Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie jest szczyt stołu

W ostatnich latach pojawiły się dwie książki o Eulerze (Paul J. Nahin – Dr. Euler's Fabulous Formula, Princeton University Press, 2006, oraz  Emil A. Fellmann – Leonhard Euler, Birkhäuser Verlag, 2007). Obie mają wiele dla specjalistów i dla laików.

Euler zasługuje na obie i na wiele więcej ich i myślę, że pojawią się one. To przecież bohater nauki szwajcarskiej i rosyjskiej (chciał mieć swój wkład do pruskiej, ale król Fryderyk przeszkadzał mu jak mógł, a mógł wiele), gigant pracowitości i specjalista w wielu dziedzinach nauk, a przez swą wytrwałość w poszukiwaniu coraz to prostszych i jaśniejszych argumentów stał się inspiracją dla współczesnych podręczników z nauk ścisłych. Jego Vollständige Anleitung zur Algebra (najpierw wydana w rosyjskim tłumaczeniu w 1768 roku, dwa lata później w niemieckim oryginale) jest jednym z największych pedagogicznych sukcesów wydawniczych w całej historii.

Druga z wymienionych książek zawiera artykuł, który napisał Gleb Konstantinowicz Michajłow, matematyki i historyk nauki. Wyjmuję stamtąd anegdotę mówiącą coś, co chyba jest ponadczasowe, o niełatwych relacjach między uczonymi i ludźmi zajmującymi pozycje uczonych. Rzecz w petersburskiej Akademii, której komisji przewodniczył Euler i której zebrania protokołował jego syn Johann. Z uprzednimi jej dyrektorami

obaj Eulerowie mieli dobre stosunki, ale gdy dyrektorem był Sergiej Domaszniew (1775-1782) [...] mieli oni – a także i inni – trudny okres. Doprowadziło to Eulerów do odejścia z komisji, do której należeli od 1766 roku. [...] W końcu caryca Katarzyna musiała odprawić Domaszniewa; zastąpiła go swoją bliską przyjaciółką, młodą wówczas księżną Katarzyną Romanowną Daszkową. W owym czasie Stieda pisał o tej wybitnej damie: „Ożywiona najlepszymi zamiarami, posiadająca stosowne wykształcenie i inteligencję, by sprostać trudnym wymogom, na ogół miała dobre stosunki z akademikami. I zdawała sobie sprawę ze znaczenia Eulerów.”

[w swoich pamiętnikach] opisuje ona jak Euler towarzyszył jej w styczniu 1783 roku w jej pierwszej (i zapewne jego ostatniej) sesji Akademii. Ponieważ będący profesorem i tajnym radcą Jakob Stählin miał za oczywiste, że należy mu się miejsce honorowe obok fotelu dyrektorskiego, obróciła się ku Eulerowi ze słowami: „Proszę siąść gdziekolwiek pan zechce i miejsce, które pan wybierze będzie oczywiście pierwszym spośród wszystkich.”

poniedziałek, 21 czerwca 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: