|
Blog > Komentarze do wpisu
Gęba męska a zacnie polska
Chciałbym odświeżyć starą a prostą łamigłówkę. Oryginalny wariant brzmi tak.
Dwóch ojców i dwóch synów poszło na polowanie i zabili trzy zające. Każdy z
nich wziął sobie jednego. Wyjaśnij to.
A oto wersja dużo lepiej pasująca do roku 2010.
Dwóch mężnych ojców i dwóch mężnych synów zapolowało na Indian i trzech
czerwonoskórych pozbawiono skalpów. Każdy z myśliwych wziął sobie jeden skalp.
Zgadnij czy to byli buddyści.
Ponadto, skoro już tak sobie gawędzimy o wyborach, wybieram się od dobrego czasu z napisaniem do nieznanej krewnej, która o młodości mojego dziadka wie rzeczy, których ja nie wiem. Burdel był w tamtych stronach. Kto Polak, ten mnie rozumie, taką to mieliśmy przez wiele wieków historię. I gdy niedawno znajomy mi oświadczył, że jego syn odtworzył ostatnie 300 lat drzewa genealogicznego ich rodziny, przełknąłem śmiech cichutko, bo co ja będę dobrego człowieka urażał. Ale gdy ktoś bredzi o o 600 latach takiego drzewa, nawet nie mam ochoty śmiać się z jego wiary w absolutną wierność małżeńską w kilkudziesięciu pokoleniach. Jedyne, co warto w takim przypadku to zachęcić do zrobienia badań DNA i odkrycia, że stopień pokrewieństwa z antylopami ma trochę wyższy niż z kalafiorami. Choć dużo lepszy od badań DNA jest przedłużony zimny natrysk. czwartek, 17 czerwca 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2010/06/18 19:33:34
andsolu, nie wierzysz w wierność małżeńską? A o pasach cnoty zapomniałeś? :-))
2010/06/18 22:24:13
Zagadki nie znalam, ale rozwiazanie wydaje sie proste: bylo trzy osoby: dziadek, jego syn i wnuk dziadka. Co daje razem dwoch ojcow i dwoch synow :)))
Bawienie sie w genealogie do kilkuset lat wstecz ma sens tylko w wypadku rodzin krolewskich/ksiazecych/magnackich, ktore maja historie pisana wlasnej rodziny od tych kilkuset lat. Cala reszta palcem na wodzie pisana juz nawet nie ze wzgledu zdrad ale braku mozliwosci potwierdzenia tozsamosci z zapiskow koscielnych - ktore przeciez nie zawsze dochowaly sie do dnia dzisiejszego...
Gość: fa-fik, 212.191.74.10*
2010/06/21 16:19:26
@nina
Nie, nie daje. ;) Dziadek, syn i wnuk nie dają dwóch ojców i dwóch synów, ponieważ nie każdy syn jest ojcem, ale prawie każdy (z jednym wyjątkiem) dziadek jest czyimś synem. Biorąc to pod uwagę, możemy udzielić najprecyzyjniejszej możliwej odpowiedzi na pytanie i napisać, że chodzi o Adama (który był ojcem i dziadkiem, ale nie był synem), syna jego Setha (Abel nie przeżył, a Kain chyba nie miał dzieci przed wywędrowaniem do kraju Nod na wschód od Edenu) oraz syna Setha Enosha. Można też stwierdzić, że samo polowanie odbyło się raczej po 3756 (szczawia młodszego niż 10 lat chyba by nie wzięli na polowanie, nawet na zające) a na pewno nie później niż w 3676 roku p.n.e. (kiedy Enoshowi urodził się Kenan bo w zagadce mowa o dokładnie dwóch ojcach, nie trzech). Jak ktoś nie wierzy, to tu są imiona i cyferki, i wszystko można sprawdzić: www.abetterhope.com/whois/gen-2.html. :-) A serio, to w bawieniu się w nawet kilkusetletnie genealogie zdrady IMHO nie przeszkadzają. Jakie to ma znaczenie, czy syn był biologiczny, czy z lokajem? Wychowanie syna swej żony i lokaja mało się różni od adopcji, która już od starożytności daje przysposobionemu prawa identyczne z dzieckiem biologicznym, w tym do dziedziczenia nazwiska, tytułów i majątku, których to praw samo posiadanie ojcowskiego chromosomu Y bynajmniej nie gwarantuje. 2010/06/21 17:20:01
@fa-fik: masz pełną rację z tym dziedziczeniem i majątkami - a nawet i z wychowaniem syna (czy córki), tym bardziej, że to wychowanie do niezbyt oddalonego okresu ograniczało się do unikania kontaktu z rodzicielami :) Ale myślę sobie czy napewno Twoja zdroworozsądkowa interpretacja odpowiada tym, którzy pokazują jak bliziutko byli kiedyś ich przodkowie Boga, króla i biskupa?
|
|
ale dobry natrysk wzmacnia krazenie co chroni w moim wieku przed miazdzyca :roll: podobno !!!!!!!!!!!!!