S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ex Oriente
Странно: теперь у меня более надежды чем прежде.

СПАСИБО.
wtorek, 13 kwietnia 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/13 07:20:46
-
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-78-8-245-36.ssp.dialog.net.pl
2010/04/14 00:22:05
Je¶li dobrze rozumiem to mia³oby byæ co¶ co tê nadziejê wzmocni. Nie wiem jak tego szukaæ? P³aczê. Szlocham. Kurczê siê w sobie. Aleksandra Natalli-¦wiat by³a moj± najbli¿sz± przyjació³k±. Zna³em j± od 30 lat. Budzê siê nastêpnego dnia i wci±¿ to samo. Cia³a s± zmasakrowane. Niektóre rozcz³onkowane. Dzisiaj okaza³o siê, ¿e ju¿ nie trzeba tam jechaæ ¿eby j± rozpoznawaæ. Niektórzy mieli przy sobie dokumenty. Ola by³a zdyscyplinowana. Rozpoznano 56 cia³.
Ju¿ sobie to wyobra¿a³em: podzielili¶my zw³oki na mêskie i ¿eñskie. Parytet ¶mierci jest tu na korzy¶æ kobiet. Ta alejka po prawej mniejsza. Mniej obrazów ¶miertelnej intymno¶ci trzeba by rozpoznaæ. Szykowa³em siê ¿eby zadzwoniæ do Jacka (jej mê¿a) ¿eby go wspomóc, ale wci±¿ stwierdza³em, ¿e strasznie jestem s³aby, ¿e chyba nie da³bym rady, bo beczê co chwilê.
Pomy¶la³em te¿, ¿e w takiej masakrze najbardziej rozpoznawalni s± ci wytatuowani.
-
2010/04/14 00:40:54
Tadku, w tragediach bij±cych w emocje boli te¿ potrzeba, konieczno¶æ my¶lenia o tylu innych osobach i sprawach. Nie tylko o znanych, którzy odeszli (nie mówisz o tym, ale domy¶lam siê, ¿e by³o tam wiêcej osób, które zna³e¶, jeste¶ jednym z tych, którzych nie wmuszono w niem±dre podzia³y i wybory i masz mnóstwo przyjació³ z PiS-u), nie tylko o swoich odczuciach, ale i o Rosjanach, którzy zachowali siê godnie i zas³uguj± na godne podziêkowanie; o Niemcach, którzy mog± siê zaniepokoiæ, ¿e na fali sentymentalnych wiêzi mo¿emy pomniejszyæ chêæ budowania naszych europejskich konstrukcji; o ludziach z BOR-u, których rodziny mog± mieæ z polskimi w³adzami trudniejsze przej¶cia ni¿ z rosyjskimi; o rozgoryczonych rodzinach ofiar tylu innych katastrof, które nieuchronnie bêd± odczuwaæ nieuzasadnione zró¿nicowania tego kto i jak zgin±³. Tyle potrzeb naraz. I w tej wrzawie tyle potrzebnego spokoju.
-
2010/04/14 01:11:11
Jestem zachwycona postaw± Rosjan. Dzi¶ na wyk³adzie z historii Polski rozp³aka³am siê, bo musia³am u¿yæ s³owa Katyñ, a wskutek wydarzeñ skorygowaæ je "tamten pierwszy" i pop³ynê³y ³zy. Przeprosi³am studentów i siê rozstali¶my. Koledzy poratowali mnie kieliszkiem wi¶niówki, i posz³am dalej uczyæ. Wczoraj, dzi¶ ca³y dzieñ zajêæ, oprzedzanych minut± ciszy, ale prowadzonych, bo kiedy pañstwo jest tak zachwiane, trzeba dzia³aæ i nie wolno sobie robiæ wolnego z powodu rozchwianych emocji.
Tadeuszu Kurando, przyjmij moje najszczersze kondelencje. Ja nie straci³am tam nikogo bliskiego, a jednak jako Polka te¿ ponios³am stratê - jednak rozmiaru Twojego bólu nie jestem w stanie sobie wyobraziæ.
Wierzê, ¿e jest przynajmniej jeden sens tej tragedii (nadajemy go, bo jak¿e inaczej siê uporaæ z tym wszystkim): k³astwo katyñskie ju¿ nigdy nie bêdzie mo¿liwe, za to mo¿liwe bêdzie pojednanie. "Zapytajcie Polaków. Oni wiedz±".