S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Wulkany

Poni¿sze refleksje zamieszczam tu (rzecz oczywista) za zgod± ich autora, przy jego zastrze¿eniu „je¶li my¶lisz, ¿e kto¶ to przeczyta”. Obieca³em mu, ¿e je¶li nikt nie przeczyta, to ja sam to sobie parê razy odczytam.

Wacek Timoszyk

My¶la³em teraz jak wielkim niebezpieczeñstwem s± wulkany. W³a¶ciwie wszyscy siedzimy „jak na wulkanie”. Najgorsze s± tak zwane superwulkany. Wybuchaj± niezmiernie rzadko, ale za to skutecznie. ¦rednica ich kraterów dochodzi do 300 km. Ten na Islandii ma zaledwie 0,5 km. Superwulkanem jest Yellowstone. Jego ¶rednica to tylko 50 km. Wybucha ¶rednio raz na 60 tysiecy lat. W³a¶nie tyle wiosen minê³o od ostatniego wybuchu...

S³owa wiosen u¿y³em celowo. Year i Jahr to germañskie s³owa. Jednak i w naszym s³owiañskim na wiosnê mawia³o siê kiedy¶ bli¼niaczo jar, co do tej pory zachowane jest jako jara pszenica. Czy¿by germañskie ludy liczy³y czas wiosnami, zamiast piêknymi gor±cymi latami?

Na temat emisji CO2 z naszych kuchenek gazowych zapisano stosy papierowych cegie³. O tym co siê dzieje we wnêtrzu Ziemi idealnie g³ucho. Chyba tylko raz czyta³em artyku³ na temat tego jakie to pierwiastki promieniotwórcze mog± siê w jej wnêtrzu rozpadaæ i zasilaæ ci±gle g³odne energii wulkany. Do zbilansowania zabrak³o jednak przynajmniej po³owy tej energii jak± obserwujemy. Czasem my¶lê czy nie zachodz± tam jakie¶ ca³kiem egzotyczne procesy nuklearne, ³±cznie z tak zwan± zimn± fuzj±. Je¶li ciê¿kie pierwiastki ci±¿a ku ¶rodkowi, to byæ mo¿e powêdrowa³ tam tak¿e uran i zaowocowa³ tam reaktorkiem. Taki naturalny reaktor j±drowy by³ sobie kiedy¶ gdzie¶ na wybrze¿ach Togo czy Dahomeju. Ch³odzi³ go ocean, a¿ siê uranowe paliwo wyczerpa³o.

PS. Wybuch islandzki mo¿e spowodowaæ pewne och³odzenie Europy na parê lat, je¶li jeszcze zechce mu siê posmrodziæ. Przyczyn± s± zwi±zki siarki, które blokuj± promienie ¿yciodajnego S³oñca. Wiêc ten wulkan wed³ug obecnej ortodoksji niezwykle przyjaznym nam, ludziom jest.

poniedzia³ek, 19 kwietnia 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/19 05:04:06
No to jakby co - ja przeczyta³am. Na wulkanologii znam siê ma³o, wiêc warto by³o :)
-
2010/04/19 05:19:51
Widzê, ¿e zdo³a³a¶ przeczytaæ nim pies zaprosi³ Ciê na porann± przechadzkê. Tolerancyjny...
-
2010/04/19 06:33:56
Autorem idei nuklearnie czynnego centrum Ziemiii jest geofizyk J. Marvin Herndon. £atwo go wygooglowaæ. Propagowa³ tê ideê ju¿ chyba w po³owie lat dziewiêdziesi±tych, a w bardziej popularnych pismach w pocz±tkach tego milenium.

Stawia to w innym ¶wietle protesty przeciw budowaniu elektrowni atomowych -- no bo czy¿ nie naleza³oby je zaliczaæ do "naturalnych ¼róde³ energii"?

Jurek K
-
2010/04/19 09:12:44
o bo czy¿ nie naleza³oby je zaliczaæ do "naturalnych ¼róde³ energii"?

Te¿ mi nowo¶æ :-)

z.
-
2010/04/19 12:37:34
Ja te¿ przeczyta³am. I jestem ciut m±drzejsza.
-
2010/04/19 15:16:27
O ile prawd± jest, ¿e mamy akurat globalne ocieplenie, to kilka lat och³odzenia chyba nam siê przyda, wiêc niech ten wulkan jeszcze trochê posmrodzi. :)