katolicka odmowa uznania sensu innych szkół teatru (prawosławne śpiewy, hinduistyczne kwiatowe bukiety) dla forowania swojej przyciężkiej wersji. 2010/07/18 17:27:56
andsolu, żadna religia nie może zrezygnować ze swojego rytuału (jak również z uważania go za najlepszy), bo po likwidacji rytuałów mogłoby się okazać, że: a) wystarczyłaby jedna religia dla wszystkich i mnóstwo duchownych straciłoby robotę b) wyznawcy straciliby bardzo istotny czynnik identyfikacji, przestaliby wiedzieć, kim są i jeszcze z tego mogliby zacząć zadawać niebezpieczne pytania w rodzaju "to po co w ogóle religia, skoro nam ani chleba nie daje, ani igrzysk?".
Dlatego ten Gołąbek powinien nadal opowiadać takie bajki, do jakich wszyscy przywykli, bo: a) (prawie) nikomu na ich zmienianiu nie zależy b) najszybciej obrywa po skrzydłach ktoś, kto zakłóca ludziom błogie przekonanie, że póki wszystko jest na swoim miejscu, póty w świecie można się doszukać głębokiego sensu. Wiadomo, że szatani to upadłe anioły. A za co ich do piekieł strącono? Ano, właśnie za to, że przy starej, dobrej wersji bajek zaczęli majstrować, przez co nie można było spokojnie zasnąć. ;) 2010/07/18 18:12:07
#8 - że też takie rzeczy czytujesz ("Bibułę")... Może ktoś musi, by nie musieć miał ktoś, to są zwyczajne dzieje? (Paszkowski, parafraza).
A, tam-tum-teatrum - nie widzę większej kontrowersji (mógłbym podać większą). Zbulwersowała/zacukała mnie informacja/sugestia/plotka/żart - ? - iż tygodnik "Nie" został sprzedany kurii lubelskiej. Natychmiast poszedłem na stronę internetową "Nie", a tam wszystko bez zmian, wydawnictwo - dalej URMA, naczelny - dalej Urban, etc. No, chyba to był jednak żart, którego nie skumałem, wziąłem na poważnie. To właśnie ten feler mój... 2010/07/18 18:49:24
tichy, to niemożliwe, nie czytujesz stale Bibuły? A to taki ważny opiniodawczy a polskojęzyczny umysłowy wektor! No, popatrz jak przed paru dniami bronili miłośnika młodych i młodości, abp Paetza:
--------------{początek}----------- Gazeta Wyborcza, czyli żydowska gazeta wydawana po polsku, w Polsce i dla zdezorientowanych Polaków oraz, co ważne, wydawana celem kształtowania opinii o Polsce na Zachodzie. Gazeta Wyborcza nieustannie jątrzy i próbuje dzielić społeczeństwo polskie, posługując się kłamstwami, bezpodstawnymi oskarżeniami, pomówieniami, czyli typowymi narzędziami niszczenia niewygodnych ludzi i środowisk. Na Zachodzie nosi to nazwę character assasination i jest podstawową bronią w arsenale żydowskich dziennikarzy i lobby syjonistycznego. --------------{chwilowo koniec}---------- Myślę, że gdyby nasze ilości codziennych czytelników sobie przemnożyć to ciągle byśmy byli z tyłu za Bibułą. Inna sprawa czy wielu z tych czytelników by nas cieszyło. Z "Nie" - wybaczcie ci, którzy mnie czytają przez telefon komórkowy (i zria ja ułuczszał ceesesa) - teksty na zielono to kpinki, żarty, nieodpowiedzialne wyskoki, pastisze itepy. I w pierwszym komentarzu mówię o tym... Jak masz większą kontrowersję, podaj, jak śpiewał kiedyś Tom Lehrer, "I love smut". Bobiku, zupełne nieporozumienie z tym A za co ich do piekieł strącono?. Strącono ich do piekieł, bo zaczęli pokazywać rogi, ale czy to ich wina, że ich z rogami zaprojektowano? 2010/07/19 06:57:58
Nie, nie czytuję "Bibuły", ani temu podobnego badziewia. Życie jest skończone, i skończoną liczbę pozycji w nim mozna przeczytać. Niech więc będzie to coś choć odrobinę wartego, jakiś blog Andsola lub t.p. zamiast.
A że jacyś czytają z rewerencją, i im na mózg pada, i trzeba koniecznie, ach - koniecznie, tę dewiację wyprostować - nie moja misja, nie mój cyrk, nie moje małpy. 2010/07/19 15:08:32
tichy, lekkie rozdwojenie. Cieszą mnie wyrazy uznania, ale nie wiem jak zareagować gdy słyszę pochwałę. Za młodu to było prościej, człowiek się rumienił i wszystko było jasne. Anyway, ehm, what should I say,...
A Bibułą zatykam się raz na trymestr, w istocie. W większej dozie zatruwa organizm. |
|
Musiałem sprawdzić, a tu już od 2008 roku nie jest wydawane przez szefa bezpieki.