|
Blog > Komentarze do wpisu
Bwana kubwa
Czemu w polskim google'u "dekonstrukcja mitu" przynosi 4780 odwo³añ, a "dekonstrukcja zad³u¿enia" – 0 (s³ownie: zero)? Z nale¿ytym szacunkiem dla mitów, warto by by³o zastanowiæ siê jak Brazylia w ci±gu zdumiewaj±co krótkich 7 lat zdo³a³a zbiæ zewnêtrzne zad³u¿enie rzêdu 350 miliardów dolarów do operacyjnego poziomu kredytów handlowych. Móg³bym oczekiwaæ, ¿e ekipy ekonomistów pilnie studiuj± portugalski i zjad± tu na analizê zjawisk in situ. Zamiast nich w Brazylii pojawia siê w³adaj±cy angielskim Ryszard
Czarnecki, europose³, z partii PiS i zauwa¿a, ¿e (pe³na egzotyka) Murzyñski
taksówkarz nie rozumie s³owa po angielsku, poza...OK.
Tegomiesiêczn± relacjê umie¶ci³ dotychczas w czterech odcinkach:
(1), (2), (3) i (4)
Jego jedyny kontakt wymieniony z imienia w (4) to
Szef Komisji Polityki Zagranicznej i Obrony Narodowej Senatu, opozycyjny polityk Eduardo Azeredo, którego pyta³em o sensowno¶æ kosztownych, militarnych zakupów
Znalaz³ sobie interlokutora... Jeden z najgorszych gubernatorów, których
mia³ stan Minas Gerais. Zagrzebany w skandalach finansowych i procesach
s±dowych zwi±zanych z (nieudan±) prób± pozostania na drugi mandat i równie
utyt³any przy wyborach (udanych) na senatora, zas³yn±³ jednym z
najdurniejszych projektów prawa o informatyce. Chcia³, by prowajderzy
trzymali przez trzy lata wszystkie dane o internautach: ka¿de wej¶cie, ka¿da
ogl±dana strona... Ale nie nale¿y potêpiaæ globalnie cz³owieka, mo¿e umie grillowaæ.
Aha, o¶wiadczam, ¿e o Ryszardzie Czarneckim dobrze tu mówiæ bêdê, bo zdumia³
mnie rzadk± u politycznych blogerów z S24 uczciwo¶ci±, w tym zdaniu z czê¶ci
(4):
Ciekawe s± nazwy poszczególnych resortów, niespotykane czasem w Europie. Np. ministerstwo spraw socjalnych i ...walki z g³odem. Sk±din±d akurat w tej sprawie 8 lat prezydentury Luli dokona³o prze³omu.
Chyba nie³atwo cz³owiekowi z PiS-u przyznaæ, ¿e polityk osmarowany w
Polsce jako nieomal komunista przyczyni³ siê do zaniku ¶mierci z g³odu w tym
kraju. Nie 8 lat, brakuje jeszcze 9 miesiêcy.
Nie bêdê siê czepia³ autora o obserwacjê z (1):
Obok drogi z lotniska widzê boiska, co potwierdza znany stereotyp Brazylii
i tylko skomentujê tê uwagê z (2):
Tylko co 14 obywatel Brazylii to Murzyn, mimo, ¿e w XIX wieku przywieziono tu, bagatela, 3,5 miliona murzyñskich niewolników... Z czasem rasy miesza³y siê, tworz±c swoisty tygiel, konglomerat – to dlatego ok. 40proc. Brazylijczyków dzi¶ to efekt tej rasowej mieszanki: Mulaci i Metysi
S± olbrzymie rozbie¿no¶ci u historyków, podaj± od 3 do 10 milionów
niewolników przywiezionych z Afryki; jedni mówi±, ¿e z wszystkich tam z³apanych
jak zwierzêta ludzi 38% zawieziono do Brazylii, inni, ¿e 60%. Rozbie¿no¶ci
mo¿na wyja¶niæ dwoma zdarzeniami: po roku 1830 handel lud¼mi sta³ siê
nielegalny, ale nie straci³ na intratno¶ci. Po prostu znik³ z rejestru. A po
drugie, gdy nasta³a Republika, zniszczono wszelk± dokumentacjê o przesz³o¶ci
niewolniczej. Rzekomo, by zniszczyæ ¶lad hañby narodowej. W rzeczywisto¶ci,
by uniemo¿liwiæ by³ym posiadaczom niewolników procesy przeciw Federacji za
utracone mienie.
40% konglomeratu to strza³. W du¿ej mierze deklarowana
„rasa” zale¿y od w³asnego widzimisiê. Terminy „Mulaci i
Metysi” s± w szkolnych podrêcznikach, ale na ulicy mulata
to ³adna ciemnoskóra dziewczyna, szczególnie je¶li tañczy, a o metysach w
praktyce nikt nie mówi.
Odkrycia w (2):
Belem po portugalsku znaczy „¿³obek”. Podobieñstwo z Betlejem
jest absolutnie nieprzypadkowe: wiadomo przecie¿, ¿e Pan Jezus urodzi³
siê w Brazylii...
Podobieñstwo z Betlejem jest superhiper absolutnie nieprzypadkowe: Belém
oznacza Betlejem (tak jak we francuskim Londres oznacza Londyn). ¯³obek od
osio³ka to presépio. ¯³obek od maleñstwa to creche.
Przynajmniej tak uwa¿a wielu Brazylijczyków. Jezus urodzi³ siê w Brazylii...
Nigdy o tym nie s³ysza³em, my¶lê, ¿e autor te¿ nie. Dobrze jest robiæ swe
zapiski na gor±co nim siê popieprz± w upale. Wszyscy Brazylijczycy wiedz±,
¿e Deus é brasileiro (Bóg jest Brazylijczykiem), ale przypuszczam, ¿e podobne
rewelacje o Jezusie by³yby traktowane jako blu¼nierstwo.
W (3) czytamy:
Brasilia to dzie³o – w sensie architektonicznym, budynków u¿yteczno¶ci publicznej – Oscara Niemeyera. Barwna to postaæ. Zaprojektowa³ stolicê pañstwa od podstaw
Lúcio Costa. To by³y dwie zupe³nie osobne osoby. Zachêcam do zajrzenia do
moich archiwów, tam, gdzie stoi „Costa i Niemeyer”.
A sucho tam w cerrado... Czasami wzglêdna wilgotno¶æ to 15%, wyprana koszula
schnie w pó³ godziny, nos krwawi, ludzie omdlewaj±... Zamkniêto tam± rzekê
Paranoá, zrobi³o siê jezioro, Lago Paranoá. Po prawdzie, niewiele to
pomog³o.
Ale k±pie siê w nim zaskakuj±co ma³o ludzi . Pytamy miejscowych dlaczego.
Odpowiadaj± z powag± i pe³nym prze¶wiadczeniem, ¿e tak jest: „a bo s±
krokodyle”.
Jaja sobie robi± z gringo, który po ludzku nie umie mówiæ. I chyba mówi± o
aligatorach (jacaré), nie o krokodylach? S³owo crocodilo jest
bardzo chic, pojawia siê w szkole na lekcjach biologii...
P³ywaj± ludzie, p³ywaj±, topi± siê czêsto. Niedzielny p³ywak po caipirinhii
czuje siê supermanem, a przeciêcie jeziora to 900 metrów ze sporymi falami i
nie ka¿demu to wychodzi. 4 lata temu nawet Rosjanin z ambasady, 61-letni
Michai³ Rybakow tak zgin±³...
Pytamy, czy w jeziorze s± piranie. Niespodziewany wybuch ¶miechu. Okazuje siê, ¿e w slangu piranie oznaczaj± ...prostytutki.
¦wiêta prawda. I ³adnie wyja¶nili swój ¶miech, ale ¶mieli siê z czego
innego. No pomy¶l, przychodzi nad Morskie Oko gringo i pyta gdzie tu s±
mewy. Bo morskie to musz± byæ mewy. Wiêc
¿eby zatuszowaæ ¶miech powiedz± mu, ¿e mewa to dziwka.
Piranie s± w Pantanale. Du¿e. A ma³e s± w Amazonii. Te¿ dzielne i
niebezpieczne. Ale nie maj± skrzyde³ i do Brasílii nie dolec±.
zwiedzam mauzoleum ojca – za³o¿yciela Brasilii prezydenta Jesculino Kubitschka de Oliveiry.
Juscelino.
dziecka Brazylijczyka i czeskiej emigrantki
Emigrantem by³ dziadek matki Juscelino Kubitscheka, Jan Kubíèek (Tøeboò,
Czechy). Nawiasem, Rom, ale to za ma³o, ¿eby robiæ ¶wiêto Romów, ¿e ich
cz³owiek by³ prezydentem. Reszta Kubitscheka, jego 7/8 to nie-Romowie.
W kwestiach zamachów autor jest wierny obowi±zuj±cym antykomunistycznym
pogl±dom. Tak pisze o roku 1964:
Armia nie chcia³a bezczynnie przygl±daæ siê, jak w³adze pañstwa skrêcaj± w lewo, komunizuj±, ocieplaj± i tak dobre relacje z Moskw±.
Znamy to. U nas endecja nie chcia³a patrzeæ jak Gabriel Narutowicz komunizuje
i ociepla dobre relacje z ¯ydami i masoneri±.
Gdy w koñcu wojsko oddawa³o – w demokratyczny sposób, przy zachowaniu
wszelkich standardów – w³adzê w po³owie lat 1980-ch
Oj, bardzo demokratyczny sposób. Kasa pusta, a nawet 150 miliardów d³ugów
– odbój, panowie.
Prezydent Lula nie jest wrogiem Waszyngtonu, jest superpragmatyczny, ale
gdzie mo¿e tam Jankesom szpile wbije... St±d kupuje uzbrojenie od Francuzów,
a nie od USA.
Prezydent du¿o mo¿e, ale o takich zakupach decyduj± komisje specjalistów. I
np. od dawna wyrzutnia brazylijskich satelitów jest we francuskiej Gujanie.
Trochê to powi±zane, n'est ce pas?
No i aktualno¶ci polityczne, w (4):
Ostatnio np. aresztowano gubernatora stanu federalnego Arude.
Patrzy³em nieco og³upiony, zastanawiaj±c siê: co to by by³a gmina powiatowa
czy powiat wojewódzki? Federacja sk³ada siê ze stanów, ale... ach! On pisze
o Distrito Federal, który siê emancypowa³ jako jednostka polityczna, ma
gubernatora i nieco dziwn± strukturê parlamentarn±. W mie¶cie jest rada
miejska (Câmara Municipal), w stanie jest parlament stanowy (Assembleia
Legislativa), a tam jest Câmara Legislativa. I rzeczywi¶cie siad³ gubernator
José Arruda. Czy to politycznie korzystne wspominaæ go? Przecie¿ jego partia, DEM, to
taki brazylijski PiS...
Teraz siedzi w wiezieniu, ale – jak siê mówi – posiedzi tylko do wyborów
prezydenckich, nie d³u¿ej, potem „swojaka” wypuszcz±. Pewnie
zrobiliby to wcze¶niej, ale ze wzglêdów wyborczych po prostu nie wypada.
Ech, ci Hotentoci... Swój swojaka nie okaka.
Rzecz by³a w tym, ¿e prawie ca³a Câmara Legislativa to by³y swojaki z DEM. I tylko oni prawnie mogli wylaæ na twarz gubernatora. Ale narobi³o siê du¿o dowodów, on sam formalnie odszed³ z partii, ¿e niby jego kole¿eñstwo jest czyste i niewinne. A gdy okaza³o siê, ¿e jednak grozi interwencja federalna, niezale¿ny s±d móg³ j± orzec, go¶æ odpad³, ale procesy biegn±. Gdyby rz±d federalny wda³ siê w interwencjê (za któr± trzy czwarte kraju by s³a³o u¶ciski) bez czekania na s±dy, prawnie przekroczy³by swoje uprawnienia i po ¶wiecie (a szczególnie w S24) g³o¶no by by³o o komunistycznej bezprawnej dyktaturze w Brazylii. Demokracja ma swoj± cenê. Przede wszystkim kosztuje du¿o czasu. poniedzia³ek, 12 kwietnia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: nightwatch, ip-93-154-129-5.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2010/04/12 07:53:51
Jezus nie urodzi³ siê w Brazylii. Jezus jest Polakiem tak jak jego matka.
2010/04/12 17:45:02
Masz racjê, na miejscu tego europos³a Prawdziwy Patryota walczy³by o polsko¶æ Naszego Króla a¿ do ostatniego Brazylijczyka.
2010/04/12 18:54:35
ANDSOL,
¶wietny tekst, jak zawsze. Czy mogê prosiæ o kontakt na adres teresa.stachurska@gmail.com ? 2010/04/12 19:28:27
Publicznie: po tak ciep³ych s³owach przyznajê sobie tytu³ barona. Proszê mi mówiæ andsol von andsol.
Prywatnie: Tereso, ju¿ piszê.
Go¶æ: rysberlin, dslb-088-073-065-242.pools.arcor-ip.net
2010/04/12 20:17:13
andsol von andsol
dobre biedny ten" Europosel" pirani nie spotkal,a szkoda moze "dogryziony" mialby wiecej czasu na reszersze 2010/04/12 20:31:38
@rysberlin: ochron± pos³ów nie zajmujê siê, ale piranii bêdê broniæ, nie kpij z niej. Wolê te z Pantanalu, bo mniej ich trzeba na³owiæ siê, ale s± ¶wietne przyrz±dzone w ka¿dy sposób. Gotowane, sma¿one, pieczone - o¶ci niewiele i wymiar niez³o¶liwy, t³uszczu bez nadmiaru, smak lekki, a przy ³owieniu przyjazne, tylko palec im daæ i lgn± do cz³owieka.
|
|